obóz ICC
Wróć do Inne#101 Julitka
Ej, Zuzler, to była moja kwestia! :) Niektórzy jadą "Zobaczyć morze", niektórzy lubią nowy komputer, inni (jak ja) uwielbiają nowe kosmetyki, ale taka okazja zwykle zdarza się raz. A mnie to już w ogóle, bo mam te głupie 2 krzyżyki na pochylonym karku! :)
#102 papierek
mi napisał, że cena ok 2000, ale 0 info, o kwestionariuszu nic a nic nie wiem, żadnych, dosłownie żadnych info, a wyjazd już za 15 dni, więc tak jakby ten... troche lipa. Ale też napisał, że jestem na głównej liście więc mam tą pewność, że jadę, przynajmniej chcę w to wierzyć, :)
#103 Zuzler
Wieści z Frontu:
Ja: Jakby ci tu... Niezależnie od tego czy w końcu będzie miejsce, czy nie, mam nadzieję, że mi o tym powiesz
Tomek: tak
niestyty sponsorzy kazali mi czekać znów do środy na odpowiedz
#104 mikolajholysz
tak też wczoraj dostałem takie info
#105 misiek
Mikołaju- a czy ja krytykuję sam obóz? Nie- raczej, decyzję niektórych w stylu- zastaw się and postaw się. Z resztą- przepraszam, jednak niczego nie krytykuję. To tylko wasza sprawa. Nie chciałem, by to zostało odebrane w negatywny sposób.
--Cytat (mikolajholysz):
to, że z czegoś byś nie skorzystał nie znaczy, że musisz to krytykować zwłaszcza, jak krytyka nie jest zbyt konstruktywna.
Dla mnie sytuacja z ICC wygląda tak jak przez dłuższy czas sytuacja ze screenreaderami. Drogie? no drogie, ale nic tańszego a podobnego nie ma. Narzeka się, ale się bierze bo nie ma alternatywny. Ja ICC w pewnym sensie traktuję jako inwestycję w przyszłość, to na wielu frontach pomoże mi uporać się z niektórymi problemami, od lepszego ogarnięcia języka w rzeczywistości przez poznanie ciekawych ludzi, a znajomości nigdy nie szkodzą, po ogarnięcie się lepsze z orientacją, samodzielnością i zdobycie nowych umiejętności. To nie są zwykle wakacje, to wyjazd, który czegoś uczy i zaprocentuje w przyszłości, kto wie, czy w perspektywie kilku lat przez którąś ze zdobytych znajomości czy chociażby przez głupie otwarcie się na świat i samodzielność te wcale nie 4, a 2 tysiące się kilkunastokrotnie nie zwrócą. To w pewnym sensie wakacje i możliwość rozrywki oraz spotkania niewidomych ludzi (a to też jest potrzebne, mi na przykład w ogromnym stopniu) ale można to też traktować w kategorii inwestycji we własną przyszłość. Tutaj to przywołane przez ciebie kompanie się w morzu to najmniej ważna część imprezy, bardziej dodatek do całości niż coś, po co się tam jedzie. Wiadomo, po historiach kilku osób, które byly na zasadzie "a bo ja angielskiego nie znam a kwestionariusz to mi koleżanka wypełniła" można odnieść wrażenie, że to są zwykłe wakacje, ale to jest wyjątek a nie reguła. Ci co byli to potwierdzą. A co do wolnych czterech czy dwóch tysięcy, mówię, kwestia priorytetów. Komputer się zużyje, taka okazja na zdobycie znajomości, samodzielności, umiejętności i doświadczenia może się nie powtórzyć. Z resztą na co dostaje się te wszystkie stypendia, przecież nie po to, żeby leżały i traciły na wartości wraz z inflacją.
--Koniec cytatu
#106 Julitka
Nie no, jaja jakieś! Jaka środa? A może niedziela, żeby nam został tydzień do wyjazdu??? A nie możemy tej głupiej sumy już wpłacić, a on nam odda? Przecież, na litość boską, trzeba rezerwować lot!
#107 Zuzler
A ja proponuję już pakować pleck i na piechotę. Jak się wyprężymy, to jedną trzecią drogi chociaż przejdziemy
#108 Julitka
Ha... ha... ha... Chyba naprawdę tak będzie!
#109 jamajka
Jak nie będzie info, to po prostu się do niego zadzwoni i spyta, ale to po środzie.
#110 jamajka
A przy okazji, ktoś pamięta konkretne daty terminu wyjazdu? xd
#111 mikolajholysz
chyba 22 do 31, ale glowy sobie uciąć nie dam
#112 papierek
tak pisze na fb na stronie, że 22 / 31
#113 Julitka
Tak, te daty.
#114 mikolajholysz
Uwaga uwaga, grupa niech sprawdzi maile, reszta niech słucha. Wychodzi na to, że nasze wieszanie psów na koordynatorze było bezppodstawne ale to już tak jest, że zawsze szuka się kozła ofiarnego. Koordynator rbił co robił bo sam nie wiele wiedział, okazuje się, że to sposnor miesiąc temu złożył pewne objetnice, więc sprawa była teoretycznie załątwiona,, a teraz robi się problem, bo nie wiadomo na ile te objetnice będą dotrzymane i tu akurat koordynator w mojej opinii podjął takie kroki jakie powinien z takimi informacjami jakie posiadał.
#115 Zuzler
To prawda.
#116 Zuzler
Mhm... Nagrywacie filmiki?
#117 papierek
nie, na koordynatorze nie wieszano psów za to, że nic nie wiedział tylko za to, że tak późno :) co robi już różnicę. Ja jestem za zbiórką na pomagam.pl oczywiście, ale jakby ta zbiórka tak zaczęła się z 2 miesiące wcześniej, to byśmy mieli też dużo większe info Kasy można zebrać za dużo, w sensie lepiej, niż za mało. Poza tym takie informacje posiadasz tylko ty, jako ten bardziej skomunikowany z koordynatorem, my dzisiaj dostaliśmy maila właściwie co się stało, a jak napisałeś, ty od miesiąca wiedziałeś, że się stara. Poza tym co od miesiąca, jak to już luty, marzec się załatwia. Mniejsza o to, nie mam tu zamiaru cisnąć Tomasza, tylko argumentuję zasadność naszego jak to nazwałeś, wieszania psów.
#118 mikolajholysz
nie, ja też wiem od dziś ale tomek mówił, że wie od miesiąca
#119 Zuzler
Ja wiem od wczoraj albo przedwczoraj xd
#120 Mulka
Czyli nadal nie wiadomo, ilu Was będzie?