EltenLink

powiedzcie co sądzicie o waszych ośrodkach szkolno wychowawczych

Back to W szkole i w pracy.

#81 Monte

Nie, tam są tylko chłopaki ze szkoły specjalnej, internat dla chłopców będzie w remontowanym starym internacie dziewcząt, na razie chłopaki mieszkają tam, gdzie wcześniej. (mucha):
no tak mało ludzi to i jeden internat dla wszystkich jest? czy chłopcy to ze specjalnej szkoły tylko?

--


Give me a sign.
2026-02-28 17:49

#82 zywek

Co Ty gadasz? Toż wybudowali nowy budynek za waszym starym.



2026-03-01 10:27

#83 Monte

Nie, stary internat jest w remoncie.


Give me a sign.
2026-03-01 11:24

#84 Monte

Nie wiem, czy coś jeszcze wybudowali.


Give me a sign.
2026-03-01 11:24

#85 Monte

Jak znowu tam pojadę, to dowiem się więcej, bo może cośpomyliłam.


Give me a sign.
2026-03-01 11:24

#86 Natalia2000

Muszę się niestety zgodzić,
Nauka orientacji w większości ośrodków leży i podnieść się nie może,
Miałam w swoim życiu … 7 czy 8 instruktorów, i… było bardzo różnie, trójka mnie faktycznie czegoś nauczyła,
Reszta , mam niestety wrażenie, że porobili te kursy orientacji, ale mieli w międzyczasie inną pracę, w internatach czy jako nauczyciele, i nie mieli wystarczająco dużo czasu, żeby się poświęcić nauce orientacji innych.
Moja pierwsza , zupełnie pierwsza instruktorka , wspaniała kobieta, pracowała chyba tylko jako instruktorka, miała czas żeby go poświęcić dla mnie, i to od niej nauczyłam się najwięcej, wiem, że gdybym miała z nią zajęcia przez więcej czasu, byłabym w zupełnie innym miejscu samodzielności niż teraz.
Miała też najlepsze metody nauczania.
Lepszej instruktorki już później nie miałam, nikt nie był w stanie jej dorównać.
Było też później dwóch instruktorów z którymi mogłabym coś więcej się nauczyć, ale niestety zajęcia z jednym przypadły mi na czas pandemii, nad czym ubolewam, bo gdybyśmy mieli więcej ze sobą doczynienia w kwesti zajęć, mógłby też pójść w dobrą stronę trochę rozwój umiejętności, jestem tego pewna.
Mam niestety też wrażenie, że to nie dokońca może być winą samych instruktorów, może prowadzenie kursów dla instruktorów poszło w dół?, no bo ta starsza kadra instruktorska… świetni profesjonalni, a przede wszystkim skuteczni instruktorzy, od których faktycznie można było dostać potrzebne umiejętno ści,
Kwestia godzin, też na początku myślałam Daszku, że tam gdzie byliśmy nie było zbyt dużo tych godzin, ale idąc dalej , do kolejnego miejsca , przekonałam się, że może być jeszcze gorzej, czasami jak były zajęcia raz czy dwa razy w miesiącu to było dobrze.
Kolejna rzecz, zbyt częste zmiany instruktorów, instruktor potrafił mi się zmienić co rok, albo co dwa lata … niestety.
Coś jeszcze chciałam dodać w temacie, ale teraz nie pamiętam.




2026-03-01 11:34

#87 zywek

Nic nie jest w remoncie, wybudowali nowy budynek z tektury i gipsu dla chłopaków jkoś za starym dziewczyn. Z tego co wiem to już nawet do użytku oddali albo mieli oddawać jakoś zaraz.



2026-03-01 13:14

#88 Zuzler

Miałam w sumie 4 instruktorów orientacji, jedną osobę już poza ośrodkiem. O pierwszej z kolei sie nie mogę wypowiedzieć odpowiedzialnie, bo pracowała ze mną, gdy byłam w 1 i 2 klasie. Ale to ona nauczyła mnie chodzić z laską, czego, mimo że ośrodek jakoś nie zapewnił mi zajęć przez kolejne kilka lat (nie wiem dlaczego), nie zapomniałam. Potem miałam niewątpliwą przyjemność uczyć się dalej kolejne 2 lata, obstawiam, że z tą samą panią, którą tak chwali Natalia. I ja też ją będę chwalić. Nikt wcześniej i nikt potem nie pokazywał mi mapek okolicy, nie kazał rysować własnych planów pokonywanej trasy, nie pokazywał na planszach jak wygląda rondo czy zatoczka autobusowa. Potem była orientacja służąca głównie nauczeniu się jakiejś tam trasy jednej z drugą i jeżdżeniu, nawet do Poznania, ale co najwyżej ze słownymi opisami miejsc. Choć prosiłam tego nauczyciela, żeby mi czasem coś narysował, choćby tu i teraz na ręce, nigdy tego, niestety, nie zrobił. A na koniec, na studiach, pojawiłą się osoba niezwiązana z ośrodkiem, która też tylko na dobrą sprawę uczy trasy i pomaga odnaleźć w budynkach istniejące tam plany, ale za to robi to bardzo dobrze. Tylko tego się absolutnie nie zamierzam czepiać. Sądzę, że gdyby było więcej czasu, ta osoba też nie byłaby przeciwna spróbowaniu czegoś więcej, tylko na studiach, obawiam się, zajęcia z orientacji służą temu, żeby człowieka nauczyć trafiać tam, gdzie trzeba, nie sprawieniu, żeby nauczył się orientacji od podstaw. Cel użytkowy, nie pedagogiczny.
Swoją drogą, w innych ośrodkach też osoby dojeżdżające w kwestii zajęć z orientacji były traktowane bardziej po macoszemu?



2026-03-01 14:39

#89 mustafa

Jak ja się cieszę, że moja mamuśka wypatrzyła lata temu na ulicy jakąś instruktorkę z kursantem. Dzięki temu zanim ja trafiłem do ośrodka to ja już umiałem chodzić z laską.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-03-01 14:46

#90 Monte

Z tektury i gipsu? O matko.


Give me a sign.
Edited 2026-03-01 15:26

#91 Natalia2000


Tak Zuzlerku, też mi przypomniałaś, że coś takiego robiła, plany plus dźwięki binauralne, miałam z nią od małego dziecka to znaczy od wwrd, nie wiem czy pamiętacie, ale przez jakiś czas były w wakacje takie zjazdy na które właśnie dzieci z wwrd przyjeżdżały z rodzicami na tydzień czy dwa w okresie wakacyjnym, i mieliśmy właśnie zajęcia z orientacji przestrzennej, i inne też, nie pamiętam już jakie jeszcze, ale orientację z tą Panią pamiętam, robiła też coś, czego nikt już później nie robił, dawała ci konkretną trasę, a sama czekała w wyznaczonym miejscu, i musiałaś dojść tam sama, ona oczywiście obserwowała wszystko, ale to Ty musiałaś sama tam dojść, i naprawdę nie wiem teraz czy to wszystko zdawało rezultaty, dlatego, że ona naprawdę była dobra i umiała nauczyć, pracować odpowiednio, czy może dlatego, że byłam mała, nie przejmowałam się niczym, tylko jak miałam iść to szłam, i wiadomo, umysł bardziej chłonny,... miałam z nią od momentu ... no może cztery pięć lat miałam jak zaczełyśmy, do skończenia czwartej klasy szkoły podstawowej.



2026-03-01 15:26

#92 Monte

Co to jest wwrd?


Give me a sign.
2026-03-01 15:28

#93 daszekmdn

A która to? Myślę, że chyba możecie powiedzieć :D.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2026-03-01 15:49

#94 Zuzler

Pani Alina, bez nazwiska też będziesz wiedział.
Pamięam też, że ona kazała iść, nie przejmować się, sama szła absolutnie się nie narzucając i niesłyszalnie za mną, ale zawsze był bezpiecznik. Gdyby coś się działo i poczułam, że chcę, żeby podeszła, miałam podnieść rękę, w innym razie nadal obserwowała z odległości, choćbym poszła w złą ulicę, wlazła na parking, weszła do nie tego sklepu. To ja wyznaczałam, zapewne do stopnia przy którym nic mi naprawdę nie groziło, ramy swojej samodzielności na zajęciach i to był po prostu sztos.



2026-03-01 15:57

#95 mustafa

A to ja myślałem, że to jest standard i że tak właśnie wygląda orientacja przestrzenna.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-03-01 15:59

#96 Natalia2000

Po kolei, wwrd, wczesne wspomaganie rozwoju dziecka, w Owińskach powstało w 2001 roku, w innych ośrodkach też funkcjonuje, czyli dziecko z niepełnosprawnością jest objęte opieką specjalistów od momentu narodzin, no może odrobinkę później do momentu pójścia do szkoły, wiecie, kompensacja wady wzroku, plus inne zajęcia, wiem też, że z Owińsk jeżdża też po domach, podobno bywali i u mnie, wiem po rozmowach z osobami które pracują, bo sama nie pamiętam, co tam dalej, z ogromną przykrością Mustafa, niestety, zajęcia z orientacji przestrzennej, uważam, że tak, to co napisałeś, to znaczy to co my napisaliśmy, powinno być standardem, niestety tak nie jest,.



2026-03-01 16:09

#97 Monte

Aha, to ja nie kojarzyłam tego skrótu, u nas to się nazywało dział wczesnej interwencji albo wczesna interwencja.


Give me a sign.
2026-03-01 17:38

#98 Natalia2000


Tak, o to samo chodzi.



2026-03-01 18:17

#99 Monte

Rozumiem. Dzięki za rozwinięcie skrótu.


Give me a sign.
2026-03-01 18:26

#100 daszekmdn

To ja tej pani chyba nie znam ;)


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2026-03-01 20:18