EltenLink

powiedzcie co sądzicie o waszych ośrodkach szkolno wychowawczych

Back to W szkole i w pracy.

#61 Kuba12565

ooooooo moja koleżanka odeszła z lasek do krakowa na tyniecką i jest bardzo zadowolona, i jeszcze w klasah tam są tablice multimedialne.



2024-07-14 09:18

#62 Zuzler

No to akurat w Owińskach też było, tylko, widzisz, dla ślepoczka to chyba średnio użyteczne urządzenie.



2024-07-14 18:04

#63 daszekmdn

Ale co było? Automat? Na Tynieckiej jest jeden obrailowany a drugiego można się było nauczyć.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2024-07-15 05:29

#64 Zuzler

Tablice multimedialne.



2024-07-15 14:23

#65 Kuba12565

tak



2024-07-16 00:19

#66 Kat

Dołączam do teamu Owińska. Mój pobyt tam to lata 90-te, a samą szkołę opuściłam w 2003 r. Mam wrażenie, że wtedy jeszcze edukacja była na jako takim poziomie. Nie wspominam tego czasu jako wybitnie złego, ale szczególnym sentymentem też go nie darzę, niemniej żadnej traumy z powodu pobytu w ośrodku nie mam. Wiem za to, że aktualnie jedno ze stanowisk kierowniczych pełni tam osoba która chodziła ze mną do klasy w liceum
Nie powiem, że niczego tam się nie nauczyłam, jeśli chodzi o tzw. codzienność, ale przyznam, że orientacja wypadała tam naprawdę mocno średnio. Nie wiem jak jest teraz, ale wtedy szału nie było.


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2024-07-20 19:33

#67 Monte

Ja nie mam pojęcia @Kuba, o czym ty mówisz, bo za moich czasów nigdy nie śmierdziało w podstawówce, no z wyjątkiem czasu po 18 listopada 2007, kiedy szkoła się spaliła i czuć tam było zapach zpalenizny. Pamiętam jeszcze, że w nowej szkole w mojej klasie momentami czuć było wilgocią i ściany były mokre, ale chyba to naprawili. No chyba, że wchodziłeś do klasy po którymś chłopaku, nie mającym pojęcia, do czego służy prysznic czy wanna i akcesoria do prania własnej osoby.


Give me a sign.
2024-08-04 21:19

#68 Kuba12565

ale mi hodziło o jadalnie, i tak z lasek odeszło w tym roku 20 osub, niedługo, i nikogo tam niebędzie.



2024-08-22 09:02

#69 Julitka

Serio? Przez jadalnię i smród na korytarzu? A coś takiego jak, nie wiem, poziom nauczania, lekcje samodzielności i takie tam banały? :D


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2024-08-22 09:57

#70 mustafa

Poziom nauczania z zasady będzie w takich ośrodkach niski, bo są tam często osoby z dodatkowymi schorzeniami na poziomie umysłowym, więc zrównujemy w dół w ramach wyrównywania szans.

-- (Julitka):
Serio? Przez jadalnię i smród na korytarzu? A coś takiego jak, nie wiem, poziom nauczania, lekcje samodzielności i takie tam banały? :D

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2024-08-22 10:28

#71 Julitka

No tak, ale bardziej mi chodzi o to, że ludzie odchodzą przez rzeczy tak... banalne, jak fakt, że ktoś nie lubi szynki na śniadanie.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2024-08-22 12:04

#72 Zuzler

Julito, nie zapominaj, że to była opinia kolesia lat bodajże 12.



2024-08-22 14:47

#73 Monte

Poza tym, napewno ludzie odeszli, bo skończyli szkołę, a nie dlatego, że śmierdziało na jadalni. XD


Give me a sign.
2024-08-22 16:41

#74 Natalia2000

i to chyba nie dokońca w pełni sprawnego intelektualnie mam takie wrażenie.
-- (Zuzler):
Julito, nie zapominaj, że to była opinia kolesia lat bodajże 12.

--



2024-08-22 20:06

#75 Julitka

Może nie szafujmy takimi stwierdzeniami jednak, dobrze?
-- (Natalia2000):
i to chyba nie dokońca w pełni sprawnego intelektualnie mam takie wrażenie.
-- (Zuzler):
Julito, nie zapominaj, że to była opinia kolesia lat bodajże 12.

--

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2024-08-22 20:13

#76 Zuzler

Może i nie szafujmy takimi, jednak kolega wypowiada się w sposób nieprzemyślany.



Edited 2024-08-22 22:45

#77 Magda.rz2411

Ja byłam W bydgoszczy 3 lata i chyba ktoś powiedział, że to brzydki budynek z czerwonej cegły. Fakt, ale po remoncie nie ma już klimatu.
Co do pobytu tam, kiedyś uważałam, że to było tylko dobre dla mnie, z perspektywy czasu uważam, że tylko jedna rzecz tam była dobra, pani instruktor od orientacji, i fakt, że byłam rocznikiem będącym w projekcie dzięki czemu zwiedziłam południe polski. ze złych rzeczy, jeśli ktoś jest ambitniejszy to będzie mu tam ciężko bo poziom nauczania jest niski, jest jedna wychowawczyni z piętra dziewczyn niestabilna emocjonalnie i mająca faworytów, w szkole nauczyciele potrafi obgadywać klasę na korytarzu tak o bo może.
ksiądz potrafi nie odpowiedzieć dzień dobry bo nie chodzisz na religię.
co do posiłków to przynajmniej w Bydgoszczy problem był taki, że nie zawsze każdy płacił , a i tak musiał dostać posiłek, więc koszt zrobienia posiłku dla powiedzmy 200 osób był zawsze taki sam, ale ilość pieniędzy niekoniecznie.


Pozdrawiam, Magda
2026-02-23 15:11

#78 Monte

Kiedy byłam w Laskach we wrześniu, dowiedziałam się, że w internacie dziewczyn zaszły pewne zmiany, np. mają tam teraz katering, czego za moich czasów nie było, jest mniej dziewczyn, jedno skrzydło zajmują dzieciaki ze szkoły specjalnej i są tam też chłopcy, w samym ośrodku zrobili zakątek matki Czackiej.


Give me a sign.
2026-02-27 22:13

#79 mucha

no tak mało ludzi to i jeden internat dla wszystkich jest? czy chłopcy to ze specjalnej szkoły tylko?



2026-02-27 23:34

#80 daszekmdn


-- (Kat):
Nie powiem, że niczego tam się nie nauczyłam, jeśli chodzi o tzw. codzienność, ale przyznam, że orientacja wypadała tam naprawdę mocno średnio.
--
Na moje czasy 2012-2022 nic się nie zmieniło.
Był 1, może dwóch orientantów, którzy chcieli coś więcej niż łażenie od szkoły do słupa czy po samych Owińskach. Dostać się do nich było trudno, bo jako, że byli fajni, to każdy chciał.
Inna kwestia, że sama orientacja jako pojęcie jest źle moim zdaniem prowadzona w większości placówek.
Uczy nas się tam konkretnych tras. O ile w takim Krakowie, Łodzi, Bydgoszczy ma to sens, to w takich Owińskach? Po co mi wiedzieć, jak dojść tam do poczty, ośrodka zdrowia czy gdzieś?
W dużych miastach sens jest w tym, że ktoś faktycznie może chcieć tam później zostać, i ma coś już obcykane, wie jak działa takie miasto. A kto zostanie w Owińskach jak to jest w pewnym sensie wieś?
Gdzieś to już pisałem, że orientacja powinna skupić się przede wszystkim na nauce rozwiązywania problemów, radzenia sobie a nie wkuwaniu tras. Uczyć się drogi do czegoś to ja mogę w okolicy domu gdzie realnie mieszkam i realnie mi się to przyda.
Nauczę się dróg w szkole? OK. Nagle się zgubię? Nie pokazano nawigacji i nie umiem jej używać i nawet nie wiem czego użyć? I co wtedy? Improwizuj, głupku. Ważne, że wiesz jak dojść do sklepu po batony...
Co do innych aspektów samodzielności?
Co roku mieliśmy testy samodzielnościowe jakieś rozpoznawanie pieniędzy, podpisywanie się i inne takie. Tylko to wyglądało tak, że nas testowano, a później niezależnie od wyniku raczej nikogo nie nauczono tego, co wypadło na testach jako brak umiejętności.
Eee dużo by gadać.
Nadal podtrzymuję, że Tyniecka była najlepszym z ośrodków.
A z orientacji najwięcej nauczyłem się chyba sam na własnych błędach w ciągu ostatnich kilku lat. Niektórzy mówią, że zbyt ładnie i sensownie to nie chodzę. Zgadzam się. Natomiast dojde tam gdzie potrzebuję :). Z resztą im więcej będę łazić, tym będzie sensowniej. Nawigacji używam, appki do rozkładów połączeń mam, jak czegoś nie wiem pytam ludzi, i jest zajebiście.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Edited 2026-02-28 01:51