obóz ICC
Wróć do Inne#241 denis333
@mikolajholysz: Po prostu mając te naście lat po raz. Nie miałem pieniędzy, a po drugie, nie chciałem nikogo zamęczać moją słabą znajomością angielskiego. No ale z drugiej strony kręciły mnie takie przeżycia i do dziś wybiegam sobie wyobraźnią w nierealną przyszłość, jak b to było, gdybym na taki obóz pojechał. Hmmmm. A gdyby tak uderzyć z warsztatem, naprzykład o djingu z perspektywy osoby niewidomej? Obiło mi się o uszy, że ktosiu od zajęć może być w dowolnym wieku. No tylko tu się pojawia kolejna przeszkoda: Angielski, który nie jest ogarnięty na tyle, żeby mówić płynnie bez zacięć, tłumacząc jeszcze różne chore djskie terminologie przy okazji :P
#242 jamajka
TY, no ale to jest akurat zarąbisty pomysł, a te chore terminologie i tak zwykle są nieprzetłumaczalne i są po angielsku. Ty się człowieku, ucz! Sama bym pojechała!
#243 denis333
Hmm. No w sumie? Cue points, bpm, pitch fader, etc. Tylko jak cholera mam niby wytłumaczyć wejścia w tzw. Frazę? żeby nie było efektu clap clap?
A dobra. To nie na ten wątek :P
#244 jamajka
Nic prostrzego. Posłuchać kogoś, kto to robi. :p
#245 talpa171
Masz cały rok, to słownik do ręki i się uczysz. :)
W rok to taką fachową terminologię ze 20 razy zdążyłbyś opanować, więc...
Ale w przyszłym roku na ICC nie będzie dostępu do morza... I będę niepocieszony. Ile ja czasu spędziłem podczas całego wyjazdu w Adriatyku, to wolę nie liczyć. :)
#246 Julitka
Wiecie co? Bardzo, bardzo mnie dziwi Wasze podejście, że jeno brytyjski akcent to jest ten poprawny i generalnie tsza dążyć do doskonałości, żeby z tym akcentem gadać. Może mnie to tak drażni dlatego, że przez cały poprzedni rok uczyłam się, że nie ma "wzorcowej" formy języka. Nie jest tak, że tylko ta konkretna gwara, ten akcent, jest "właściwy". Takie podejście było w poprzednich wiekach, jak się arystokracja chciała zdystansować od plepsu. Taka prawda. Nas, lingwistów, uczy się wytrwale, że każda odmiana języka, każdy pozorny odchył, jest tak naprawdę... językiem. Tzn. nie odrębnym językiem, ale działa na równych prawach. I dlatego nie uważam, żeby akurat brytyjski akcent był "tym jedynym". I jak słyszę o wyższości brytyjskiego akcentu nad innymi, to mnie krew zalewa. No bo, surprise, akcentów brytyjskich też jest od groma, na co sami zwróciliście uwagę. I dlatego, o ile ktoś nie wymawia R typowo po polsku i nie utwardza samogłosek i nie robi tego wszystkiego, co jest tak dla Polaków-cebulaków charakterystyczne i jeżeli można go zrozumieć, to nie ma powodu, by dążył do doskonałości, jaką jest akcent brytyjski. Ja np. sto razy bardziej wolę amerykański, bo jest zwyczajnie łatwiejszy do opanowania. I nie dlatego, że "uczymy się go w szkole" (to też, ale mniej) - raczej po prostu dlatego, że dla nas, Polaków, jest łatwiej przyswajalny.
#247 jamajka
Czekaj, czekaj, nie pędź. A kto tu powiedział, że to jest jedyny poprawny? Nikt tak nie mówił! Ja tylko powiedziałam, że w szkołąch go nie uczą. Uczą? No nie. I tyle miałam na myśli. WYmowy nie muszą, uczyć rozumieć powinni, ale tego nie robią. o jest fakt, nie opinia. :p A to, kto jaki akcent woli, to już przecież osobiste. Ty wolisz amerykański, o ile wiem talpa171 też, ja np. wolę brytyjski. I co? I nic. Nie uważam, że jest lepszy, po prostu bardziej mi się podoba.
#248 Julitka
A to fakt, że nie uczą. Tzn. faktycznie wymowy nie muszą, ale rozumieć - powinni. Ja np. idąc na studia nie bardzo miałam świadomość różnic pomiędzy nimi (nie mówię o melodii, ale o produkcji dźwięków) i teraz bardzo żałuję, że nie zdecydowałam się na amerykański, gdy była taka możliwość. I nie mówię, że tutaj uważa się ten akcent za doskonały, ale jednak generalnie taka tendencja jest.
#249 denis333
ooo i tutaj @julitka wylała całą moją frustrację na ludzi, którzy wolą brytolski od tego łatwiejszego, amerykańskiego. Choć pewnie autorka miała troszkę co innego na myśli. Nie mniej jednak każdy uczy się, jak mu łatwiej. I tak nic nie przebije akcentu nowozelandskiego, gdzie większość samogłosek jest ze sobą zamieniana, i czasami naprawdę ciężko zrozumieć szybko mówiącego nowozelandczyka. U nas w szkole były wolontariuszki z tamtego kraju, więc wiem, co mówię.
Wracając do icc: Możliwości to jedno, chęci, to drugie. Po za tym chyba nie majakiegośtakiego eleganckiego słownika z terminologią muzyczną. A przynajmniej ja nie znalazłem. A jeśli jst, to mnie poprawcie i oświećcie za razem.
#250 jamajka
U mnie jedyne co, to jest tendencja do uważania go za... jakby to ująć, oryginalny. Pierwszy. Taki, jaki kiedyś był. Inna sprawa, że zależy, o jakim kiedyś mówimy, bo jak ktoś nie lubi np. niemieckiego, to niech niesłucha wczesnego angielskiego, co nie? A wracająć do icc, słuchajcie. Jak ktoś jest nie przyzwyczajony do różnorodności akcentów, to icc jest bardzo fajnym miejscem, żeby się przyzwyczaić. Są tam Brytyjczycy i Niemcy, uwielbiam, jak Niemcy mówią po angielsku, ale też jest cała ta nasza, rodzima, słowiańska brać, a zdarza się nawet, że są takie ewenementy, jak w tym roku, czyli Japończycy na przykład. :d
#251 Julitka
taaa, Japońce to niezłe były w tym roku... tylko akurat u nich się tego języka niewiele można było nasłuchać. :)
#252 jamajka
Słownika nie musi być, musi być chęć do sprawdzania tego, czego nie wiesz i po prostu czytania tego, co sam chcesz zrobić, po angielsku. Samo ci się przestawi, uwierz mi.
#253 denis333
Pora zatem ruszyć z jakimiś szkółkami mixowania własnie w powyższym języku ;)
#254 Julitka
Nom, to fajne by było, może bym się nawet zapisała! :)
#255 denis333
@julitka ale co masz na myśli? Bo raczej nie kojarzę ciebie od strony dźwiękowych zainteresowań ;)
#256 Julitka
Hah, to mało o mnie wiesz. No dobra, ja po prostu chciałabym wiedzieć, jak sobie przystosować głupi podkład do występu. Więcej mi nie trzeba.
#257 jamajka
Głupi podkład do występu to nie tu, ale też bym chciała wiedzieć
#258 Julitka
Poniekąd też tu, w jakimś stopniu.
#259 Julitka
Bo nie chodzi mi o komponowanie, tylko np. o zmianę istniejącego pliku. dzisiaj musiałam powielić fragment utworu. W sensie wiecie... tak go wydłużyć o już istniejący w nim fragment. Koszmar!
#260 mikolajholysz
No ale fakt faktem, że na ICC nic nikt o dźwięku nie robił a przydać to by się przydało.