[18 plus] Kawały
Wróć do Humor, gry i zabawy#1141 Zuzler
Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
- Byłem u dziewczyny...
- I co, i co???
- Waliłem caaaaaałą noc!!
- Łooo!!!!!!
- ...i nikt nie otworzył :(
#1142 Zuzler
Autobus gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpadła na księdza.
- Przepraszam, tak szybko stanął
- Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebanii...
W autobusie straszny ścisk. Nagle hamowanie, pisk opon i młoda dziewczyna wpada na
starszego pana.
- Ale tłok - usprawiedliwia się zawstydzona.
- To mój - mówi chłopak obok.
W autobusie:
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika z chęcią
skasowania biletu.
Autobus rusza a dziewczyna traci równowage i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
- Przepraszam, myślałam że zdążę jak stał.
#1143 balteam
To nie kawał, ale taka ciekawostka,
1 z użytkowników ma bardzo piękny nick:
suko
Jakiś nNiemiec, tak z wizytówki wygląda, ale nick fajny;P
#1144 Paulinux
Też ostatnio zauważyłam
#1145 Zuzler
Szedł ksiądz ulicą, potknął się o nierówność chodnika i zaklął:
- O cholera.
Po czym zreflektował się:
- O kurwa, powiedziałem cholera a to grzech
#1146 Paulinux
o ja pierdolę, powiedziałem kurwa!
A chuj, i tak się wyspowiadam
#1147 pajper
To mi zuzler przypomniałaś...
Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- Cholera jasna!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz.
- Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie?
Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej.
Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia:
- Cholera jasna!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra.
- Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie.
Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
- Cholera jasna!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością.
Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
- Cholera Jasna! Nie trafiłem!!!
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#1148 Zuzler
Nauczycielka pyta dzieci:
- Kto zna jakieś zwierzę na a?
Jaś podnosi rękę:
- A może to karp?
- Siadaj! No dobrze, powiedzcie mi jakieś zwierzę na b.
Jasiu znowu wstaje:
- Być może to karp.
- Jasiu, idź na korytarz!
Jasiu wychodzi, a pani pyta dzieci:
- Znacie jakieś zwierzątko na c?
Wtedy drzwi klasy się uchylają i Jaś mówi:
- Czyżby to był karp?
#1149 Nowik
- Doktorze, dowiedziałem się, że będzie mnie operował praktykant...
- Zgadza się.
- A jak mu się nie uda?!
- To my mu dwójeczkę postawimy.
#1150 Zuzler
- Jasiu, jeśli powiem "jestem piękna" to jaki to czas?
- Czas przeszły, proszę pani.
#1151 Zuzler
pani napisała na tablicy zdanie "dzieci chętnie chodzą do szkoły"
- Jasiu, czym jest w tym zdaniu słowo chętnie?
- Kłamstwem.
#1152 Nowik
- Mój syn jest strasznie głupi. Wczoraj ukradł telefon sąsiada i złapała go policja.
- Namierzyli go po sygnale z aparatu?
- Nie, po kablu, który ciągnął się aż do naszych drzwi.
#1153 Zuzler
- mamo, ile jest pasty w tubce?
- Nie wiem.
- A ja wiem. Od telewizora do kanapy.
#1154 Nowik
- Mamusiu, a jeśli przetnę dżdżownicę, to te połówki będą się przyjaźnić?
- Z tobą - nie.
#1155 Zuzler
- Jasiu, czemu się spóźniłeś do szkoły?
- Bo pewnej pani zginęło 100 złotych.
- Pomagałeś szukać?
- Nie, stałem na banknocie i czekałem aż odejdzie.
#1156 Zuzler
Jasiu pisze wypracowanie.
- Tato, możesz mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?
- W domu nie ma ani kropli wódki.
#1157 Nowik
– Puk, puk!
– Kto tam?
– To ja, chęć do pracy. Ja dosłownie na minutkę.
#1158 Nowik
Może jak zaczniemy mówić dzieciakom, że mózg to aplikacja, to zaczną z niego korzystać?
#1159 Zuzler
- Mamusiu, Czy to tatuś kupił ci to futro?
- SYnuś, gdybym ja liczyła tylko na tatusia, to i ciebie by na świecie nie było.
#1160 Zuzler
Matka krzyczy na córkę:
- Zabraniam ci przychodzić tak późno do domu! Ja gdy miałam siedemnaście lat...
- Wiem wiem, siedziałaś stale w domu, bo ja miałam pięć miesięcy