[18 plus] Kawały
Wróć do Humor, gry i zabawy#1101 Zuzler
Matka do córeczki:
- Wiesz co się dzieje z dziewczynkami, które nie zjadają obiadu?
- Wiem. Są szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy.
#1102 Zuzler
Teściowa miała przeczucie, że kiedyś umrze. Dręczyła
więc swojego zięcia całymi godzinami, że ma jej załatwić na pogrzeb orkiestrę wojskową. W końcu
facet miał dość. Pewnego
dnia powiedział teściowej:
- Załatwiłem. Niech mama będzie gotowa na przyszły czwartek na dwónastą piętnaście.
#1103 Zuzler
Student chciał sobie dorobić i zatrudnił się jako przewodnik po Krakowie.
Dostał wycieczkę Amerykanów i oprowadza ich. pokazuje im bramę Floriańską i opowiada o murach
obronnych. W pewnym momencie jakiś turysta pyta:
- Ile lat budowali te mury?
Student nie wie, więc strzela:
- Dziesięć.
- U nas w Ameryce to by takie zrobili w pięć.
Na to student nic nie mówi i prowadzi wycieczkę dalej.
Pokazuje im Sukiennice. Nagle ten sam turysta pyta:
- A to ile budowali?
- Trzy lata - strzela student.
- U nas to takie by zrobili w półtora roku.
Studentowi gule na szyi wyszły, ale nic nie mówi, prowadzi wycieczkę dalej.
Przechodzą koło Wawelu, a on się nie odzywa. Ten sam turysta pyta:
- A co to za budynek?
- Ee, nie wiem, wczoraj tu tego nie było.
#1104 Zuzler
Czym się różni krowa od traktora?
Jak traktor nawali to stoi, a jak krowa nawali to idzie dalej.
#1105 Zuzler
Stary plemnik mówi młodemu:
- Kiedy nadejdzie ten wielki dzień, musisz się śpieszyć jak tylko umiesz.
Dotrzesz do takiej wielkiej kuli, zapukasz i powiesz "dzień dobry, jestem plemnik".
A ona ci powie "dzień dobry, jestem komórka jajowa". A dalej to już będziesz wiedział.
Plemnik robił jak mu starszy kolega kazał. Dotarł przed innymi do dwóch wielkich kul, zapukał i mówi:
- Dzień dobry, jestem plemnik.
A one:
- Dzień dobry, jesteśmy migdałki.
#1106 Zuzler
Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
Bo najpierw są ciepłe i wilgotne, a potem zabierają domy i samochody.
#1107 Zuzler
Rozmawia dwóch znajomych:
- Co robiłeś ostatnio?
- A wiesz, byłem przez tydzień na Krecie.
- Oj! Biedny ten kret.
#1108 Zuzler
Płakałem, gdy moja córka została zgwałcona.
Tylko skąd ona wzięła gaz pieprzowy?
#1109 Zuzler
Dzwoni jąkała do sanepidu.
- Czczy tto stastastacja sssasaneppidu?
- Tak, słucham?
- Jjjja chchciachciałem zzgzgłoszgłosić, żże nnna mmmomojej uuulicculicy leleleleżżleży zzdezdezdechły kkkokoń.
Leleleży ttatak odod ppparu ddni i stststraszsznie śmieśmierdzi.
- Dobrze, a na jakiej ulicy pan mieszka?
- Na Ffff Ff...
- Floriańskiej?
- Nninnie, na Fff...
- Na Fredry?
- Nninnnie, na Ffff...
- A idź pan w cholerę!
Godzinę później jąkała znowu dzwoni do sanepidu.
- Dźdzdzień ddobrdobry, jja chchchciachciałem zzgzzgłosić...
- Wiem, że koń zdechły leży i śmierdzi. Na jakiej ulicy?
- Na Ffff...
- Na Floriańskiej?
- Tttatak, jjjjuż ggo ppprzepppchałem.
#1110 Zuzler
Gościu pali trawkę w kiblu. Zaciąga się raz - światło
gaśnie. Zaciąga się znowu - światło się zapala. Po kilku machach
słyszy pukanie do łazienki.
- Co ty tam robisz w tej łazience?
- Myję zęby, mamo.
- Od czterech dni?
#1111 Zuzler
Niedźwiedź chciał zagadać do jeżyka.
Widzi, że ten coś je, więc pyta:
- Co jeż?
A jeżyk: Co niedźwiedź?
Niedźwiedź próbuje znowu:
- Co jesz jeżyku?
- Co niedźwiedź misiu?
#1112 Zuzler
Trzy myszy siedziały w barze i próbowały sobie zaimponować, która jest najodważniejsza.
- Ja to jak znajdę pułapkę na myszy, to kładę się na grzbiet, naciskam nóżką na drucik,
a jak widzę, że pułapka na mnie spada, to ją łapię w zęby i ćwiczę jakby to była sztanga. A potem biorę serek i zjadam.
Druga mysz mówi:
- Jak ja znajdę trutkę na myszy, to zbieram ile mogę, ścieram na proszek
i dodaję do kawy, żeby się trochę najebać.
Teraz obie czekają na historię trzeciej myszy. Ta dopija
drinka, wstaje i mówi:
- Dosyć ględzenia. Idę zgwałcić kota.
#1113 Zuzler
Na polanie siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi do niego wilk i pyta:
- Co tam piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami.
- O ty...! Ja ci tu zaraz! - i za zajączkiem w krzaki.
Coś się zakotłowało, wychodzi potargany wilk, a za nim niedźwiedź.
- Trzeba było spytać, kto jest promotorem!
#1114 Zuzler
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt.
Przez kolejkę przepycha się zając. Rozpycha się łokciami, aż dociera pod same drzwi. Wtedy łapie go niedźwiedź i mówi:
- A ty co się pchasz - i sru, wyrzuca go na sam koniec.
Zając znowu się dopchał do drzwi, ale niedźwiedź znowu go wyrzucił na koniec.
Sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie.
Wreszcie obolały zając otrzepuje się i mówi do siebie:
- Dobra, nie to nie, nie otwieram dzisiaj sklepu.
#1115 Zuzler
Policjant zatrzymuje studenta, patrzy w jego dowód osobisty i mówi:
- No tak, widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się - mówi policjant.
- Ano, opieprzamy się - przytakuje student.
- O, widzę, że studiujemy - ciągnie policjant.
- Nieee, tylko ja studiuję - odpowiada student.
#1116 Zuzler
Na egzaminie z anatomii egzaminator pyta studentki:
- Jaki narząd jest symbolem miłości?
- U mężczyzny czy u kobiety? - pyta studentka.
- Mój Boże - wzdycha egzaminator. - Za moich czasów było to po prostu serce.
#1117 Zuzler
Egzamin z biologii zdawali student i studentka.
pytanie brzmiało jaki narząd może powiększyć dwókrotnie swoją średnicę.
Studentka odpowiedziała "penis", a student "źrenica". Egzaminator mówi:
- Cóż, panu gratuluję zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.
Profesor biologii mówi do studentów:
- Zaraz pokażę państwu żabę. Będzie ona tematem naszego wykładu.
Zaczyna grzebać w teczce, wyciąga z niej bułkę z kiełbasą i mówi zdziwiony:
- Hm, wydawało mi się, że śniadanie już jadłem.
#1118 Zuzler
Z czego najbardziej cieszy się blondynka?
Z ułożenia przez pół roku puzzli, na których pisze od lat dwóch do pięciu.
#1119 Zuzler
Blondynka dzwoni do informacji kolejowej.
- Chciałam się dowiedzieć, jak długo jedzie pociąg z Warszawy do Gdańska.
- Chwileczkę...
- Dziękuję.
#1120 Zuzler
Pewien człowiek opowiedział blondynce kawał:
Co to jest: długie, czerwone i często staje? Tramwaj.
Ten sam człowiek na jakiejś imprezie słuchał, jak blondynka opowiadała komuś ten dowcip:
- Co to jest: długie, czerwone i często się pręży?
- Ciekawe, jak ona z tego zrobi tramwaj - powiedział ów człowiek do osoby siedzącej obok.