palenie papierosuw, picie alkocholu, używanie narkotykuw oraz uzależnienie się od lekuw przez osoby niepełnosprawne.
Wróć do Środowisko niewidomych#121 magmar
Patrząc na rzecz statystycznie chyba się zgodzę z Julitką.
Mówimy o niewidomym Kowalskim vs widzącym Kowalskim.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#122 papierek
zależy, czy polski diler, czy zagraniczny xd. polski do niewidomego nie podejdzie. :P
#123 Julitka
Zagraniczny podejdzie tylko dlatego, że nie będzie wiedział, że nie widzi. xd
#124 camila
Na pewno słyszeliście o tym, że heroina doprowadza do skręta po jednym użyciu, że w ogóle wszystkie narkołyki uzależniajom :D po jednym użyciu... Boże jedyny, uśmiałam się srogo... O tym micie z dzieckiem w piekarniku, które rodzice pomylili z mięsem przy dragach też mówią nawet w szkołach (sic!)... Ja słyszałam wersję o parce, która po kwasiurze czy emce, i technoimprezie tak zrobiła, także ten... Miłej lektury jeśli ktoś zainteresowany o tych wszystkich stereotypach - nawet jest coś o dezomorfinie <3 którą Ruscy robili, albo i dalej robią z kodeiny, benzyny, acetonu, fosforu, jodu, i czegoś tam jeszcze, a potem kończyna pukana jakoś tak dziwnie w martwicę wpada :D tak samo było z pukaniem tianeptyny i.v, ale to już był poważniejszy problem... Ten... :D :)
https://en.wikipedia.org/wiki/Urban_legends_about_drugs
#125 papierek
ja słyszałem lepsze. U nas w szkole jakiś śmieszny policjant powiedział, czy tam inny z profilaktyki uzależnień, że papieros skraca życie o rok! xd
#126 mucha
dobrze że nie od razu o 2
#127 balteam
No 1 papieros to nie, ale jak ktoś pali regularnie to tak, tak samo jak i inne rzeczy. Jest model wg którego można sobie wyliczyć o ile w teorii będzie się żyło krócej uwzględniając ile żyli nasi przodkowie i takie tam.
No i wiadomo jak ktoś będzie miał żyć 105lat to nawet jak by się postarał nad utratą zdrowia to i tak przeżyje te 80 czy 90 i inni powiedzą, że pił palił, a przeżył nie jednego.
#128 mucha
no właśnie mojim zdaniem jest reguła ale żadko się sprawdza
#129 misiek
Tylko nasi przodkowie to żyli 60 lat max, a i to była górna granica, bo przeważnie nie dożywali do piędziesiątki.
-- (balteam):
No 1 papieros to nie, ale jak ktoś pali regularnie to tak, tak samo jak i inne rzeczy. Jest model wg którego można sobie wyliczyć o ile w teorii będzie się żyło krócej uwzględniając ile żyli nasi przodkowie i takie tam.
No i wiadomo jak ktoś będzie miał żyć 105lat to nawet jak by się postarał nad utratą zdrowia to i tak przeżyje te 80 czy 90 i inni powiedzą, że pił palił, a przeżył nie jednego.
--
#130 balteam
Sprawdza się często, nie ma magicznej zależności, że na ciebie akurat nie działa.
Nie ma tak, że jak będziesz pić i palić, nie zdrowo jeść i przeżyjesz więcejniż ja to znaczy, że na ciebie nie działa. Znaczy, że po prostu jak byś żył zdrowo itd. to byś przeży z 5 czy 10 lat więcej.
#131 Pitef
U mnie w mieście jest bardzo dużo małolatów po 10/ 11 i więcej lat, już dzieciaki wąchają, palą i no ogulnie patologia straszna. Gdzie nie pójdę, tam ćpanie. Ja osobiście poza Mary Mary niczego nie prubowałem, jedynie weekendowo po pracy piwko i e-- fajek. Gardzę wszelkimi narkotykami, nie popieram prochów, jedynie jestem za tym, aby mary mary była legalna, żeby taki seba mógł sobie krzaczka chodować i sztukę albo dwie w kielni nosić... Państwo by się wzbogaciło, a i osoby zarzywające były by zadowolone. A propo dilerki. Mam tyle kontaktów że to głowa mała. Może się chwalę czy coś, ale u mnie tak to właśnie wygląda... Nie ćpajcie, zapalcie skuna i wypijcie piwko... Ja skuny też paliłem dawno i bardzo żadko. raz na pare miesięcy. Jest mi to jakoś nie potrzebne
#132 mucha
mary mary to jeszcze od czasu do czasu można zapalić nie jest to szkodliwe i też jestem za legalizacją bo palili byśmy czystą a nie jakieś niewiadomo co od dilera
#133 camila
Heh nie ćpajcie - żyjęi mam się dobrze, choć wiele osób życzących mi śmierci pewnie by się cieszyło z niej, ale póki co wyszłam z detoksu, przeczołgało mnie, klonazepam jeszcze tylko do odstawienia bo w szpitalnych warunkach podawany na codzień, i to tyle <3 tyle że żałuję i martwi mnie, że tolerancja na opioidy spada szybciej niż na jakiekolwiek GABAergiki - szczegóine benzodiazepiny. Jeszcze wpierdalam sięw pregabalinę - milutko, no milutko jest :D
#134 balteam
Oczywiście, że Maria jest szkodliwa, tylko na inny sposób niż fajki czy alko, czy karać za Marię, a fajki i alko nie, to dobry pomysł? Nie wiem, czy legalizować kolejny narko, który faktycznie i tak wszędzie jest dostępny? Też nie jestem pewien.
#135 mucha
a ja był bym za marią jest to miękki narkotyk i szkodaliwość jest znikoma
#136 balteam
To zależy, jeśli masz predyspozycje do chorób psychicznych to się dużo szybciej ujawniają. I tak wszystko zależy jak często ktoś pali, wtedy mocniej się obniża np. zapamiętywanie. Szkodliwość w stosunku do fajek i alko jest po prostu inna. Jak ktoś pije mało, to też nie jest to bardzo szkodliwe.
#137 mucha
to prawda ale od czasu do czasu zapalić to nawet spoko
#138 misiek
Za legalizacją, ale od 18 roku życia jak na alko.
#139 mucha
no dokładnie o tym samym mówię
#140 camila
Już nie wspomnę, że Polska i jakikolwiek inny kraj miałyby z tego duże korzyści w sensie podatkowo-jakimś tam.
Może was to ucieszy, może nie... Mamy prawo analogowe (to znaczy bana na jakiekolwiek analogi fentanylu, chuj wie jakie pochodne benzodiazepin, pochodne ketonów z ketonów), ale zdaje się, że pojawiło się coś, o czym jeszcze nasze prawo narkotykowe nie słyszało, i nawet kosi przemiło tych, co nie wiedzą, że nie wolno nieumiejętnie bawić się w opioidy. Zdaje się, że to bardziej groźne niż fentanyl, a Sebuś nie wie przecież, co to, kurwa jest fentanyl, co dopiero jakaś afera z carfentem jakiś tam czas temu - nie pamiętam dokładnie kiedy. Takie tam designer opioids: Mowa o, a jakże, etazenie. Zanim trochę info na ten temat, pozwolę sobie opisać jak postąpić z poszkodowanym przez opioidy, własną głupotę, i/lub nierozmyślne dawkowanie względem tolerancji delikwenta:
Objawami przedawkowania opioidów są:
-spadek ciśnienia i tętna,
-szpilkowate (bardzo małe) źrenice,
-nasilona senność, bełkotliwa mowa,
-nudności lub wymioty,
-depresja oddechowa, czyli spadek częstości i głębokości oddechów; w cięższych przypadkach może towarzyszyć jej sine zabarwienie skóry.
Niektórzy uzależnieni mają przy sobie antagonistę lub ago-antagonistę receptorów opioidowych na wypadek przedawkowania, jednak w Polsce nadal nie jest to powszechne.
Co robimy?
1) Próbujemy nawiązać kontakt z poszkodowanym, staramy się powstrzymać go od zaśnięcia.
2) Jeśli opioidy zostały przyjęte doustnie, możemy postarać się wywołać wymioty, ale tylko gdy poszkodowany zachowuje w miarę logiczny kontakt! W przeciwnym razie grozi to zadławieniem.
WZYWAMY POMOC 999 lub 112.
3) Układamy poszkodowanego w pozycji bocznej ustalonej na wypadek wymiotów. Jeśli mamy do czynienia ze wstrząsem i dramatycznym niedociśnieniem/ bradykardią, możemy spróbować podłożyć coś pod nogi, by były odrobinę wyżej ciała.
4) W miarę możliwości staramy się ocenić oddech i puls i reagujemy na wszelkie zmiany.
JEŚLI POSZKODOWANY NIE ODDYCHA LUB W CIĄGU 10 SEKUND WYSTĄPI TYLKO JEDEN ODDECH AGONALNY:
1) Obracamy poszkodowanego na plecy (najlepiej by leżał na twardym podłożu).
WZYWAMY POMOC.
2) Udrażniamy drogi oddechowe, delikatnie odchylając do tyłu głowę i lekko ,,wysuwając” dolną szczękę.
3) Szybko wykonujemy 5 głębokich wdechów przez nos i usta. Uważamy, by powietrze nie dotarło do przełyku.
4) Wykonujemy 30 uciśnięć klatki piersiowej z prędkością ok. 100-120/min. Uciskamy obiema rękami, na wysokości mostka, na głębokość 5-6 cm, na wyprostowanych łokciach.
5) Wykonujemy 2 wdechy ratownicze.
6) Dalej kontynuujemy RKO według schematu 30 uciśnięć : 2 wdechy do przyjazdu karetki pogotowia lub powrotu samodzielnego oddechu; w razie powrotu oddechu szybko stosujemy pozycję boczną ustaloną.
Etonitazene is an analgesic drug, first reported in 1957, that has been shown to have approximately one thousand to one thousand five hundred times the potency of morphine in animal models, but only sixty times the potency in humans. One of several benzimidazole opioids, etonitazene is structurally related to clonitazene, in which the p-ethoxybenzyl group is replaced by a p-chlorobenzyl group; however, clonitazene itself is only three times as potent as morphine.
Because it is characterized by a strong dependency potential and a tendency to produce profound respiratory depression, it is not used in humans. It is, however, useful in animal models for addiction studies, particularly those requiring the animals to drink or ingest the agent, because it is not as bitter as opiate salts like morphine sulfate.
A 2019 publication has shown the possibility the previously assumed binding position of the benzimidazole class acting as a semi-rigid fentanyl analogue may be incorrect. Based on a large scale analysis of known opioid receptor ligands a template was created through manual overlaying and alignment which has identified several mu-specific areas within the receptor. In this analysis it is noted etonitazene now more closely matches another separate mu-specific region sharing very only a small area in common with the fentanyl class.
https://en.wikipedia.org/wiki/Etonitazene