palenie papierosuw, picie alkocholu, używanie narkotykuw oraz uzależnienie się od lekuw przez osoby niepełnosprawne.
Wróć do Środowisko niewidomych#161 camila
Ale czy zawsze z taką EMO otoczką? :DD
#162 misiek
Wiesz co, tak, tyle że internety o tym głośniej krzyczą. Poczytaj/ pooglądaj sobie jak to było już w latach 60/ 70, w szczegulności w śród fanów rocka i hipisów.
-- (camila):
Ale czy zawsze z taką EMO otoczką? :DD
--
#163 camila
Wtedy to było trochę inczej, i maku więcej też było :D
#164 cinkciarzpl
A o słynnym Hasz iszu to nawet w trylogii Sapkowskiego było. Co prawda to fantasy, nie mniej ciekawe jak to faktycznie wtedy wyglądało :)
#165 Kat
I gandżia jeszcze była. :)
-- (cinkciarzpl):
A o słynnym Hasz iszu to nawet w trylogii Sapkowskiego było. Co prawda to fantasy, nie mniej ciekawe jak to faktycznie wtedy wyglądało :)
--
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#166 misiek
A to fakt.
-- (camila):
Wtedy to było trochę inczej, i maku więcej też było :D
--
#167 djsenter
Przez lata przechodziłem różne etapy, od tak zwaneego zajarania się używkami typu alkohol, nikotyna, zioło i żadko bo żadko, ale psylocybiną, do podejścia anty i takiego wręcz obrzydzenia do samego siebie z przeszłości, do teraźniejszego stanowiska gdzieś pomiędzy. To chyba naturalna progresja, w każdym razie najważniejsze jak dla mnie jest, żeby żadna z tych substancji, ani innych czynności w sumie nie była nawykiem. To znaczy, zapalić sobie zielsko raz na parę miesięcy, czemu nie? Problem się pojawia, kiedy zdajemy sobie sprawę, że życie nam ucieka przez palce, a my pijemy, palimy czy ćpamy co innego kilka razy w tygodniu, nawet raz na tydzień. Organizm musi odpocząć, a jmy jeżeli chcemy coś brać, to musimy czytać, czytać i jeszcze raz czytać, żeby wiedzieć, kiedy skończyć, lub przynajmniej zrobić sobie dłuuuugą przerwę.