EltenLink

Jak poprawić sytuację niepełnosprawnych na rynku pracy.

Wróć do Środowisko niewidomych

#81 Natalia2000


Chodzi mi po prostu tylko o to, że gdyby nie to miejsce, to ówierz mi, bym w tym momencie nie pracowała, dlatego rozumiem znaczenie takich miejsc.



2025-01-17 19:37

#82 mustafa

A no w tym kontekście to możesz mieć rację. Natomiast ja jakbym miał coś tworzyć, to wolałbym iść śladami wspomnianego tutaj pana Kalbarczyka. Bo kiedyś przynajmniej miało to sens. Teraz mi się ta firma bardzo nie podoba.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2025-01-17 19:39

#83 Natalia2000


Moment, bo chyba się odrobinkę mieszają pojęcia, warsztaty terapii zajęciowej , a zakłady aktywności zawodowej to widzę, że są trochę odrębne rzeczy,
Ymmm, wiesz co? szczerze, zaskoczyłeś mnie tym pytaniem, z tego co wiem, nie ma żadnych limitów, w zakładach aktywności zawodowej mamy normalnie umowy podpisywane, i z tego co widzę, nie, nie ma limitów, że możesz do tego czasu tótaj pracować, potem nie, hmm, to by nie miało moim zdaniem sensu, Mówię, znam osoby które pracują w takim miejscu ponad 20 lat, i nie widzę, żeby to była jakaś ujma na honorze,

-- (mustafa):
No ale to nie ma jakiegoś limitu takiego korzystania z tych warsztatów? To nie działa trochę jak przygotowanie to pracy na otwartym rynku?


--



2025-01-17 19:42

#84 Natalia2000


Ja nie wiem, jak inne takie zakłady funkcjonują, mogę wypowiedzieć się tylko, jak jest u mnie, a mam naprawdę wrażenie, że jest... dobrze, jak nie bardzo dobrze.



2025-01-17 19:44

#85 mustafa

No dobrze, zaczynam łapać. Powiedz mi, co poza tobą w takich warsztatach, w tych co ty tam jesteś, co tam robią.


-- (Natalia2000):

Moment, bo chyba się odrobinkę mieszają pojęcia, warsztaty terapii zajęciowej , a zakłady aktywności zawodowej to widzę, że są trochę odrębne rzeczy,
Ymmm, wiesz co? szczerze, zaskoczyłeś mnie tym pytaniem, z tego co wiem, nie ma żadnych limitów, w zakładach aktywności zawodowej mamy normalnie umowy podpisywane, i z tego co widzę, nie, nie ma limitów, że możesz do tego czasu tótaj pracować, potem nie, hmm, to by nie miało moim zdaniem sensu, Mówię, znam osoby które pracują w takim miejscu ponad 20 lat, i nie widzę, żeby to była jakaś ujma na honorze,

-- (mustafa):
No ale to nie ma jakiegoś limitu takiego korzystania z tych warsztatów? To nie działa trochę jak przygotowanie to pracy na otwartym rynku?


--

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2025-01-17 19:45

#86 Natalia2000

Hmm, chyba w różnych zakładach jest różnie, ale u nas mamy np, rękodzieło, gdzie robią często torebki prezentowe na zlecenie, od początku do końca, tego jest najwięcej, jakieś karmniki też, jak jest potrzeba, kartki okolicznościowe,
Hmm, czy co ś jeszcze? jak mi się przypomni to dopiszę.
Mamy dział fizjoterapii, gdzie mamy do własnej dyspozycji dosłownie noo... większość zabiegów i ćwiczeń, możemy podczas pracy na legalu z tego korzystać.
także, kolejny pozytyw, nie znam miejsca, gdzie na legalu możesz się pousprawniać w pracy, i zadbać o swoje zdrowie, bo wiecie, przecież, że na zabiegi fizjoterapeutyczne czyli na fizykoterapię i kinesyterapię czeka się długo, my mamy od ręki, chcesz zabieg to go masz.
mamy dział pielęgnacji zieleni, gdzie wyjeżdżają w teren... i dbają o zieleń, nie wiem dokładnie, ale jest.
kolejny dział,
dział pralni... chyba się rozumie.
Mamy też dział poligrafii, gdzie w sumie, o tym dziale wiem najmniej, ale chyba tam działają, jakieś rzeczy typu, jakieś kalendarze, zdjęcia itd, w sensie bardziej na grafice chyba działają, ale no nie wiem do końca.
Aaa, i te usługi wychodzą na zewnątrz, nie robimy tego sami dla siebie, tylko dla ludzi, np w takich właśnie działach jak rękodzieło, mają zlecenia, i robią, mają jakiegoś stałego dostawcę materiału, i robią.
Pralnia, ludzie z miejscowości w której się znajduję zakład przynoszą ubrania, albo różne inne rzeczy, wybaczcie , nie wiem za dużo.
Poligrafia, te wszystkie ramki, kalendarze, idą na sprzedaż.



2025-01-17 19:59

#87 mustafa

Ja moge u siebie w szpitalu xd. Jak bym chciał soluksa, czy sisa, whatever, podłączą mi.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2025-01-17 20:24

#88 Natalia2000


Aaa, odwołując się do wypowiedzi Twojej o zatrudnianiu, chyba w firmach tyflo, no jasne, dlaczego nie? gdyby nie też to miejsce w którym jestem teraz , rozważyłabym jakąś niewidzialną wystawę, ulicę, dom, czy takie miejsca, można poopowiadać ludziom o nas, niepełnosprawnych co zawsze lubiłam robić.



2025-01-17 20:32

#89 mustafa

Ja pisałem o tyfloinformatykach, sam kończyłem i dobrze pamiętam, jakie to perspektywy nam zakreślali. Że jesteśmy drugim rocznikiem, że w całej Polsce nawet 20 tyfloinformatyków nie ma. No może i nie było, bo nikt tego nie potrzebuje. W niewidzialnej wystawie wystarczy, chyba, po prostu być ślepym.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2025-01-17 20:36

#90 balteam

Co do robienia różnych rzeczy ręcznie, ciekawe jak się ma np. szydełkowanie, jako praca dla niewidomych nie wiem czy jest realne, czy z tego wyżyjesz, ale jako renta plus hobby, jeśli to jest ładne, to da się sprzedawać, przynajmniej osobom widzącym to jakoś idzie.
No, ale na prawdę ciężko mi oszacować miesięczne zarobki, dla niewidomych zostawały by np. gumki do włosów, tak po lekkim oszacowaniu wychodzi, że w godzinę by sięzarobiło maks 20 zl.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2025-01-18 20:05

#91 mustafa

Jedno, możliwość sprzedaży, a dwa chęć kupna tego przez innych. Babcie potrafią godzinami na mrozie siedzieć, żeby ktoś kupił kapcie lub rękawiczki z wełny i nikt często kupić nie chce.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2025-01-18 20:17

#92 balteam

Raczej myślałem o sprzedarzy internetowej, ale jak pisałem, wiem, że niektórzy coś z tego zarabiają, pytanie ile. No i to by był dodatek do renty, ala płacone hobby, wiem, że niektórzy niewidomi lubią takie rzeczy.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2025-01-18 20:26

#93 mustafa

Znaczy tak, jako hobby tego nie widzę, bo rozumiem, że to jest kfestja dwuch par papuci, albo dwa szaliki dziennie i koniec. Jeżeli masz większą moc przerobową, tak żeby regularnie pojawiać się w jednym miejscu i coś mieć miałoby to sens. Sam postulowałem podobne rozwiązania, tutaj zdania nie zmieniłem, natomiast ludzie muszą wiedzieć, że tam jesteś, bo prędzej przyjdą do ciebie jak im to będzie potrzebne, niż spontanicznie, bo zobaczą biednego ślepego. Chyba, że rzeczywiscie będzie mróz i im się żal zrobi.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Edytowano 2025-01-18 20:27

#94 balteam

Sprzedajesz dlatego na grupach na fb, z polecenia znajomych itd. Tylko by trzeba pomyśleć co poza tym gumkami możesz robić.
Ciekawi mnie co niewidomi robią w takiej Danni, oni słyną z dobrej opieki socjalnej, ale i z rygorystycznych przepisów kto dostanie jakąś pomoc, idę guglować


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2025-01-18 20:40

#95 Julitka

Dokładnie. Gdyby wszyscy wychodzili z takiego założenia, to żadna maszyna by nie powstała, bo ludzie zakładaliby, że ludzie słabsi, mówię kategoriami prymitywno-ludzkimi, robiliby takie prace.
-- (mustafa):
Ale poco wykonywać pracę, którą wykonuje maszyna? Żebyś ty miał wypłatę? Maszyna niech kosztuje 100k, w ciągu 7 godzin zrobi kilka razy więcej długopisów i szczotek, niż ty. Dlaciebie pensja 3600, dla niej koszt energi elektrycznej. Obstawiam że po 8 może po 10 miesiącach maszyna wychodzi na plus.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2025-01-31 11:22

#96 Magda.rz2411

Chciałabym się odnieść do Zakładów aktywności zawodowej, jak dla mnie nie ma nic gorszego niż zaz dla niewidomego, mam brata, który tam pracuje i to jest katastrofa. Niczego się tam od nich nie wymaga, a przez przebywanie z niepełnosprawnymi w innym sensie nie niewidomymi cofa się w rozwoju mówiąc wprost. To tylko moje zdanie.


Pozdrawiam, Magda
2026-01-16 15:12

#97 Natalia2000


Eh, to współczuje bratu, jak wspominałam u mnie w zakładzie ja się ciągle rozwijam, byłam np na dwóch kursach masażu , za dwa tygodnie jadę na trzeci, więc... u Mnie rozwój jest,
Wolę pracować tótaj, niż nigdzie, siedzieć w domu, i nic nie robić, mam kolegę który pracuje również w zazie, już prawie niewidomy całkowicie, na pralni.



Edytowano 2026-01-16 16:49

#98 Monia01

A opowiedz proszę, czego się z tych kursów nauczyłaś? Mam na myśli rzeczy, których nie uczyłaś się w szkole i które były dla Ciebie prawdziwą nowością


***
🇺🇦 🇵🇱
2026-01-16 17:08

#99 Natalia2000

Jasne, były i są to nadal kursy u kobiety która pracuje w zawodzie, nie były to jakieś kursy na których robiłam jakieś powtórki ze szkoły, realnie były i widzę, że będą to nowe rzeczy, realnie pracuję metodami z kursów na codzień, , mam kilka dziewczyn, znajomych, które porobiły kursy, i realnie nic z nich nie mają, nie pracują metodami których się nauczyły na kursie, kolejna cudowna rzecz, mam kurs indywidualny, co jest jak dla mnie świetnym rozwiązaniem, instruktorka skupia się tylko na mnie, praca jeden na jeden, coś cudownego naprawdę, moje dziewczyny ze szkoły, wyglądało to często tak, jak na kilku kursach były, było ich tam sporo osób, no kurs dla osób pełnosprawnych, także instruktor nie poświęcił im tyle czasu ile by potrzebowały.



2026-01-16 17:33

#100 Natalia2000


, Inne niepełnosprawności masz na myśli np jakieś niepełnosprawności intelektualne?, jeśli tak, to jestem w stanie zrozumieć Twój punkt widzenia, u nas raczej przeważa niepełnosprawność ruchowa, no wiecie, ludzie na wózkach, o kulach, intelektualnie sprawni, na 80 osób pracujących, może cztery, pięć osób jest z jakąś lekką niepełnosprawnością intelektualną,, hmm, nic więcej, szczerze, więcej osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi spotykało się w ośrodkach,,
Także, sądzę, że cofnięcie się w rozwoju mi na szczęście nie grozi, ale jak mówię, rozumiem, może po prostu dobrze trafiłam, na taki a nie inny przekruj ludzi.
-- (Magda.rz2411):
Chciałabym się odnieść do Zakładów aktywności zawodowej, jak dla mnie nie ma nic gorszego niż zaz dla niewidomego, mam brata, który tam pracuje i to jest katastrofa. Niczego się tam od nich nie wymaga, a przez przebywanie z niepełnosprawnymi w innym sensie nie niewidomymi cofa się w rozwoju mówiąc wprost. To tylko moje zdanie.


--



2026-01-16 17:39