EltenLink

I czym tu się chwalić? - sens sportu osób niepełnosprawnych

Back to Środowisko niewidomych

#121 magmar

To już jest druga skrajność, balteam.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2020-06-28 21:19

#122 dariusz.1991 Archived

Balteam, generalnie chodziło mi o to, że u nas rozdmuchuje się takie artykuły na potęge a w innych środowiskach po prostu takie teksty się ignoruje.



2020-06-28 21:28

#123 gadaczka

Różnica jest zasadnicza, a wg mnie przykład nietrafiony. O tym pianiście w lokalnej gazecie przeczytają zazwyczaj laicy. W przypadku niepełnosprawnych często sprawa dotyczy środowiska, które jest obeznane w temacie, zainteresowane sprawą i pośrednio odczuwające skutki nietrafionych przekazów medialnych..
--Cytat (dariusz.1991):
Wszystkim malkontentom podam jeszcze jeden przykład. Tym razem z mojej branży. Jest sobie młody polski pianista X, z miasta Y. mając 20 lat dostaje się do konkursu Chopinowskiego i osiąga status półfinalisty. Gra przeciętnie. Ani wybitnie, ani jakoś rażąco źle. Zwykła, solidna produkcja jakich wiele. Potem w lokalnej gazecie pojawia się artykuł o wybitnym artyście, Chopiniście i oczywiście lokalnym bohaterze, który doszedł do półfinału konkursu. Myślicie, że w świecie muzycznym ktoś roztrząsa takie teksty? Są po prostu ignorowane.

--Koniec cytatu


Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
2020-06-28 21:49

#124 dariusz.1991 Archived

Niekoniecznie. Znajdzie się spory odsetek profesjonalistów, którzy coś takiego wygooglają w internecie.



2020-06-28 21:52

#125 dariusz.1991 Archived

Wiesz, ile osób takie artykuły wpisuje sobie do CV?



2020-06-28 21:58

#126 Zuzler

Tylko w takich przypadkach jak w tym wątku ciężko to sobie gdziekolwiek wpisać. Bo, że tak się z Gadaczką śmiem zgodzić - czym tu się chwalić? Też w zasadzie olałabym taki artykuł, najwyżej go kwitując ironicznym smiechem, ale chodzi o to, że tu się tworzy wielka dyskusja i zwykle jest tak, że jeden zacznie rozdmuchiwać, drugi jęczeć, a potem tworzy się taka rozmowa, w której każdy znajdzie coś swojego, o czym mógłby sobie napisać.



2020-06-28 22:19

#127 dariusz.1991 Archived

A czemu od razu ironicznym?



2020-06-28 22:29

#128 Zuzler

Bo znó chwalą kogoś za coś, co wedle mnie nie jest jakieś mega zajebiście wielkie. Może ciekawe, może niecodzienne i nietypowe, może i chwała dla tego pana.



2020-06-28 23:36

#129 misiek

W tamtym roku identyczna sytuacja była z naszym Krzyśkiem Piątkiem. Gdy zabłysnął w Genui i strzelał bramki na zawołanie m.in Milan stawał na rzęsach, by go wykupić. I stało się, początki jego w Milanie były nieziemskodobre, a media i prasa chwaliły go pod niebiosa. Niestety, w następnym sezonie forma Krzysztofowi diametralnie spadła, a media zaczęły go mieszać z błotem. Milan już nad nim się nie spuszczał, tylko jak najszybciej się dało sprzedał go do słabiutkiej Herty Berlin. Teraz Krzysiowi forma lekko się podniosła i główne media jak z kapelusza zmieniły zdanie. Jednym zdaniem: komercja to szambo i trzeba mieć w nosie co główne media o tobie piszą i robić swoje dalej.
-- (gadaczka):
Ludzie z zewnątrz doceniają podobne inicjatywy, ale nie przybliżają one do integracji. Jedynie wkład niepełnosprawnego w jakieś przedsięwzięcie podobny do wkładu pełnosprawnych może coś zdziałać. Podkreślę jeszcze raz, żeby nikt mi nie pisał o niedocenianiu, że piszę o wysiłku w podobnym zakresie obejmującym podobne umiejętności. Wśród pełnosprawnych są ohy i ahy, ale po chwilowym wow zazwyczaj znajomość nie ma kontynuacji. Niepełnosprawny postrzegany jest jako ten odważny, niezłomny, walczący o siebie, ale niejednokrotnie nie jak normalny człowiek, z którym możnaby np. pójść na imprezę, być w związku itd.
--Cytat (dariusz.1991):
Mi osobiście jest przykro, że ludzie z zewnątrz doceniają zazwyczaj takie aktywności, a u nas w środowisku mnożą się dyskusje o ich zasadności. No, ale skoro nawet Chrystus najwięcej trudności miał w chwili, kiedy jako Mesjasz powrócił do Nazaretu i mało kto z mieszkańców jego rodzinnego miasta traktował go poważnie... Najwidoczniej tak niestety musi być, że często prawdziwej pomocy i zrozumienia należy szukać na zewnątrz.

--Koniec cytatu

--


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2020-06-29 02:06

#130 Elanor

Takie artykuły, dla osó pełnosprawnych są ciekawostką. Taką na chwilę, do kawy. I przykra prawda jest taka, że często i my stajemy się w oczach wielu taką ciekawostką. Nie ma rąk, a gra, nie widzi, a maluje, nie może chodzić, a zdobywa szczyty. No coś niesamowitego. Tylko podziwiać.
Ale wystarczy poczytać fora internetowe, gdzie ludzie wypowiadają się często bez zahamowań, żeby zrozumieć, że cały czas jesteśmy poza głównym nurtem, poza nawiasem. Bywa, że jedyną szansą zaistnienia, jest stanie się ciekawostką. I to jest straszne. Gdyby to jeszcze pomagało, skłaniało do pogłębionej refleksji, byłabym pierwszą osobą, która zrobiłaby coś może nawet z perspektywy osoby niewidomej niedorzecznego, żeby powstał odpowiedni artykuł. Ale to nie pomaga, nie uświadamia społeczeństwa, że możemy być dobrymi pracownikami, przyjaciółmi, partnerami, rodzicami.
To poniekąd utwierdza ludzi w przekonaniu, że niepełnosprawni oczekują tylko na pomoc, ewentualnie na spełnianie ich marzeń.



2020-06-29 12:19

#131 magmar

Trochę racji masz, ale nie do końca.
Swiat rzeczywiście poszukuje sensacji, ale czy osoby niewidome rzeczywiście robią wszystko co w ich mocy by zaistnieć.
Tak z ręką na sercu.
Ograniczenia ograniczeniami, ale będąc świadomym tego co się da można je jakoś obejść, albo znaleźć sobie zastępcze zajęcie.
Jak wytłumaczysz fakt, że są wśród nas realizatorzy dźwięku pracujący na otwartym rynku?
To nie jest tylko jedna osoba, znam kilka takich przypadków nawet TU na Eltenie! Podaję tę branżę, bo jest Ci jakoś bliska.
Poza tym znam osoby, które związały się z partnerami sprawnymi.
Więc to też jest możliwe.
Jeśli mężczyzna/kobieta wybiera to co powierzchowne i partner sprawny może mieć problem.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2020-06-29 13:00

#132 dariusz.1991 Archived

Elanor. Nie mogę się z tobą zgodzić. JEżeli ktoś naprawdę chce mieć pracę i być traktowany na równi, może tego dokonać. Musi jednak bardzo ciężko na to pracować i na wstępie otwartym tekstem powiedzieć o swoich zaletach i barierach. Ja chociażby zawsze mówiłem, z czym sobie nie poradzę ale przy okazji stawiałem nacisk na swoje doświadczenie zawodowo. Oczywiście, jeżeli ktoś chce być ciekawostką przyrodniczą, łatwo nią zostanie i to, plus renta i 500 da mu w miarę bezproblemową egzystencję. Uważam jednak, że jeżleli ktoś naprawdę szuka pracy, znajdzie ją. Może nie od razu, ale znajdzie i będzie traktowany w sposób pełnoprawny.



2020-06-29 13:33

#133 dariusz.1991 Archived

Niestety, to może wiązać się z przeprowadzką, zmianą trybu życia, nawyków, przyzwyczajeń etc. To czasami boli, ale nie jest to niemożliwe.



2020-06-29 13:34

#134 djkrissu

Jamajka, w samo sedno!
-- (jamajka):
Powiem tak, dziwię się, że poważni, dorośli ludzie nie potrafiąsięz kimśniezgodzić nie ironizując, nie mówiąc komuś, że ma problem i to spory, nie denerwując się. Nie pojmuję tego, moi drodzy. Tak, jak powiedziała i założycielka wątku i paręinnych osób. CHodziło o związek z kategorią. Czy się zgadzamy, czy nie. Czy naprawdę takim strasznym grzechem byłoby po prostu napisać: mnie ta kategoria nie przeszkadza, nie uważam, żeby to było ważne, dla mnie ta treśćjest i tak ważna... i tyle? Po co rozztrząsać resztę w tak bużliwy sposób? Wyjaśniono już, że dla tej dziewczyy ten wysiłek jest dość spory, jesli chodzi o wytrzymanie, tak zrozumiałam z wpisu Majkmika, a także, że w samym popychaniu wózka nie bierze udziału, co powiedzieli inni. Tyle. Nic więcej na ten temat nie dodamy, bo nie wiemy. I nie o to było pytanie, tylko o kategorię. A mówienie w tym przypadku, że to czepianie siędla zasady, to po prostu krytyka w ogóle założenia wątku, która według mnie jest bezzasadna. Ja też bym mogła powiedzieć, że jakieśtam wątki mnie nie interesująi dziwią, bo uważam, że nie wiem, to, czy ktoś sięumie podpisać to jego sprawa i po co się tym iteresować. Nie uważam tak, podałam, jako przykład, bo mi inny do głowy nie przyszedł. COkolwiek uważamy, można to wyrazić normalnie. Ja jakośsię nie poczułam urażona i dotknięta tym pytaniem, mimo, że należę do środowiska. Dlaczego każde pytanie, nawet najbardziej bezzasadne, odbieramy jako cios dla środowiska. Brak zrozumienia? No toż przecież właśnie po to sięzadaje pytania, żeby zrozumieć! Więc ja wszystko rozumiem, wysiłek tego pana, tej dziewczyny, wszystko fajnie pięknie, doceniam, gratuluję, współczuję, i co tam jeszcze trzeba robić,ale rozmawiajmy, ze sobą, merytorycznie. A jak nie mamy siły, tak nas to jużirytuje, że nie umiemy, no to cóż... Ja bym poradziła chwilę odczekać, zająć się czymśprzyjemnym i nieirytującym, a odpisać później.

--


Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: http://fiorda.dmsrv.pl
2021-09-18 10:56

#135 piecberg Banned

Ustalmy może definicję. Sport to rywalizacja ludzi zdrowych, tak zawsze było i będzie. Inne fizyczne aktywności to rekreacja albo rehabilitacja, stąd olimpiada jest olimpiadą a zawody sportowe niepełnosprawnych to paraolimpiada.



2021-11-03 08:13

#136 piecberg Banned

Każda młoda osoba niezależnie czy zdrowa czy nie, chce jak najwięcej doświadczyć, coś przeżyć, poczuć adrenalinę, robić rzeczy na granicy ryzyka. To wzmacnia jej poczucie własnej wartości, podnosi samoocenę nawet jeśli za kilka lat będzie patrzyła na to krytycznie. Patrząc z tej perspektywy doskonale rozumiem tę dziewczynę i trzymam za nią kciuki bo kiedy ma czerpać radość z życia jak nie teraz. Wszelkie tego typu działania ją wzmocnią na przyszłość, to taka szczepionka na życie.



2021-11-03 08:31

#137 balteam

Proszę bardzo, definicja poniżej:
  Encyklopedia PWN
sport, z założenia pokojowe współzawodnictwo, którego istotę stanowi indywidualna bądź zespołowa rywalizacja (wg określonych reguł) prowadzona zgodnie z zasadami fair play oraz dążenie do osiągania jak najlepszych wyników, podejmowane także m.in. w celu rekreacji i doskonalenia własnych cech fizycznych;
wyraża się przez ćwiczenia i gry uprawiane wg określonych zasad; sprzyja zachowaniu zdrowia oraz rozwija cechy osobowości, m.in.: wytrwałość, silną wolę, zdyscyplinowanie, poczucie solidarności i koleżeństwa. W sporcie kwalifikowanym celem nadrzędnym jest osiąganie możliwie jak najlepszych wyników na zawodach różnego szczebla o zasięgu regionalnym, krajowym, światowym czy olimpijskim; wymaga to odpowiedniego przygotowania ogólnego i specjalnego, długotrwałego i intensywnego treningu prowadzonego m.in. pod opieką trenera, lekarza sportowego oraz specjalisty od odnowy biologicznej. W wielu dyscyplinach sportowych chęć osiągnięcia wyników bliskich granicy możliwości ludzkiego organizmu przynosi niekiedy negatywne skutki, jak przetrenowanie, urazy czy niedozwolony doping. Istniejący do 1972 (do końca kadencji A. Brundage’a na stanowisku przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego), ostry podział na sport amatorski i sport zawodowy coraz bardziej się zaciera; nowy status sportowca, opracowany przez MKOl, umożliwił m.in. start na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie 1992 zawodowym koszykarzom i tenisistom. Sport rekreacyjny (masowy) jest formą czynnego wypoczynku służącą odprężeniu po pracy, regeneracji sił, utrzymaniu sprawności fizycznej i dobrego stanu zdrowia, jednocześnie zachowuje element współzawodnictwa, który jest ważnym czynnikiem motywującym. Sport niepełnosprawnych (inwalidów) jest formą aktywności ruchowej podnoszącą sprawność fizyczną osób niepełnosprawnych; stanowi ważny element rehabilitacji; od 1960 pod patronatem Międzynarodowej Organizacji Sportu Inwalidów (ISOD) są organizowane igrzyska olimpijskie inwalidów (tzw. igrzyska paraolimpijskie); w Polsce sportem niepełnosprawnych głównie zajmuje się zrzeszenie Start.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2021-11-03 09:00

#138 damianzegarek

Serio? Skąd Ty bierzesz takie mądrości? Rozumiem, że paraolimpiada to aktywność rekreacyjna, a nie zdobywanie medali, współzawodnictwo etc.? Powiedz to proszę niewidomym chociażby tandemistom tak z naszego podwórka, lub takiej Natalii Partyce.
-- (piecberg):
Ustalmy może definicję. Sport to rywalizacja ludzi zdrowych, tak zawsze było i będzie. Inne fizyczne aktywności to rekreacja albo rehabilitacja, stąd olimpiada jest olimpiadą a zawody sportowe niepełnosprawnych to paraolimpiada.

--



2021-11-03 10:29

#139 zywek

Ta, mój kolega trenujący biegacwo nartowne z pewnośią się ucieszy, czytając te brednie...



2021-11-03 11:22

#140 papierek

Głupoty pan gadasz, olimpiada to rywalizacja osób zdrowych, a paraolimpiada to rywalizacja osób z niepełnosprawnościami, ale nadal to sport wyczynowy, a nie rekreacja czy rehabilitacja.
Jasne, ma to wartość dodaną rehabilitacyjną, ale rehabilitacja to jest wtedy, jak ja sobie pójdę na korekcyjną, bo mam krzywe plecy przez siedzenie przed komputerem.

-- (piecberg):
Ustalmy może definicję. Sport to rywalizacja ludzi zdrowych, tak zawsze było i będzie. Inne fizyczne aktywności to rekreacja albo rehabilitacja, stąd olimpiada jest olimpiadą a zawody sportowe niepełnosprawnych to paraolimpiada.

--


po co mi sygnatura?
2021-11-03 11:32