Nalewanie gorącej wody
Back to W kuchni#81 lwica
Jeśli ktoś jest ciekawy, to u mnie na logu pojawił się wpis o tytule, "Akcja robienia herbaty"... Jest on co prawda efektem głópawki, ale jest tam kilka słów, o moich metodach nalewania i radzenia sobie.
#82 Elanor
Czujnik najlepiej umieścić po przeciwnej stronie do tej, z której się nalewa. To tak do Patryka jeszcze.
#83 Zuzler
Hm, na moje wyczucie właśnie lepiej z boku, bo po przeciwnej może się coś omsknąć i poleci zbyt płasko.
#84 Irniss Archived
jakoś nigdy nie lubiłam czujników
Wolę na ucho, ciężar i temperaturę
Mam czujnik ale... nawet nie wiem gdze jest xd
#85 teletubis
wole czujnik
#86 gadaczka
A nie macie problemu ze zrobieniem kawy z mlekiem? Tam trzeba ogarnąć 2 poziomy.
#87 Zuzler
Nooo, przy kawie z mlekiem można użyć czujnika i nalewać tylko do pierwszego poziomu, przy którym on zaczyna pikać, a mlekiem dopełnić do drugiego poziomu albo i trochę wyżej. Poza tym każdą inną wymienioną wyżej metodą da się to ogarnąć.
#88 Mulka
Aha, po to są te poziomy w czujniku. Przydatna informacja.
#89 sanklip
Ogarniam,
ogarniam bez problemu kawę z mlekiem..
Gorzej z przelaniem takiej kawy z kubka do drugiego,
by przy okazji wszystkiego nie zalać.
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#90 gadaczka
A do osób, którenalewają na słuch. Udaje wam się wysłyszeć tak małą różnicę?
#91 Zuzler
Tak, to się da, choć przy końcu nalewania dźwięk jest w miarę jednostajny. Ale na logikę, skoro da się ogarnąć, w którym momencie skończyć lać, żeby była cała szklanka, to starczy się trochę bardziej skoncentrować i to też się uda.
#92 gabi
ja nie mam z tym problemu , jeśli chodzi o kawe
#93 ewelinka
nie lubię czujników. stosuję metodę na palec, lub sprawdzając temperaturę kubka. z robieniem kawyz mlekiem też nie mam problemu.
#94 Mimi
Nie używam czujnika. Poziom cieczy ciepłej kontroluje, lekko dotykając zewnętrznej ścianki naczynia.
#95 dorkakrac
Też nie używam czujnika. Zamiast niego metody na słuch i palec w zależności od potrzeb i okoliczności. Jeśli chodzi o zrobienie herbaty/kawy widzącemu, któremu może przeszkadzać metoda na palec, zalewam tylko na słuch lub zwyczajnie wołam go do kuchni, stawiam obok siebie i każę powiedzieć "stop" przy takiej ilości wody, jaką chce żebym mu wlała. Nie może mi wtedy zarzucić, że moczę palec w jego napoju i nigdy się nie zdarzyło, żeby powiedział mi za późno. Gdyby przyszedł niewołany i nieelegancko zaglądał mi przez ramię licząc że go niezauważę, oddaję mu czajnik i wtedy musi zalać zarówno swój, jak i mój napój. To naszczęście zdarza się sporadycznie.
#96 pawlink
Stosuję bardzo podobne metody jak poprzedniczka, tj. na palec, albo słuch, zależnie od okoliczności. Zazwyczaj staram się nalewać na tacy. Polecam czajniki z wąskim, dłuższym dzióbkiem, bo wtedy łatwiej sobie to ustawić i nie rozlewać. W tych z szerokim jakoś chyba częściej się zdarza, że w trakcie nalewania, gdy nie robi się tego idealnie prosto, część wody leci do kubka, a trochę bokiem dzióbka poza kubek. Niestety teraz wiele czajników, które widziałem ma szerokie dzióbki, chociaż ja mam taki z wąskim, który mi odpowiada.
#97 sanklip
O taaak.
Im szerszy,
tym trudniej.
Mi wtedy zawsze poza kubek wyleci,
bo nie wiem,
czy prosto trzymam.
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#98 Zuzler
Wypada mi zaktualizować swoje wypowiedzi.
Od pewnego czasu zaczęłam używać czujnika poziomu z Altixu.
Wrażenia mam takie, że owszem, palcem szybciej, bez dodatkowego zachodu, ale, cholera, mniej komfortowo po prostu. Czasem siłą woli muszę sobie przypomnieć, że w sumie czujnik nie jest mi niezbędny. A robię to, żeby, że tak powiem, nie stracić formy.
No i nie ma jak on, gdy przychodzi do nalewania czegoś dla gości.
#99 Julitka
To prawda. Musisz jednak uważać na świerszczyki z Altixu - moim zdaniem są bardzo mało efektywne, często nie łapią odpowiedniego poziomu, nie brzęczą odpowiednio głośno itp.
#100 Zuzler
Eee, mój działa jak natura chciała.