EltenLink

Nalewanie gorącej wody

Back to W kuchni

#101 Monia01

Ja mam jakiś głośny nie wiem skąd :D Także jak robie sobie w nocy herbatę i używam czujnika, to wszyscy słyszą.


***
🇺🇦 🇵🇱
2021-10-27 17:26

#102 sanklip

To rano rób, będzie pobudka dla reszty domowników przy okazji.


Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".
2021-10-27 21:16

#103 Numernabis

Na słuch i owszem, ale w pomieszczeniu gdzie jest cicho.
Niestety nikt nie wpadł na pomysł, aby wyprodukować czujnik cieczy z wibracją, ale tylko z wibracją, bo w Harpo są, ale dźwięk i wibracja, ale niema przłącznika, dzięki któremu można by wybrać co chcemy używać dźwięk czy wibrację czy jedno i drugie.
Jak dzwoniłem o pani mi powiedziała, że przecież głuchoniewidomi potrzebują wibracji, a ja na to i owszem, zgadza się, ale po co takiemu dźwięk skoro nie słyszy?
O tym nie pomyślała.
Ale nic to nie dało bo albo nie zgłosili producentowi, albo proucent położył lagę.
Mam zamiar taki sobie sprawić i dam synowi to mi odłączy głośniczek i zostanie mi sama wibracja.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2023-03-05 13:01

#104 DJGraco

Ja właśnie mam taki czujnik cieczy wibracyjny na taką baterię, teraz nazwy zapomniałem taka duża kwadratowa, z dwoma okrągłymi otworami na gurze 9v. I on nie ma żadnego głośniczka. Niestety nie pamiętam skąd go mam, bo on jest u mnie od lat



Edited 2023-03-05 15:05

#105 Numernabis

No, ale musi być dość spory skoro ta 9 voltówka w nim siedzi :)


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2023-03-05 15:06

#106 DJGraco

To prawda



2023-03-05 15:06

#107 Numernabis

znalazłem ten czujnik, dla zainteresowanych podaję link:
https://lunaoptic.pl/204-czujnik-poziomu-cieczy


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2023-03-05 15:24

#108 Postukujacy

Długi czas nalewałem wyłącznie z użyciem palca, wrzątek także, a może zwłaszcza. Czasem opuszek ucierpiał, aż z czasem stał się bardziej odporny i palec odrobine się odróżnia od reszty w tym miejscu. Wiem, że jest to mało estetyczne dlatego robię tak dla własnej wygody. Jak ktoś przychodzi w gości albo jestem w sytuacji, w której nie powinienem wsadzać do kubka palca, nalewam albo z czujnikiem albo na ciężar albo pod czyimś okiem na hasło stop. Choć o ile to komuś komu usługuję nie przeszkadza, może być też czysty oczywiście palec.
Swój pierwszy czujnik miałem w dzieciństwie i był to taki sobie okrągły i chudy czujniczek, który dość szybko się zepsuł, druciki w nim się ruszały i nie chciał dobrze działać. Drugi, dwupoziomowy, dostałem kilka lat temu. Te dwa różne poziomy spisywały się całkiem ciekawie, choć momentami przy większym hałasie czułem się z czujnikiem mniej pewnie niż z palcem. On któregoś dnia spadł i później naprawiony taśmą robi pip już o wiele ciszej. Teraz mam taki dość spory czujnik, który robi głośne tiit, momentami aż za głośne :) ale dobrze, lubię to w nim. Natomiast ma trochę przydługawe druciki i często w kubku zmieściłoby się jeszcze więcej cieszy bez przelewania, ale bez wskaźnika drugiego poziomu trzeba zachować większą ostrożność.
Ten wibrujący czujnik z wielką baterią, o którym poprzednicy wspominają, ma ciekawą przewagę. Mianowicie w odróżnieniu od swoich pobratymców, umie w pokazywanie poziomu cieczy także w przypadku alkoholu. Testowałem u kolegi. ;)
Tak więc jest w czym wybierać i choć pozornie wszystkie służą do tego samego to jest kilka niuansów, na jakie warto zwrócić uwagę.
Co do nalewania z czajnika, mam obecnie taki z dosyć wąskim i wyraźnym dziubkiem z plastiku. Materiał wykonania jest bardzo istotny, metalowe naczynia nagrzewają się o wiele bardziej i na dłużej, natomiast plastiku łatwiej dotknąć i się nie poparzyć. Głęboka taca u mnie też jest i zgadzam się, że jest bezpiecznym miejscem do nalewania. Również czasem wolę przenieść kubki czy talerze przed nalaniem i zalać je wrzątkiem już np. na stole.


INFP
2023-03-06 18:06

#109 DJGraco

Ja generalnie dość rzadko nalewam gorącą wodę a to dlatego, ze u nas w domu mamy taki ja to nazywam czajnik przelewowy. Działa to tak, że u dołu jest taki pojemnik z taką metalową kratką na górze, na tej kratce stawiam kubek. Potem ustawiam pokrętłem ile ma mi się wody nalać, potem cyk naciskam przycisk. To chodzi jak normalny elektryczny czajnik, ale pod koniec przelewa wrzątek do szklanki.
Szczerze nie wiem gdzie i czy w ogóle takie coś można u nas kupić, my to sprowadzaliśmy przez koleżankę bodajże z Irlandii.
Wtyczka od tego nawet była na trzy bolce to musieliśmy przejściówkę zastosować.
Ogólnie wygląda to jak takie pódełko o zaokrąglonych ścianach. Na przedniej ściance jest to wycięcie, gdzie wsuwa się tą podstawę. Na górnej ściance jest klapka do nalewania wody, pod nią pokrętło do ustawiania poziomu cieczy, następnie pod nim przycisk, żeby wreszcie na dole górnej ścianki znalazł się awaryjny przycisk wyłączania, gdyby np doszło do przelania.
Mamy już to od jakiś czterech albo pięciu lat i sprawuje się dobrze.
A jeżeli już trza coś nalać z normalnego czajnika to albo czujnik albo na paluch. Jakoś mi nie podrodze z dźwiękiem nalewanej wody do szklanki. U każdego naczynia może to inaczej wyglądać.



Edited 2023-03-06 22:43

#110 monstricek

U nas to nazywa się Thermopot. Jest to bardzo fajne ustrojstwo. Istota urządzenia polega na tym, że nalewa się do niego zimną wodę, ono ją podgrzewa i utrzymuje temperaturę. Wygodne jest to, że można regulować temperaturę podgrzewania. Niektóre urządzenia pozwalają na regulację siły podawania wody. Jedyną rzeczą, którą trzeba pamiętać, jest to, że thermopot zawsze powinien być napełniony wodą, chyba że producent przewiduje, że urządzenie potrafi rozpoznać brak wody. Jeśli nie napełni się thermopota wodą, będzie się on nagrzewał i po prostu się spali. Oczywiście, aby temu zapobiec, można go po prostu wyłączyć, ale w mojej praktyce zdarzają się tacy ludzie, którzy o tym nie wiedzą, a potem dziwią się, dlaczego urządzenie nie działa. W nowoczesnych modelach zainstalowane są systemy, które analizują obecność wody w urządzeniu. Oczywiście, że thermopoty mają różną pojemność, a niekturymi można sterować przes telefon.
Co do użycia przes niewidomych, powiem, że żadnych problemów niema, jeśli człowiek uważa na to, co robi, i rozumie, jak działa urządzenie. Takie ustrojstwa mają zwykłe przyciski. Ja korzystam z thermopota w ten sposób. Thermopot ma kran. Gdy potrzebuję nalać wody, naciskam przycisk i woda zaczyna się nalewać. Na podstawie wagi i dźwięku rozumiem, że filiżanka jest pełna i naciskam przycisk jeszcze raz. Nie wiem, jakie firmy są dostępne w Polsce, dlatego napiszę tylko o tym, że mój thermopot pochodzi z firmy Redmond, model RTP-M801.



2023-03-07 09:30

#111 agnieszka Archived

Na palec nigdy nie nalewam, nie chcę się parzyć. Bardzo długo radziłam sobie bez czujnika stosując kilka metod jednocześnie: słuch, ciężar, ciepło od zewnętrznej strony itd. ale ostatecznie czujnik też kupiłam, żeby nie uciszać znajomych, gdy do mnie wpadają. Gadamy i ciężko wysłyszeć jak nalewam. Poza tym miałam sporo problemów, by nalać odpowiednią ilość do termosów, termokubków. Trochę działałam na ciężar, trochę sprawdzałam ilość wody łyżeczką, bo gdy ją poruszamy to inaczej, gdy przecina samo powietrze, a inaczej, gdy jest już zanużona :) tu jednak czujnik jest szybszym rozwiązaniem :)



2023-03-07 10:11

#112 misiek

Ktoś poda link do tego wynalazku? Fajne to


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2023-03-07 16:25

#113 DJGraco

Nasz niestety nie potrafi wykryć braku wody. Kiedyś miałem taką sytuację, że podczas nalewania skończyła się woda i on się nie wyłączył. A że odszedłem wtedy na chwilę to przyszedłem dopiero za około minutę. Na szczęście nic mu się nie stało, no, ale był gorący jak diabli i para z niego buchała. I wtedy przydał się ten awaryjny przełącznik.
Teraz zawsze kiedy się robi w nim woda to jestem w pobliżu nie odchodzę.



2023-03-08 09:00

#114 nuno69

Ja zawsze i niezminnie paluch. Nie będę wspierał tyflozłodziei, a popażenia nie są aż tak groźne jak się uważa.


- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
2023-03-08 11:09

#115 nuno69

Myję ręcę przed robieniem herbaty więc nawet jak robię komuś to nie ma problemu


- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
2023-03-08 11:10

#116 balteam

dla ciebie nie ma, dla kogoś może być, więc fajnie spytać na ogół.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2023-03-08 13:07

#117 Zuzler

Nie chcąc wspierać tyflozłodziei, stawiałabym raczej będąc na Twoim miejscu na gościową samoobsługę.



2023-03-08 16:06

#118 Numernabis

a czy poda ktoś ten link o który prosił Misiek? Sam bym chętnie rzucił na to okiem.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2023-03-08 16:41

#119 Monia01

Ej, ale, tak właściwie, przy gotowaniu i ogólnym przygotowywaniu posiłków dotykamy wszystkich składników, więc jakby... W sensie sama nie podałabym gościom herbaty, którą zalałabym "na palec", ale... no


***
🇺🇦 🇵🇱
2023-03-08 17:56

#120 monstricek

I am bardzo sorry, ale link raczej poda google, bo ja naprawdę niewiem, czy da się kupić thermopota w Polsce, a jeśli się da, to jakiego.



2023-03-08 18:00