Odbieranie dzieci niepełnosprawnym rodzicom
Back to Środowisko niewidomych#161 gadaczka
Można wypytać innych niepełnosprawnych, nie tylko niewidomych, le ważne, żeby informacje były aktualne, a nie z przed 30 lat.
#162 Julitka
Oczywiście, że są, ale właśnie chodzi mi o to, żeby próbować się orientować w lokalnym środowisku, a nie ogólnie.
#163 gabi
no mogła bym się wypytać osób niepełnosprawnych tylko ja z tarnowa nie znam takich osób i dla tego postanowiłam zadzwonić do szpitala
#164 Zuzler
Poszukaj na fb, może są jakieś grupy zrzeszające niepełnosprawnych z tej okolicy, można też poszukać ludzi po fundacjach, organizujących spotkania towarzyskie, jakieś aktywności niepełnosprawnych.
#165 gabi
dziś dowiedziałam się że mojej koleżance z warszawki odebrano dziecko z powodu jej niepełnosprawności
#166 ewelinka
a jaka to niepełnosprawność? czemu jej odebrano?
#167 Julitka
@Gabi Właśnie, co to za niepełnosprawność? Jakie są okoliczności sprawy?
#168 gabi
ta dziewczyna jest niewidoma i jej partner też jest niewidomy
termin porodu miała na 27 styczeń tylko musieli jej zrobić cesarke ze względu na wysoki cukier i pani z mopsu jak i szpital oddali sprawę do sądu o odebranie im praw
#169 gabi
zaczynam się sama bać bo ja termin mam na 30 grudnia tylko mój partner jest widzący , pytałam tej koleżanki czy szpital pytał ją o osobę , widzącą która będzie im pomagała odpowiedziała mi , że tak , to jest ta sama sytuacja , którą miałyśmy z ewelinką
#170 gabi
#171 gabi
oni narazie czekają na odbycie się rozprawy szukają dobrego prawnika
#172 misiek
O ile w ogóle to jest prawda to jakieś podstawy muszą mieć, nie może być tak, że tylko dziecko zabiorą, bo im rodzice się nie podobają, albo mają taki kaprys. Coś mi tu ewidentnie śmierdzi i średnio wierzę w te sytuacje. Mój przyjaciel z resztą jeden z eltenowiczów też ma niewidomą kobietę. Wychowują dwójkę małych dzieci i jakoś nikt nigdy do nich się nie przypiepszył, z resztą tu jest kilku eltenowiczów żonatych i dzieciatych. Bardzo to naciągane i jeśli to prawda to musi chodzić o coś więcej, niż tylko niepełnosprawność.
-- (gabi):
ta dziewczyna jest niewidoma i jej partner też jest niewidomy
termin porodu miała na 27 styczeń tylko musieli jej zrobić cesarke ze względu na wysoki cukier i pani z mopsu jak i szpital oddali sprawę do sądu o odebranie im praw
--
#173 gabi
no niestety to jest szczera prawda , to zależy od wymug szpitala
#174 ewelinka
ciekawe który to szpital.
#175 gabi
jak się dowiem to wam powiem
#176 gabi
ten szpital nazywa się bielański i mają szansę odzyskać dziecko podwarónkiem , że znajdą osobe widzącą , która będzie 24
#177 Julitka
Wiecie, może chodzi też o poziom zrehabilitowania, który nie jest bez znaczenia.
#178 grzegorzm
Jest to dość dziwne. Myślę, że o nie wszystkim wiemy. Wydaje misię, że jakieś podstawy muszą być do odebrania dziecka. Chyba,że żyjemy w takim kraju gdzie wszystko jest możliwe co teżspecjalnie by mnie nie zdziwiło, ale trudno mi w to uwierzyć, że od tak jest dziecko zabierane.
#179 misiek
Przecież nikt nikogo nie będzie egzaminował z poziomu zrechabilitowania, po za tym poznałem parkę mocno upośledzonych z jeszcze bardziej upośledzonym dzieckiem gdzie ono było mega zaniedbywane i nikt przynajmniej jeszcze wtedy nie chciał dziecka odebrać, a mieszkali w koszmarnych warunkach.
-- (Julitka):
Wiecie, może chodzi też o poziom zrehabilitowania, który nie jest bez znaczenia.
--
#180 gabi
a ciul wie o co im tak naprawde chodzi , może im jest łatwiej odebrać dziecko niepełnosprawnej osobie i oddać w adopcje nawed zagranice , bo mają na tym zarobek