Odbieranie dzieci niepełnosprawnym rodzicom
Back to Środowisko niewidomych#181 grzegorzm
Jaksłyszę takie teksty to naprawdę zastanawiam się czy jest sens w ogule na eltenie o takich sprawach rozmawiać, ponieważ to są jakieś brednie. Ktoś na pisze tu, że komuś odebrali dziecko, lub chcą to z robić a później inni mogąmieć przeświadczenie, że ten kraj jest naprawdę taki straszny a tak na prawdę nie znamy prawdo podobnie nawed połowy prawdy dla czego chcą to dziecko zabrać i tak dalej.--Cytat (gabi):
a ciul wie o co im tak naprawde chodzi , może im jest łatwiej odebrać dziecko niepełnosprawnej osobie i oddać w adopcje nawed zagranice , bo mają na tym zarobek
--Koniec cytatu
#182 Julitka
@Grzegorz Wycziluj.
Nie chodzi o to, czy naprawdę są zrehabilitowani, tylko o zewnętrzne wrażenie, które ten poziom, swoją drogą, może potwierdzać, ale też może sprawiać mylne wrażenie.
#183 gadaczka
Poziom zrehabilitowania może mieć duże znaczenie. Piszecie, że nikt nie będzie tego sprawdzał. Oczywiście, że nie, ale jak widać, że ktoś nie potrafi zająć się dzieckiem, nic przy sobie nie robi to ten poziom jest istotny.
#184 Kat
Tylko, że w szpitalu nie da się tego tak łatwo zweryfikować, no chyba, że na wstępie widać nieporadność pacjentki, która nie potrafi nic wokół siebie zrobić.
--Cytat (gadaczka):
Poziom zrehabilitowania może mieć duże znaczenie. Piszecie, że nikt nie będzie tego sprawdzał. Oczywiście, że nie, ale jak widać, że ktoś nie potrafi zająć się dzieckiem, nic przy sobie nie robi to ten poziom jest istotny.
--Koniec cytatu
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#185 gadaczka
Dokładnie o taką widoczną nieporadność mi chodziło.
#186 Julitka
Mnie również.
#187 misiek
Gabrysiu, Gabrysieńko, skąd takie pomysły przychodzą ci do główki?
-- (gabi):
a ciul wie o co im tak naprawde chodzi , może im jest łatwiej odebrać dziecko niepełnosprawnej osobie i oddać w adopcje nawed zagranice , bo mają na tym zarobek
--
#188 misiek
Pisałem o tym wyżej, nieporadnej i upośledzonej parce oddano chore dziecko, które w wieku ok pięciu lat nawet nie chodziło, więc o czym my tutaj rozmawiamy?
-- (Kat):
Tylko, że w szpitalu nie da się tego tak łatwo zweryfikować, no chyba, że na wstępie widać nieporadność pacjentki, która nie potrafi nic wokół siebie zrobić.
--Cytat (gadaczka):
Poziom zrehabilitowania może mieć duże znaczenie. Piszecie, że nikt nie będzie tego sprawdzał. Oczywiście, że nie, ale jak widać, że ktoś nie potrafi zająć się dzieckiem, nic przy sobie nie robi to ten poziom jest istotny.
--Koniec cytatu
--
#189 DJGraco
@Misiek tak btw Gabi ma na imię Gosia.
#190 gabi
teraz dowiedziałam się całej prawdy , że ta dziewczyna bierze psychotropy i dla tego dziecko im wzieli
#191 grzegorzm
To prawdopodobnie dalej nie jest cała prawda. Widocznie jest nie ustabilizowana czy coś. To by oznaczało, że jak kobieta choruje na depresje to należy jej dziecko zabrać.
#192 ewelinka
w bielsku też odebrali dziecko dziewczynie z depresją, takim się odbiera dzieci i nie ma w tym nic dziwnego.
#193 misiek
Na pewno jej nie zabrali tylko z tego powodu, może ma jakieś napady szału i agresji czy cuś, chociaż też nie, bo akurat taką znałem i miała przy sobie bliźniaki, a jej choroba była udokumentowana, bo chorowała od urodzenia i często bywała w psychiatryku. Aktualnie dzieci wychowuje babcia.
-- (gabi):
teraz dowiedziałam się całej prawdy , że ta dziewczyna bierze psychotropy i dla tego dziecko im wzieli
--
#194 misiek
Tia, z pewnością. Gdyby tak było to pewnie co drugiej zabieraliby dzieci w trakcie depresji poporodowej.
-- (ewelinka):
w bielsku też odebrali dziecko dziewczynie z depresją, takim się odbiera dzieci i nie ma w tym nic dziwnego.
--
#195 ewelinka
ale to nie była depresja poporodowa, leczyła się psychiatrycznie długi czas, a oni na takie sprawy zwracają uwagę.
#196 grzegorzm
Niech mi ktośwyjaśni. Z wpisuw co niektórych osób wynika,że kobieta idzie do szpitala, rodzi, następnie szpital od takbez sądu i tak dalej zabiera dziecko twierdząc, że kobieta nie nadaje się do wychowania dziecka? czy tak?
#197 ewelinka
szpital kieruje sprawę do sądu, często zaocznie niestety.
#198 grzegorzm
Dobra, ale to na jakiejś podstawie mósi być, przecieżdepresja deprejsi nie równa. To jakaś opinia psychologa, psychjatry powinna być czy coś takiego.
--Cytat (ewelinka):
szpital kieruje sprawę do sądu, często zaocznie niestety.
--Koniec cytatu
#199 tomecki
Powtórzę jeszcze raz. Niestety nadal jesteśmy z reguły odbierani jako ci, którzy generalnie sobie nie radzą i musimy wciąż i wciąż udowadniać, że tak nie jest. Problem w tym, że trochę trudno o to w szpitalu, po porodzie, gdy generalnie sporo świerzo upieczonych mam się w różnych rzeczach gubi. Mimo to niestety ta zasada również i w tym przypadku obowiązuje i trzeba często stawać na uszach mimo potężnego zmęczenia. Podejrzewam, że dziewczyna mogła sprawiać wrażenie takiej, która sobie nie poradzi i wtedy faktycznie może mieć problem. Oczywiście to nie musi tak być, że faktycznie sobie nie da rady, ale lekarzom wystarczy wrażenie i niestety czasem trzeba trochę przykozaczyć żeby takiego czegoś uniknąć albo przy najmniej zminimalizować.
#200 ewelinka
ona chodziła do maksymiliana, więc sam rozumiesz.