Droga Julitko: Ja też nie byłęm spamerem przynajmniej publicznie, kiedy byłem mlodszy i w okresie największej świetności Klango. co prawda raz jako ostatni zryw kocich kont pokazałem się jako buzia psia, ale to wiadomo to uż było raczej po wszystkim i w ramach odstresowania, którego wtedy bardzo potrzebowałęm a nie celowego szkodzenia innym. Aczkolwiek czasem zdarzyło mi się coś mocniej powiedzieć, ino już nie pamiętam co i kiedy, ale wiem, że coś takiego było.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Był jeszcze Kotulek111. Grzesiek- jako grubasek nie byłeś najgorszy, chociaż jako grubaska cię nie znałem i nie podejrzewałem, że to ty. W każdym razie na forach byli dużo gorsi. Nie będę pokazywał palcem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.