[18 plus] Kawały
Wróć do Humor, gry i zabawy#1381 balteam
– Kochanie, podnieca cię jak wsadzam sobie palec w odbyt?
– Andrzej, zwariowałeś?! Co to w ogóle za pytanie? Oczywiście, że nie. To obrzydliwe.
– To zacznij w końcu, do jasnej cholery, kupować jakiś normalny papier toaletowy.
#1382 nuno69
Koleś umiera, i jest u bram niebios, widzi na ścianach setki, jeśli nie tysiące zegarów.
-Święty Piotrze, cóż to za zegary? - Pyta
-To nie są zwykłe zegary, nie odmierzają one czasu, a kłamstwa. Każdy człowiek ma tutaj taki zegar.
-Czyj jest ten zegar? - Pyta koleś, wskazując zegar, którego wskazówka wydaje się być nie poruszona.
-Ten? On należy do Jana Pawła II. Wskazówka nie drgnęła ani razu. Oznacza to, że Karol nigdy, ale to przenigdy nie skłamał.
A ten? - Pyta, wskazując inny zegar, na którym wskazówka była już trochę przesunięta.
Ten zegar należy do Lecha Wałęsy. Jego zegar drgnął już kilkukrotnie. Oznacza to, że Lech skłamał kilka razy.
-A gdzie jest zegar kaczyńskiego? - Kaczyński, hm... Kaczyński. Ten Kaczyński? U Jezusa w biórze. Służy szefowi za wentylator.
#1383 balteam
Co mają wspólnego:
czarny spalony chleb,
kobieta w zaawansowanej ciąży
i topielec?
odpowiedź:
Za późno wyjęte!
#1384 Lowca_Androidow
Stoi trzech facetów przed bramą do nieba, a brama zamknięta,
w końcu przychodzi Św. Piotr i mówi, że już zamknięte i jutro otworzy, ale oni go zaczęli prosić, żeby otworzył teraz.
Św. Piotr mówi:,-
- no dobra wpuszczę , ale tylko jednego, tego, który miał najśmieśniejszą śmierć.
Pierwszy zaczyna :,
- Wracam do domu, z montażu i zauważyłem faceta jak wisi na balkonie, wkurzylem się, no bo co mi będzie rogi przyprawiał, no to mu zacząłem deptać po palcach i się w końcu puścił i spadł, ale wyhamował na drzewach i przeżył, no to ja do kuchni, porwałem lodówkę i sru w niego, ale kabel mi się o noge owinął, no i poleciałem.
drugi mówi:,
- Dostałem zlecenie umyć okna u klijentki, no i myję i się poślizgnąłem i spadłem, ale piętro niżej złapałem się balkonu i se myślę, że miałem szczęście, a tu facet zaczyna mi deptać palce i spadłem, ale wylądowałem na drzewach i przeżyłem, ale długo się nie cieszyłem, bo dostałem lodówką.
Trzeci mówi:,
- No nic takiego, poszedłem do kobitki, bo chłop na montażu, ale pech chciał, że wrócił wcześniej, no to ja do kuchni i do lodówki się schowałem, wiecej nie pamiętam.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#1385 Celtic1002
Fabryka amunicji.
- I jak tam, panie inżynierze, jak panu wyszedł prototyp tego nowego granatu?
- Dupy nie urywa...
Anna Frankowska
#1386 patrykkubaszczyk Konto zarchiwizowane
jak bżmi mars od tyłu? sram
#1387 Paulinux
Wchodzi facet z wadą wymowy do sklepu mięsnego.
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- Fofłose fu hilo młymła!
- SŁUCHAM?!
- NO FU HILO MŁYMŁA!
Sprzedawca wychodzi na zaplecze i mówi do kolegi:
- Obsłuż klienta, idę do kibla.
Kolega wychodzi i pyta:
- Co panu podać?
- Fofłose fu hilo młymła
- CZEGO!
- MŁYMŁA!
Sprzedawca woła kierownika:
- Panie kierowniku, może pan zrozumie czego chce ten facet?
Kierownik chcąc dać przykład personelowi, bardzo uprzejmie:
- Czym mogę panu służyć?
- Hucze, FU HILO MŁYMŁA!
- Mógłby pan powtórzyć?
- FOCHYLONY SHLEF, FU CHILO MŁYMŁA CHŚIAŁEM!
Kierownik przypomina sobie, że na zapleczu mają sprzątaczkę z wadą wymowy. Woła ją i tłumaczy o co chodzi, po czym wychodzi na zaplecze.
Sprzątaczka obsługuje klienta:
- Fucham chana?
- Fu hilo młymła!
Sprzątaczka zważyła, spakowała, skasowała i wychodzi na zaplecze.
Wszyscy do niej podbiegli.
- No i co on chciał?
- No jah fo - fu hilo młymła.
#1388 Zuzler
Które zwierzę jest najszybsze na świecie?
Gepard.
A który ptak jest najszybszy na świecie?
Ptak geparda
#1389 Zuzler
Na ławeczce w parku siedzi para.
- Oj kochanie, boli mnie ręka - skarży się dziewczyna.
Chłopak całuje ją w rękę, żeby przestało boleć.
- Oj, teraz mnie zaczęły boleć usta.
Chłopak całuje ją w usta.
- Oj, kochanie jak mnie szyja boli teraz.
Chłopak całuje ją w szyję. Na to starszy dziadek z ławeczki obok:
- Słuchajcie, a na hemoroidy to może też pomaga?
#1390 cinkciarzpl
Wchodzi facet do baru. Podchodzi do gościa w rogu i pyta:
- Ty jesteś tym słynnym płatnym mordercą?
- Tak.
- Jaka jest twoja stawka?
- 10 tysiaków od pocisku.
- A jak spudłujesz?
- Nigdy nie pudłuję.
- OK, moja żona jest właśnie w motelu naprzeciwko. Daję 20 tysięcy i chcę, byś się nimi zajął.
Wchodzą na dach baru. Morderca wyjmuje snajperkę, podaje klientowi lornetkę.
- Którzy to?
- Pokój numer 29, II piętro, okno po lewej. Chcę, żebyś zastrzelił tę sukę strzałem w głowę, a kolesiowi odstrzelił penisa.
Snajper splunął, spojrzał w celownik i czeka. W końcu klient pyta:
- No przecież ich widzisz. Na co czekasz?
- Daj jeszcze chwilę. Z tego co widzę, za minutę zaoszczędzisz 10 tysięcy.
#1391 daszekmdn
Nazwałem psa Zostań.
- Chodź tu, Zostań! Zwariował.
#1392 Lowca_Androidow
Spotyka sie Brazylijczyk z Niemcem po meczu jak przegrali 7:1 i Brazylijczyk do Niemca:
- Możemy o wszystkim gadać, tylko nie o pilce
- No dobra, to na jaki temat chcesz Pogadać?
- Możemy np. o seksie
a Niemiec:
-Alel żeśmy was wyruchali!
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
#1393 daszekmdn
Przychodzi facet do urzędu zmiany danych osobowych.
-Dzień dobry, chciałbym zmienić nazwisko.
-Ale do tego trzeba mieć bardzo poważny powód.
-Chciałbym je zmienić ponieważ nazywam się głupio.
-A jak pan się nazywa.
-Nazywam się Michał Debil.
-No, to rzeczywiście jest dobry powód. A jak chciałby się pan nazywać?
-Marcin Debil.
--
Czym Chopin był pokryty w wannie?
Piano.
--
W nocy w sypialni słychać jakieś szmery za szafą. Żona budzi męża i mówi:
Stefan, obudź się. Mysz za szafą piszczy.
Na to Stefan: A co ja mam ją naoliwić?
--
Pracownica: Proszę wybaczyć szefie, ale w tym miesiącu nie dostałam wypłaty.
Szef: Wybaczam pani.
--
W restauracji.
- Setkę wódki.
- A co do tego?
- A do tego... a co tu macie najsmaczniejszego?
- W takim razie zapisuję. Dwie setki wódki...
--
Pani w szkole:
- Jasiu, czy mam zadzwonić do Twojej mamy?
- A czy moja mama dzwoni do pani i się żali, że sobie nie radzi w pracy?
--
- Andrzej, źle ty te ściany malujesz. Kolor zły, a i farba silnie toksyczna.
- Cholera, gadający kot!
- No toż mówię - toksyczna ta farba.
--
A to mnie nie wiem czemu rozwaliło xD:
Mama często mówiła swojemu synowi: Dopóki nie zjesz, nigdzie nie pójdziesz!.
A syn złośliwie zjadł wszystko i nigdzie nie poszedł.
#1394 daszekmdn
Pod sklepem:
– Przepraszam, kupi mi Pan piwo?
– Wiesz, że musisz być pełnoletni?
– Wiem. Jestem. Po prostu nie mam pieniędzy.
Rozmowa kwalifikacyjna:
– Co jest pana największą wadą?
– Sypianie z żonami moich szefów.
– Słucham?!
– Nie, żartuję. Zdecydowanie bardziej jest to robienie sobie jaj w nieodpowiednich momentach.
– Poruczniku! Melduję, że w samochodzie podejrzanego znaleźliśmy 20 kg kokainy.
– 10 kg?
– Tak jest, poruczniku! Równo 5 kg.
Dresiarz w kosmosie:
- Houston... Macie jakiś problem??
Pociągiem jedzie kozioł i lew.
- Jaka to stacja ? - zapytał kozioł
- Kędzierzyn, Koźle
- pani Jadziu, co to za herbata?
- tea
- a ta druga?
- tyż tea
W kole fortuny uczestnicy przedstawiają się:
- K jak Krzysztof.
- Proszę Pana dopiero później wybieramy literki. Teraz proszę się przedstawić.
- K jak Krzysztof!
- Proszę Pana..
- Dobrze.. Krzysztof Kajak.
Przechodzi gościu koło żebraka. Żebrak zaczepia:
-Daj pan jakieś drobne, głodny jestem.
-Przykro mi, ale nic nie mam.
-To do roboty idź.
Siedzi sobie facet w chacie wieczorem, aż tu nagle ktoś puka do drzwi.
Facet podchodzi, otwiera, a tam na progu stoi jeż.
- Co chciałeś? - spytał facet.
- Klej masz? - spytał jeż.
- Nie mam.
Jeż się odwrócił i poszedł. Zdziwiony facet zamknął drzwi i wrócił do swoich zajęć. Po chwili znowu ktoś puka. Facet podchodzi, otwiera, a tam znowu jeż.
- Czego znowu chcesz? - spytał poirytowany facet.
Na to jeż spokojnie:
- Klej przyniosłem.
Para przyjeżdża na Kanary do hotelu.
Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:
- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju. Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.
Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:
- Heloł!
- Hello.
- Du ju noł "Tom end Dżery"?
- Yes.
- Dżery is hir...
-Co robi głodna jedynka w zbiorniku wodnym?
-Jedno.
Zmarł facet, a po kilku latach zmarła jego żona.
Gdy trafiła do nieba, zobaczyła tam swojego męża, więc podbiegła do niego krzycząc:
- Kochanie, jak ja za tobą tęskniłam!
Ten ją jednak zatrzymał, wołając:
- Spokojnie, kobieto. W umowie było "do śmierci".??
Przychodzi Kowalski do Nowaka i mówi:
- Słyszałem, że twoja żona zdała prawo jazdy. Jak jeździ?
- Jak piorun.
- Tak szybko?!
- Nie, ale każde drzewo ją przyciąga.
Rozmawia dwóch kolegów:
-Słuchaj, ostatnio ktoś zhakował moje hasło do mojego konta
-Serio? A jakie to było hasło?
-Hasłem, był rok w których Krzyżacy otrzymali znaczną pomoc, którą przyprowadził margrabia brandenburski Burhard
-tz.?
-1234
#1395 daszekmdn
Co może zrobić ateista, gdy się go poprosi o odmówienie modlitwy?
- Odmówić i nie odmówić albo nie odmówić i odmówić.
#1396 cinkciarzpl
Tytuły znanych filmów po Śląsku:
> > Obcy - Gorol
> > Quo vadis? - Kaj leziesz?
> > Przeminęło z wiatrem - Pitło z luftem
> > Deja vu - Jo żech to już kajś widzioł
> > Nie kłam kochanie - Nie ciulej franco
> > Mission Impossible - Szwagier, to je ciynżko sprawa
> > Batman - Chłop-luftmysza
> > Mamma mia! - Ło pierona!
> > King Kong - Dupno Afa
> > Star Wars - Kosmiczno Haja
> > Tramwaj zwany pożądaniem - Rozochocona bana
> > Gdzie jest Nemo? - Kaj je ta ryba?
> > Dom na przeklętym wzgórzu - Familok na pieruńskij kympce
> > Sin City - Sosnowiec
> > Men in black - Chopy w czornych ancugach
> > Upiór w operze - Bebok w tyjatrze
> > W pustyni i w puszczy - W piochu a we krzokach
> > Uciec, ale dokąd? - Pitać, yno kaj?
> > Coś - Ciulstwo
> > Wzgórza mają oczy - Hołdy majo ślypia
> > Pianista - Klawirmajster
> > Walka o ogień - Haja o flama
> > Zapach kobiety - "Jak wonio baba"
> > Leon Zaodowiec - "Lyjo fachman"
> > Motyl i skafander - "Szmaterlok i arbajciok"
> > MacGyver - "Łonacznik"
> > Ptaki ciernistych krzewów - "Ptoki na wieprzkach"
> > Droga przez piekło - "Rajza bez Sosnowiec"
> > Wyznanania gejszy - "Motyka pedziała"
> > Głupi i głupszy - "Pofyrtany i fest pofyrtany"
> > Szczęki - "Gybis"
> > Nimfomanka - "Frelka z chcicom"
> > Sklep na rogu "Budka za winklym"
> > Galerianki - "Zahaharzone frelki"
> > Szergowiec Ryan - Wojok Gustlik
> > Szpital na peryferiach -" Lazaret na zadupiu"
> > Dzień świra - "Dzień gupieloka"
> > Nędznicy - "Elwry"
> > Sami swoi - "Ino Hanysy"
#1397 matius
Dobre.
Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
- Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
Facet:
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
Dyrektor:
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
Facet:
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...
I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.
#1398 matius
Amerykanie postanowili wysłać do Rosji agenta, aby przekazywał tajne plany. Komputery przeszukiwały dane, aby znaleźć najlepszego kandydata. Po tygodniu wyskoczył wynik. Wzięto delikwenta na przeszkolenie. Następnie wysłano go nad Rosję niewykrywalnym samolotem. Agent wyskoczył na spadochronie i wylądował w lesie koło małej wioski. Poszedł do wsi. Przed jedną z chałup siedziała babunia, która na widok agenta rzekła:
- Oj, ty nie rus!
Na to agent:
- Kak ja nie rus? Dawajtje wódki!
Babunia dała dwa wiadra wódki. Agent wypił, a babcia na to:
- Nu ty pijesz kak rus, ale ty nie rus.
- Kak ja nie rus? Dawajtje harmoszku!
Babunia dała harmonię, agent zagrał, zaśpiewał i zatańczył, a babcia na to:
- Nu ty pijesz kak rus, ty igrajesz kak rus, ale ty nie rus!
- Kak ja nie rus? Dawaj, pabrosimsja!
No i agent przeleciał babcię, aż starowince dech zaparło, ale ona na to:
- Nu ty pijesz kak rus, ty igrajesz kak rus, ty dupczysz kak rus, ale ty nie rus!
- Kak ja nie rus? Paczjemu?
- Bo ty czornyj!
#1399 matius
Stoi dwóch górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do drugiego:
- Głęboka?!
A że było słabo słychać bo szum wody i w ogóle, drugi się drze:
- To nie Oka, to Dunajec
Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt wody. Jakimś
cudem się ratuje, przepływa na drugi brzeg, podchodzi do tamtego:
- Ja ci k** dam "do jajec"!
#1400 mikolajholysz
kawał w jednym pliku
winrar.rar
kolejny kawał w jednym pliku
wifi_drivers.rar
kawał w dwuch plikach:
/home/user/downloads/windows/windows.iso
/home/users/downloads/windows/cdburn.exe
kolejny kawał w dwuch plikach
winrar.exe, frameworki_niezbedne_winrarowi.rar
kolejny kawał w dwóch plikach
wifi_drivers_requires_.net.exe, .net_online_installer.exe
kawał na jednej płycie:
e:\cdrom_drivers_setup.exe
Nieśmieszny kawał o macu i linuxie
printer_drivers_setup.exe
kawał w jednej reklamie:
Netia. Aby zamówić nasze usługi szybkiego internetu, wejdź na stronę internetową...
kolejny kawal w jednej reklamie:
TPSA: Znajdziesz nas pod numerem telefonu...
Kawał w jednym (niewysłanym tweecie)
Wam też padł Twitter?
Kawał w jednym błędzie:
Nie można połączyć się z internetem. aby dowiedzieć się więcej, odwiedź stronę internetową firmy Microsoft
Kawał w jednym komunikacie BIOSu
No keyboard detected, press any key to continue
kawał w jednym filmie:
k-lite-codec-pack.exe, k-lite-installation-tutorial.flv
Kawał w jednym dokumencie word
word.exe, klucz_word.doc