no właśnie nie pracowałam, bo nie ma zabardzo gdzie.
iiileś lat wstecz, jakieś 15 lat wstecz mogłam pracować z 200 km od domu przy produkcji i składaniu drewnianych husztawek, to miało być i z noclegiem, ale nie przeszło mi to w domu, więc nie poszłam.
I przed rokiem, ...jest w mojim mieście gdzieś koło dworca coś takiego, że jak sklep sobie zażyczy że okey my to chcemy jajka kinder cztery w jednym opakowaniu, to oni to przepakowiwują.
kiedyś dzwoniła tam moja koleżanka, która zna tam kogoś s kierownictwa, ale kiedy zapytała, czy wzieli by kogoś kto nie widzi, to dostała odpowiedz, że tam coś jednak trzeba wydzieć.
i w ten oto sposób powiedziałam sobie że nie będę się juś o żadną pracę starać, bo praca dla ludzi jak ja po prostu nie istnieje.
-- (camila):
Adelciu droga, a czy u was nie ma zakładów produkcyjnych takich właśnie, zakładów pracy chronionej dla niewidomków? Ty pracowałaś gdzieś w ogóle?
--