EltenLink

[18 plus] Eltenowy Hydepark (Wątek ogólny, wszystkie chwyty dozwlone)

Wróć do Integracja Eltenowiczów

#101 MarOlk

Tu cicho, u mnie głośno, bo sąsiady napierdalają wiertarami udarowymi.



2026-03-18 13:51

#102 Zuzler

Ja nigdzie nie działkuję. CHciałam sobie posiać trochę badylków i wykiełkować między oknami, bo mmy podwójne, ale 1. nie mam ziemi, 2. za tydzień przyjdą panowie i będą wymieniać okna z podwójnych, drewnianych i spróchniałych na nowe, cool jazzy trendy plastikowe pojedyncze.



2026-03-18 17:15

#103 Zuzler

A poza tym lubię historię języka polskiego, a że jestem właśnie na wykładzie z tejże, to sobie już idę. No ale lubię ten przedmiot, lubię, zwłaszcza że uczy pasjonat, który ciekawie i barwnie opowiada. Co prawda nie stroni od anekdot i dygresji, ale one też są na ogół złote.



2026-03-18 17:18

#104 Julitka

A co siejesz w tym roku?
-- (Zuzler):
Ja nigdzie nie działkuję. CHciałam sobie posiać trochę badylków i wykiełkować między oknami, bo mmy podwójne, ale 1. nie mam ziemi, 2. za tydzień przyjdą panowie i będą wymieniać okna z podwójnych, drewnianych i spróchniałych na nowe, cool jazzy trendy plastikowe pojedyncze.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2026-03-18 17:59

#105 MarOlk

Siała baba mak i dostała 10 lat.



2026-03-18 18:01

#106 Julitka

Coś słodkiego chcę.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2026-03-18 19:49

#107 mustafa

To jest ten moment, w którym wszyscy udają, że chodzi o jedzenie.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-03-18 20:02

#108 Julitka

Głodnemu chleb na myśli, Mustafko. Ja bym se zjadła tort bezowy. Albo piernika. Albo batoniki Nutelli. Albo lody Nutelli.
A Ty se marz, o czym chcesz. :D
-- (mustafa):
To jest ten moment, w którym wszyscy udają, że chodzi o jedzenie.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
Edytowano 2026-03-18 20:29

#109 mustafa

Po tej liście sam zacząłem traktować temat poważnie. Mustafko przemilczę. Idę kręcić kogel-mogel.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-03-18 21:22

#110 Zuzler

A co się nawinie. Zostały mi tam z poprzednich lat różne takie - aksamitki, nagietki, bazylia, cząber - nawet jeśli wyrosłoby jeno ziarenko na 5, to i tak nie stracę, bo sporo leży. Tylko że nie sieję nic, bo nie mam pomysłu, jak to uchronić przed kocimi buziami i kopytami.

-- (Julitka):
A co siejesz w tym roku?
-- (Zuzler):
Ja nigdzie nie działkuję. CHciałam sobie posiać trochę badylków i wykiełkować między oknami, bo mmy podwójne, ale 1. nie mam ziemi, 2. za tydzień przyjdą panowie i będą wymieniać okna z podwójnych, drewnianych i spróchniałych na nowe, cool jazzy trendy plastikowe pojedyncze.

--

--



2026-03-18 22:58

#111 djsenter

Kiedyś będąc jeszcze w Laskach, zasadziłem pestkę nektarynki z podwieczorkowej uczty i faktycznie wyrosło takie małe, liściaste cóś :D Nadal się zastanawiam, co by z tego wyrosło, jeżeli cokolwiek.


Senter San
2026-03-18 23:09

#112 Zuzler

No, dżefko. Pewnie karzełkowate i nieowocujące, ale dżefko.



2026-03-19 01:05

#113 mustafa

Mój tata przez 16 lat kiedyś miał cytrynkę. Tzn. było sobie po prostu drzewko w doniczce, maks 30 cm, nie pamiętam i nawet były owoce, tylko adekwatne do rozmiaru xd Chyba sam pomyślę o czymś takim, bo do kwiatków to nie mam ręki, a takie coś może by sobie urosło w moich warunkach.


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2026-03-19 05:00

#114 MarOlk

Z moim botanicznym talentem to nawet kaktusa bym ususzył. Mamy jedną, dosłownie jedną roślinę, jakieś takie grube liście na zdrewniałym pniu i żyje toto tylko dlatego, że jest mega odporne i pewnie jakoś tam zahartowane niedoborami wody.



2026-03-19 08:19

#115 daszekmdn

A to jest ciekawe, że z pestki Ci takie cuś wyrosło po prostu samo. Ja siałem pestki brzoskwini. 3 razy i nic. I to nie byle jakie jakieś przemielone chemicznie ze sklepu, a zwykłe z niepryskanych stojących dzikich drzew.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2026-03-19 10:01

#116 Julitka

Ja kiedyś w Rabce zasiałam śliweczkę. Ale wątpię, żeby wyrosła.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2026-03-19 11:08

#117 Zuzler

Hm... Pelargonię może? Jak pamiętasz, żeby raz na parę dni podlać, to to po prostu sobie stoi, rośnie i czasem nawet kwitnie. Coś o tym wiem, przez lata udało mi się mimo praktycznego braku wiedzy i zainteresowania nie zamordować kilku sztuk. :D
-- (mustafa):
Mój tata przez 16 lat kiedyś miał cytrynkę. Tzn. było sobie po prostu drzewko w doniczce, maks 30 cm, nie pamiętam i nawet były owoce, tylko adekwatne do rozmiaru xd Chyba sam pomyślę o czymś takim, bo do kwiatków to nie mam ręki, a takie coś może by sobie urosło w moich warunkach.

--



2026-03-19 15:40

#118 MarOlk

Mimo wszystko wolę obecne muzyczno-remontowe doznania od sąsiada z góry. Ten przynajmniej zaczyna od rana i kończy maksymalnie do 15:00. Nie tak jak Janusz remontu rok temu, zaczynający wieczorem. Wyobraźcie sobie, że ktoś wraca po robocie i zamiast spokoju ma hałas.



2026-03-20 12:03

#119 Kat

Swego czasu też hodowałam cytrynkę, niestety, umarła z braku wody, zabiłam ją, zapominając o podlewaniu, a aktualnie mam bazylię, zwaną przez Zuzę Brazylią, ananasa, który też wziął i umarł (powód, jak wyżej), miętę, której zabić się nie da i kolendrę, którą prawie uśmierciłam, ale zdaje się, że chyba coś ztego jeszcze będzie.


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2026-03-20 20:59

#120 Zuzler

Mięty zabić się nie da może, ale otruć nią kotki, ku mojemu zasmuceniu, można, a szkoda, bo ona nie kocha wielkiego słońca, więc mogłaby być badylem rosnącym gdzieś indziej niż na balkonie.



2026-03-21 02:05