EltenLink

Jakich zawodów powinny uczyć ośrodki?

Wróć do W szkole i w pracy.

#21 Zuzler

No, ale o utopii w zasadzie mieliśmy w tym wątku dyskutować, więc owszem, zgadzam się, bardzo nawet.



2025-08-10 23:00

#22 Julitka

A no, się nie ma. Dlatego powinno albo zostać zmazane z mapy świata, albo też wyglądać zupełnie inaczej. Czego my właściwie oczekujemy po takim technikum, o to jest pytanie. Tyfloinformatyk, czyli kto? Osoba, która umie obsługiwać komputer? Hm, takie osoby powinny być, że tak powiem, w każdym maturzyście/młodym człowieku ogółem. Osoba, która uczy niewidomych, jak posługiwać się komputerem? Po pierwsze, taka osoba powinna mieć wiedzę nieporównywalnie większą od typowego niewidomka, by podać mu tricki, hacki i tipy, o których niewidomy nie ma pojęcia. W praktyce wiemy, że ludzie po tyfloinfo umieją mniej, niż niejeden Kowalski po ogólniaku. Po drugie, serio taka kompetencja wymaga pięciu (lub dwóch w policealnej) lat siedzenia w szkole? Nie powinien to być kurs, coś a la dokształcenie, jak ma to miejsce w przypadku podyplomówek na studiach?
-- (zywek):
@julitka ale tyflo nijak się ma do jakiegokolwiek programowania przecież.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2025-08-30 13:53

#23 Julitka

Nie rozumiem wypowiedzi, nie wiem, do czego się odnosisz.
-- (Zuzler):
Nie bardzo widzę różnicę między Twoją wypowiedzią a moją, a przecież na moją narzekasz. A swoją drogą, gdyby tak rzeczywiście dało się to wszystko osiągnąć w szkole, a niech by i z internatem, to śmiem mieć wątpliwości, czy aby starczyłoby jeszcze czasu na rzeczy tak prozaiczne, jak język polski.

-- (Julitka):
Ja uważam, ze nacisk powinien być kładziony na kompetencje społeczne, komunikacyjne, miękkie itp. Pisanie CV nie ma się ograniczać do pokazania, co po kolei. Musimy wiedzieć, jakie CV przyda się do jakiego zawodu, ale też jak osiągnąć, by wyglądało to ładnie technicznie. Musimy poznawać Linked Ina, EuroPass i inne możliwości, jak dla informatyków GitHub, a dla wielu ludzi usemy czy Proz. Musimy umieć się dobrze prezentować i ubrać. Wiedzieć, jak dostać się na dane spotkanie, ale też jak na nim dobrze wypaść. Ale też jak ugotować sobie posiłek, posprzątać dobrze mieszkanie, by wyglądało reprezentacyjnie, wyprać ciuchy itp. Musimy odkryć, co jest naszymi mocnymi i słabymi stronami. Ale tak naprawdę, a nie tylko w ramach proniewidomkowego bełkotu, że nie szata zdobi człowieka. Musimy zrozumieć, że mówią nam to tylko po to, by nas pocieszyć, bo tak naprawdę, na poziomie podświadomości, nikt tak nie myśli. Musimy jednak poznać swoją prawdziwą wartość, która nie wynika z niewidzenia i tego, jakie to niewidzenie ma atuty lub plusy względem tego chorego, nieczułego na wnętrze świata. Jeśli mamy czegoś uczyć się przed maturą, to właśnie tego. Acha, no i że matmy serio da się nauczyć tak, by zdać, tylko najpierw sami nauczyciele matmy muszą w to uwierzyć. Bo na razie jest z tym masakra. Co zaś do techników... Żaden z zawodów, które obecnie znam, nie jest fajny i reprezentatywny. Technikum tzw. tyfloinformatyczne, które ma stanowić odpowiedź na nowe czasy, jest istną parodią. Jeśli osoba po takim technikum nie jest w stanie utworzyć nowego folderu lub skopiować i wkleić pliku, a to nie były pojedyncze przypadki, to sami rozumiecie, co mówię. Jeśli już to technikum faktycznie miałoby istnieć, to niech przynajmniej uczy nieszablonowego myślenia, różnych języków programowania, kreatywności itp, a nie - Office'a. I to jeszcze źle nauczonego, bo nikt nic nie pamięta.

--

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2025-08-30 13:55

#24 Julitka

I tu wchodzimy bardzo głęboko. Wielu nie dorasta, bo nie ma odpowiednich kompetencji. Dlaczego nie mają odpowiednich kompetencji? Może właśnie tych kompetencji, potrzebnych do łatwiejszego rozumienia, co się mówi o Excelu i Teamsach, najpierw trzeba uczyć?
Wiesz, to tak, jakby brać przeciwbólowe, zamiast zastanowić się, dlaczego właściwie boli.
Oczywiście można tłuc i tłuc te Ofisy i inne Gugle. I może można poprawić sposób efektywnego tłuczenia. Ale de facto problemu to nie rozwiąże, zlikwiduje objawy.
-- (Zuzler):
Nie zgodzę się. Zauważ, że wielu, chcący czy nie, nawet do tego Excela i Googla ledwo dorasta, a obsłużenie spotkania na Teams to dla nich szczyt techniki. Dopóki choćby takich pierdół nie będzie się uczyć tak, żeby najbardziej oporny je zapamiętał, nie będzie dobrze.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2025-08-30 13:59

#25 midzi

Ja bym do tych umiejętności dorzucił pracę z AI. To niby nie jest trudne, ale z tymi LLMami jednak trzeba wiedzieć, jak gadać. A jak już się mniej więcej wie, to mogą się przydać czy to w skryptowaniu, czy niekiedy w radzeniu sobie z niedostępnymi interfejsami, ja tak ostatnio ogarnąłem sobie bardzo słabo dostępne GUI. To, że AI zrównuje nasze możliwości z widzącymi jak na razie między bajki można włożyć, ale znacznie obniża próg wejścia w różne tematy.



2025-09-06 01:23

#26 EugeniuszPompiusz

OK, czy zrównuje to się zgadzam: nie, ale łapię się np. na obsługiwaniu coraz większej ilości dziwnych sprzętów z gpt czy geminim ustawionym w tryb rozmowy na żywo. Dość podły ale skuteczny erzac widzącego oka się z tego zrobił.

Dobre oświetlenie, chwila ustawienia sprzętu przed kamerką, czasami coś a la statyw się przydaje, ale po prostu działa.

Wracając do meritum, 100 procent racji; podstawowym błędem u wszystkich, w tym zauważalnie u niewidomych jest wpisanie jednego, no dwóch promptów, i liczenie na gotowe.
Tak, osiągałem wynik zadowalający w takich konfiguracjach, ale w zasadzie wyłącznie przez API. W trybach interaktywnych (czaty i podobne) nie ma mowy.


Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
2025-09-19 19:28