EltenLink

Szukanie pracy, możliwości zawodowe masażysty

Wróć do W szkole i w pracy.

#81 damianzegarek

No otóż to. Skąd ja to Nietoperzu znam :D oj wyrabiało się godzinki w socjalnym :D Dlatego uważam, że czasem po prostu lepiej już być w domu sobie, nawet i na tej rencie, bo więcej zrobisz nawet dla samego siebie i nie masz takich myśli, że i czas i kasa na dojazdy stracona, niż w takich miejscach. Ja to piszę zarówno ze swoich jak i doświadczeń innych niewidomych i tu może niekoniecznie z nazwiskami czy coś, bo to były takie stricte prywatne rozmowy. Ewentualnie robisz sobie sama na własny rachunek i jesteś uzależniona sama od siebie i sama sobie ogarniasz ludzi. Niestety. Jakby niewidomki tutaj nie zakłamywali rzeczywistości, to prawda jest częściej taka niż ta, którą oni by chcieli znać. No chyba, że robisz w szpitalu/spa czy czymś tam innym, wówczas faktycznie robisz jak jesteś wyrobiony w temacie.



2024-08-15 21:16

#82 marcysia

Zgadzam się z przedmówcami, praca na warsztatach terapii zajęciowej jest ciężka fizycznie i psychicznie.


marzenia się spełniają.
2024-09-09 10:39

#83 Natalia2000

No i tak, wypowiem się może i tótaj, od wczoraj pracuję w zakładzie aktywności zawodowej, i serio, uważam, że lepiej bym trafićnie mogła, uważam, że jest to to co chciałam, spokojne warunki pracy, nad sobą mam fizjoterapeutkę, także nie muszę sobie sama pacjentów szukać, atmoswera w miejscu pracy bardzo dobra, 45 pracowników zakładu plus kadra, to jest co robić, są to ludzie niepełnosprawni, w różnym stopniu, często ruchowo, ale niepełnosprawności intelektualnej nie ma żadnej z tego co widzę, przyjęta zostałam dobrze, sympatyczni ludzie, atmoswera w miejscu bardzo pozytywna,
co do ewentualnego uwstecznienia się zawodowo,
mamy wszystkie zabiegi dostępne,
mamy zabiegi z kinezyterapii, w sensie ćwiczenia, mamy masaż, bo jestem haha, mamy fizykoterapię, całkiem dużo z niej mamy, , miałam okazję asystować przy zabiegach, i palpacyjnie pokazano mi jak one wyglądają, także , sądzę, że ... rozwinę się, jeśli tak dalej będzie, wiadomo, nie wykonam, bo nie mogę, ale... generalnie jest dobrze, może na jakiś kurs pójdę, może coś jeszcze, zobaczymy, w przyszłości, jeśli zostanę, pani kierownik planuje otworzyć dział dla pacjentów z zewnątrz, także.. jeśli będę tótaj dłużej, to o uwstecznieniu zawodowym nie będzie mowy, bo będe miała więcej jednostek chorobowych, a powiedzmy sobie szczerze, bardzo dobrze mi się epracuję z osobami... zdrowymi, tak... wiecie... profilaktycznie niż leczniczo, ale jeśli lecznictwo dla osób z zewnątrz teżzostanie otwarte... to będe się rozwijać.



2024-10-02 22:20

#84 Julitka

@Natalia super, że coś znalazłaś. :) Czekam osobiście na wypowiedź po jakimś roku, bo wiadomo - tak na świeżo może być różnie.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2024-10-03 12:59

#85 Natalia2000


Jasne, sądzę, że jak nie zapomnę, to ją dostaniesz.



2024-10-03 14:07

#86 Zuzler

Czasem starczą 2 miesiące, ale tego koleżance w żadnym razie nie życzę.



2024-10-03 14:08

#87 zywek

Aa, to już? Bo nie chciałem mówić, że... w sumie, chyba, że jest inaczej, ale nie jest tak, że ZAZ to tylko pół etatu?
Bo jak tak, to jak mieszkasz z rodzicami jeszcze czy coś tam masz mieszkanie albo dom włąsny, to git... ale... Chyba na wynajmie to nie specjalnie zaoszczędzisz coś na kredyt. Natomiast... żeby nie było, bo mi zaraz zarzucą... nikomu nie podcinam skrzydeł, a przynajmniej się staram.



2024-10-03 15:51

#88 CzarnyPies

Tak jest. A konkretnie to 0,5, albo 0,8 etatu. Chyba, że w co szczerze wątpię koleżanka zatrudniona jest jako kadra, wtedy jest to normalne wynagrodzenie,medyczne, czy tam jakieś inne.



2024-10-05 23:17

#89 piter9521

W ZAZ jest dokładnie 0,55 etatu. Ja też pracuję w ZAZ. Robię głupoty, ale cuż poradzić. Wyszukuję informacje i wprowadzam je do excela.



2024-10-07 08:29