Owszem może mieć to wpływ na więzi rodzinne, ale może teraz rodzice są w stanie za dbać o te kontakty a jeżeli na początku rodzice o to za dbają to dziecko później też ten kontakt będzie utrzymywać. -- (magmar): A ośrodki są złe, bo człowiek jest odseparowany od rodziców dokładnie jak w domu dziecka. Że mając lat 6 zostanie wywieziony gdzieś. Uważam, że to ma wpływ na jego dalszą percepcję.
Czyli poparz sobie połowę ciała taakim wrzątkiem, może potem dostaniesz przeszczep skóry.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
-- (Zuzler): Skoro już mówimy o patologiach, to uwierz, są osoby, dla których wyjazd do ośrodka to przeprowadzka do raju.
--
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Pod względem społecznym w tym sensie nie ma, a na pewno bardzo trudno znaleźć miejsce idealne. No nie ma bata, jak ktoś pochodzi ze wsi, będzie nazywany wieśniakiem. Jeśli jest z biednej rodziny i nie ma kasy, będzie jedą z pierwszych osób posądzanych o kradzież. Nieważne, czy to się zdarzy w internacie, w masówce czy w zakładzie pracy.
Oj jak ty byś teraz wiedziała, jaka kontrola jest w ośrodkach momentami. Rodzic pierdnie i wychowawca może mieć wielkie nieprzyjemności. Niestety teraz idzie to w całkiem drugą stronę. -- (magmar): W masówkach Większa jest kontrola nad patologiami, opieka społeczna, kurator sądowy itd.
Bo osoby niewidome mają inne potrzeby edukacyjne niż słabowidzące i nie należy tego mieszać. Bo jeśli tak, to co za różnica wymieszanie ze słabiwidzącymi czy z widzącymi.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Prowadziłoby to do sytuacji jak z PRL, gdy wszystkich uczono posługiwania się brajlem, choć niejeden dąłby radę z czarnym drukiem. W rezultacie wychodzili z tego półślepi półanalfabeci.