Mam w tym roku przecudowne przedmioty i świetnych wykładowców, przynajmniej część. No, w każdym razie tacy się wydają. Uczą elegancko. To naprawdę wiele znaczy na studiach, obawiam się, że więcej niż w szkole. Do gustu przypadła mi zwłaszcza historia literatury romantyzmu. Pierdzielę romantyzm, ale ten prowadzący potrafi nawet w tej smętnej epoce pokazać coś wartego uwagi. A najlepsze jest to, że zwraca uwage na połączenia między wtedy i teraz.
3 ząbki czosnku takie większe, 4 łyżki jogurtu naturalnego, dwie majonezu winiary, sól pieprz, kilka krople soku z cytryny i do lodówki na czas jakiś. Tak zrobiłem ostatnio, ale nie wykluczone, że następnym razem dodam więcej czosnku i zamienię majonez light na zwykły.
Tak poza, to wczoraj od moich super teściów dostałem prezent urodzinowo- bożonarodzeniowy. Jest to Fotel Diablo, czarno-czerwony, taki fajny, skurzany, z poduszką w kształcie rogów, podłokietnikami regulowanymi w każdej możliwej płaszczyźnie i mocno rozkładanym oparciem. Siedzi się super.
No dużo dobrego o tych fotelach słyszałem. Ja akurat mam jakiś, teraz nie pamiętam marki bo do prawda jest wydrukowana, ale później sprawdzę. W każdym razie mi też się siedzi OK.
Zróbcie sobie normalnie ze śmietany nie z jogurtu i z majonezu KIELECKIEGO pół na pół i na te 6 łyżek te 3-4 ząbki powinno być ok. Żeby to był sos, a nie pasta. To ma być tłuste. Tłuszcz jest nośnikiem smaku więc nie ma co podmieniać na jogurty lub jakieś wersje lite. Ja lubiłem pieprz dodawać jeszcze.
Nie no dla mnie to fajny dip wyszedł, smakował dobrze, ale też zależy do czego, ja do maczania stripsów chciałem. Natomiast pomysł z kieleckim spoko, zrobię takie chamskie sosiwo kiedyś. Pytanie dlaczego Kielecki? Nie lubię go szczerze mówiąc.
Senter San
This site uses cookies to enhance your experience.