EltenLink

Wstydzenie się niewidomych

Back to Środowisko niewidomych

#101 camila

Tak myślę co tu napisać, bo wywołana zostałam - i w sumie nie wiem co napisać...
Do ośrodka poszłam stosunkowo późno, bo w wieku 11 lat. Przed ośrodkiem miałam grupę znajomych, a inni niewidomi (znałam wtedy może jedną, dwie, trzy osoby) byli dla mnie ciekawostką. Lubiłam z nimi spędzać czas, porozmawiać, nie wstydziłam i nie wstydzę się takich znajomości. Na takiej prowincji znajomości rodziców niewidomków są bardzo cenne, bo a to podręczniki, pomoce jakieś, mozna się czegoś nauczyć. Ta "inność", specyficzne potrzeby i ograniczenia stały się bardziej problematyczne, kiedy poszłam do ośrodka, założyłam profil na klango itd.
Przeraziła mnie perspektywa pewnych osób. Zaczęłam się nagle dowiadywać o problemach niewidomych, o których nie miałam pojęcia - a to z zatrudnieniem, a to z mieszkaniem, a to z chodzeniem... Przebywanie w takim narzekającym środowisku zaczeło mi odbierac moją pewność siebie. Ostatnio też się na tym złapałam - chciałabym pochodzić sobie na jakieś aktywności grupowe typu pływalnia, Yoga itp, ale zaczęłam się zastanawiać jak przyjmą mnie w grupie? Czy nadążę za instruktorem, czy nie będę spowalniać grupy?
Niewidomi sami dla siebie są problemem - przez swoje kompleksy, które nigdy nie powinny powstać. Wiecie, ile widzących osób nie dba o siebie? Ile widzących osób nie potrafi obsługiwać komputera, jeśli coś się zadzieje? Ile widzących osób ma słabe kwalifikacje zawodowe? Możnaby tak wymieniać i wymieniać. Nikt alfą i omegą nie będzie, choćby się - kolokwialnie mówiąc - zesrał...
Co to jest to środowisko niewidomych tak w sumie? Nie łączy nas ze sobą nic oprócz wad wzroku, a tak poza tym trzeba zacząć od tego, że ludzie są ludźmi bez względu na dysfunkcje jakie posiadają? Wy mówicie jacy to niewidomi są źli, jacy syfiarze. Boże kochany... Mieszkam teraz z pięcioma pannami, w pokoju obok mam stereotypową wielbicielkę stymulantów. Wszystkie robią porządki dopiero wtedy, kiedy do kuchni nie ma jak wejść, o łazience nie wspominam. Mamy dwie łazienki w mieszkaniu. Ta od stymulantów wymyśliła sobie, że jedna łazienka należy tylko do niej i jej dwóch jakichś koleżanek. Przenoszą moje rzeczy do drugiej łazienki lub kompletnie chuj wie gdzie, żebym nie mogła korzystać z "ich" umywalki i takie tam... Ja już jestem za stara na takie akcje. Nikt jakoś nie wie, że fajnie by było wyrzucić śmieci, czy częściej sprzątać w kuchni. Od początku mówiłam, że dobrze byłoby stworzyć grafik, by uniknąć nieporozumień związanych ze sprzątaniem części wspólnych. Widac, że żadna z nich nigdy nie żyła w komunie i dopiero co dziewczęta wyszły z pod mamusinego klosza... To wy narzucacie sobie kompleksy, i to bezsensowne.
Również pracuję na rzecz niewidomych - nie dlatego, że nie mam ambicji lub mam kompleksy, tylko to tak wązki i skomplikowany zbiór zagadnień i problemów w tej mojej "branży", że niewidomy może być wspaniałym specjalistą w kwestiach, o które walczy na codzień - choćby tej dostępności stron, aplikacji, materiałów na studia czy naprawde odjechanych podręczników do przedmiotów ścisłych.
Czy kulawy, czy niewidomy - to człowiek, a każdy człowiek jakiś tam jest. Nie można przypisywać tego "środowisku" - nie znoszę tego określenia.


ENFP
2022-10-21 14:23

#102 papierek

Prawie zgoda, ale jedna kwestia. Jak niewidomy nie ogarnie komputera w jakimś stopniu, to jest bardzo w dupie. Widzący prawdopodobnie wyklika dużo szybciej na telefonie. To jest przykład, ale tak to troszkę wygląda.


po co mi sygnatura?
2022-10-21 15:15

#103 Julitka

@Camila W dużej mierze się zgadzam. Zwłaszcza z tą częścią, że środowisko niewidomych mocno ciągnie nas w dół.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-21 15:26

#104 camila

To się zgadza, że niektórzy niewidomi zachowują się trochę inaczej, ale czy aż tak bardzo inaczej? Zauważyłam taką potrzebę bycia nieprzeciętnym, takiego obnoszenia się swoimi zainteresowaniami.


ENFP
2022-10-21 15:38

#105 MarOlk

@Camila, da się to zauważyć, pytanie tylko czy to specyfika szeroko pojętego środowiska czy raczej specyfika obecnych czasów.



2022-10-21 15:47

#106 damianzegarek

To jest ten męczący problem przez który nie chcę się mieć czegokolwiek wspólnegoze środowiskiem. Właśnie to obnoszenie się ze swoją ponadprzeciętnością i takim pokazywaniem co to on nie potrafi i w ogóle. No czyli jak ja to mówię taki lepszy niewidomy. A za czasów wspomnianego przez Ciebie Klango mam wrażenie, że takiego dziadostwanie było jak jest teraz. Owszem były sobie jednostki spamujące etc. ale to bardziej takie sobie niewinne żarciki niewiele komu robiące, natomiast teraz co się da wyczytać w niektórych wątkach to kompletna katastrofa w ujęciu stricte społecznym. I to właśnie sprawia, że z człowieka, który miał do niewidomych stosunek obojętny przeistoczyłem się w człowieka, który ma stosunek zwyżkowo negatywny, niestety. Tu z rzeczy na które widzący nie zwracają uwagi, bo to jest bardziej żyje dla siebie i tyle jest robiona imba na miarę dramatu. I nigdy nie pojmę tego dlaczego po prostu nie można sobie w tym ogóle ułożyć w głowie prostej zasady żyj, i daj żyć innym i mówiąc brutalnie nie wpierdalaj się w życie innych tak po prostu.
-- (camila):
To się zgadza, że niektórzy niewidomi zachowują się trochę inaczej, ale czy aż tak bardzo inaczej? Zauważyłam taką potrzebę bycia nieprzeciętnym, takiego obnoszenia się swoimi zainteresowaniami.

--



2022-10-21 15:58

#107 damianzegarek

Nie Julita, nikt nikogo nie ciągnie w dół czy w górę. Każdy żyje tak jak może czy umie i przede wszystkim jak chce i nie każdemu pasuje dawanie dobrych rad czy wprost jak ma żyć. Widzisz, ja sobie żyję po prostu, ale nie mówię, że to jest ok, a tamto nie jest ok jak kto żyje. Dla mnie to nie ma kompletnie znaczenia. Jak kto żyje to jego i wyłącznie jego sprawa. Czy pracuje, czy wierzy, czy ma żonę/męża i dzieci etc. czy nie. I naprawdę nikogo to nie powinno interesować, bo to właśnie z tego biorą się poglądy podobne do moich, że środowisko jest złe, że plotkarskie, że się wpieprza w cudze sprawy... To właśnie od tego się wszystko zaczyna, więc może do cholery skończylibyśmy jako ogół z tym pouczaniem innych i mówieniu im co jest dobre, a co złe.
-- (Julitka):
@Camila W dużej mierze się zgadzam. Zwłaszcza z tą częścią, że środowisko niewidomych mocno ciągnie nas w dół.

--



2022-10-21 16:05

#108 papierek

Zależy z kim się zadajesz. Ja nie zadaję się z tymi, co mnie ciągną w dół, bo to nie ma sensu. Brutalne to, co powiem, ale nie szukamy przyjaciół i znajomych gorszych od siebie, jakkolwiek źle to brzmi.
I nawet nie mówię o tym, że ktoś gorzej się porusza, to nie dogadam się z nim, ale chodzi o odbiór ogólny.

-- (Julitka):
@Camila W dużej mierze się zgadzam. Zwłaszcza z tą częścią, że środowisko niewidomych mocno ciągnie nas w dół.

--


po co mi sygnatura?
2022-10-21 16:09

#109 camila

Oczywiście, że tak. Przecież nawet jak szukasz partnera, to nie weźmiesz gorszego od siebie w żaden sposób? Tu miłość nistety nie ma nic do powiedzenia.


ENFP
2022-10-21 16:14

#110 papierek

Doprecyzuję. Generalnie zawsze szukamy znajomych na swoim poziomie, emocjonalnym, intelektualnym, względnie ogarnięcia życiowego itd. Jak osiągnąłem jakiś taki sensowny poziom samodzielności, bardzo by mi przeszkadzał ktoś w moim kręgu, kto jest praktycznie niesamodzielny, zaczynając od faktu, że trudno by się było spotkać, kończąc na tym, że jak tu zapytać go o jakąkolwiek poradę, jak wszystko coś za tą osobę robi,. Dodając fakt, że sama samodzielność rzadko kiedy jest kwestią tego, samodzielność czy jej brak w dużej częsści wynika z mentalności jednostki jako takiej, a to już inny poziom rozmowy, rozumienia świata. W drugą stronę też, nie dogadał bym się za nic z kimś, kto by chciał być samodzielny w takim stopniu, że żadnej pomocy od nikogo nigdy.


po co mi sygnatura?
2022-10-21 16:15

#111 camila

Tu już nie chodzi o samodzielność. Uwierzcie, że niewidomy zrobi z siebie większego idiotę, kiedy za wszelką cenę chce komuś coś udowodnić. Skrajności we wzystkim nie są dobre. A co do plotek i ploteczek: to jest trochę jak na wsiach czy małych miasteczkach. Każdy każdego zna i ploteczki się tworza. ;)


ENFP
2022-10-21 16:18

#112 damianzegarek

Co nie oznacza, że należy to akceptować i ja akurat plotek, ploteczek absolutnie nie akceptuję i nie toleruję.



2022-10-21 16:19

#113 misiek

Damian i Camila, to jak określiliście dziadostwo zaobserwowałem dawno temu przed Eltenem, a że co to niektórzy szukają gorszego partnera od siebie, no zdarza się.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-10-21 16:21

#114 misiek

O proszę i mamy tu klasyczny przykład segregacji, bo mniej samodzielny to gorszy.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-10-21 16:23

#115 camila

Nie chodzi tu o samodzielność tylko o ujęcie ogólne. Ta samodzielność była tylko przykładem. To, że mniej samodzielny, to gorszy możesz i tak zaobserwować w niektórych konwersacjach niestety, albo jak inni pogardliwie wypowiadają się o tych wszechobecnych leniwych.


ENFP
2022-10-21 16:26

#116 damianzegarek

I dlatego podtrzymuje stanowisko, że środowisko niewidomych jest złe i destrukcyjne. Mówisz o wszechobecnych leniwych kiedy wg aktualnych statystyk, bo nowszych nie widziałem pracujących jest 17% niewidomych, a więc mniejszość. No i wreszcie każdy wybór to nadal wybór określonej jednostki i nie powinien podlegać ocenie moim zdaniem.



2022-10-21 17:12

#117 camila

Tak zgadza się, jest złe i destrukcyjne - jak każde środowisko niepełnosprawnych lub z jakąś tam dolegliwością. Ludzie mają potrzebę pisać o swoich problemach, rozumiem to, ale w pewnym momencie coś się może ulać...


ENFP
2022-10-21 18:05

#118 damianzegarek

Wiesz Camila również bym to rozumiał, gdyby to faktycznie było pisanie o swoich problemach... Niestety najczęściej jednak tak nie jest, a jest chęć i jakaś niezrozumiała potrzeba dokopania tych "lepszych" tym wg tych "lepszych" "gorszym" a to z kolei jest złem w czystej postaci.



2022-10-21 18:10

#119 Krzycha

Na moje, potrzeba dokopywania wynika właśnie z kompleksów, a dokładniej rzecz ujmując z konieczności oddania słabszym tego, co się zarobiło w świecie silniejszych/zdrowych


„Psy cyrkowe skaczą, gdy treser strzeli z bata, ale naprawdę dobrze wyszkolony pies wykonuje skok bez bata (George Orwell Folwark Zwierzęcy)
2022-10-21 21:46

#120 Julitka

@Camila Coraz bardziej się zgadzam. :)
A z tym szukaniem przyjaźni to nietrafiony przykład, kochani. Bo jak się chce trzymać ze środowiskiem, a zwykle się chce, to jednak się z nim trzyma. Tzn. ujmę to inaczej: środowisko, jak je ujmujemy, jest doskonałym źródłem wiedzy, tricków, lifehacków i znajomości naprawdę wspaniałych. Ale niestety płaci się za to dużą cenę, m.in owo ciągnięcie w dół. Gdyby nie Typhlos, Elten i NINBR, nie dowiedziałabym się o wielu rzeczy, ale moje poczucie własnej wartości i sensu życia także byłoby większe.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-21 21:54