EltenLink

Wstydzenie się niewidomych

Back to Środowisko niewidomych

#81 Julitka

To nie do końca jest takie proste, bo często fakt, że ktoś niewidomy nie umie gotować, sprzątać, czy też jest mniej rozwinięty społecznie, nie zależy od niego, a od tego, w jaki sposób był wychowywany i jest traktowany. Przebywanie, choćby krótkotrwałe, w środowisku osób lepiej zrehabilitowanych, zupełnie taką osobę zmienia. Znam takie przypadki. A jednak pierwsze wrażenie jest negatywne.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-04-24 19:31

#82 Postukujacy

No i gdyby nagle od takich osób co nie potrafią gotować ludzie zaczeli stronić, to po ponownym przeliczeniu relacji nagle mogłoby się okazać, że wielu zostałoby samych. A co z gwiazdorami i innymi celebrytami? Czy myślicie, że oni sami gotują, sprzątają, czy choćby potrafią? Nie zawsze, a mimo to mają swoich znajomych. Kwestia jak bardzo włażą innym na głowę w danej znajomości, przez swoje wady i nieumiejętność. Ludzie nieporadni czy wymagający pomocy albo opieki są po prostu trudniejszymi znajomymi i kontakty z nimi wymagają nierzadko więcej wkładu, a nie kazdemu się zwyczajnie chce. U nas tak własnie bywa. Macie znajomych z porażeniem kończynowym albo z zespołem Downa? Trochę ciężko w takiej relacji co nie? Jakoś nie garniemy do miejsc, w których można ludzii borykających się z takimi trudnościami spotykać. Są tam głównie wolontariusze i rodzina. Przez zainteresowanie albo ze względu na więzy rodzinne. Trudniej spotkać kogoś kto dobrowolnie nakłada sobie na życiowy talerz niełatwe relacje :)


INFP
Edited 2022-04-24 19:51

#83 papierek

No wiecie, jeśli ktoś nie umie sprzątać, gotować i prać, ale go stać, żeby płacić za sprzątaczki i kogoś, kto mu ugotuje no to jakby sobie radzi. Czy to swoją sławą, czy innymi umiejętnościami, które pozwalają zarabiać tyle kasy. Sporo ważniejszy jest tu generalny odbiór danej osoby, może sobie nie radzić z domem, ale będzie super komunikatywna, rozgadana i tak dalej i będzie duszą towarzystwa, ale dla przyszłego partnera może być utrapieniem i tak dalej.


po co mi sygnatura?
2022-04-24 20:20

#84 misiek

Jedno pytanko, czy to, że ktoś nie dba o higienę wiecie po pierwszym spotkaniu, czy po dłuższej znajomości? Bo może ten ktoś jest chory i dlatego od niego tak pachnie, a nie inaczej. A może ledwo wiąże koniec z końcem i dlatego ubiera się tak, a nie inaczej? A może nawet niema wody w domu by chodzić na codzień czyściutkim i wypachnionym. Co do reszty się nie wypowiem, bo szkoda słów. Jedni nie potrafią gotować, wy nie potraficie robić masy innych rzeczy. Ciekawe czy będzie wam miło, gdy ktoś was skreśli na starcie, bo nie umiecie tego i tego. A najlepsze, stronię od ludzi nietechnologicznych, czy jak to tam było. Czy do licha każdy musi interesować się technologią? Aha, i kto to jest ten głupszy?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-04-25 02:54

#85 tomecki

Jest pewna różnica między brakiem znajomości technologii, a chociażby higieną osobistą. Oczywiście zakładam, że w obu przypadkach człowiek prócz braku wzroku nie ma dodatkowych schorzeń. Różnica polega chociażby na tym, że brak znajomości technologii spowoduje problemy wyłącznie u tego tam człowieka. Problemy z higieną będą stanowić problem dla pozostałych. Tak w ogóle to chyba żadna filozofia zapamiętać, że wykąpać przydałoby się regularnie, a jeśli kto gruby to i częściej niż inni. To chyba nie jest szczególnie trudne więc jeśli ktoś tego nie robi to raczej świadomie i z rozmysłem. Cały czas zakładam, że nie ma innych problemów zdrowotnych.
Jeszcze do Żywka. Tego typu wypowiedzi jak ostatnia nie wnoszą nic do sprawy, a mogą wywołać niepotrzebne spięcia. Radzę powstrzymać się w przyszłości od tego typu nic niewnoszących do dyskusji stwierdzeń.



2022-04-25 14:35

#86 zywek

To tak, jakbyście powiedzieli, że typ z atakiem odcukrzenia, czy jak to się nazywa, leży i śmierdzi na ławce w metrze i mówicie, że na pewno żul, na pewno tylko napluć takiemu w ryj.



2022-04-25 16:13

#87 Julitka

Ale kto tak mówi? o.o


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-04-25 16:21

#88 misiek

Zakładać sobie można baardzo wiele, a prawda może być zupełnie inna. Przecież epileptyka z atakiem też można wziąć za deliryka nie?


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-04-25 16:30

#89 lwica

Od siebie dodam, że nigdy nie przyszło mi do głowy wstydzić się kogoś z powodu jego niepełnosprawności, poza niewidomymi zadaję się też z ludźmi na wózku, pomagam też aktywnie dzieciakom i ludziom z niepełnosprawnością intelektualną i nie uważam pokazywania się gdzieś, bądź relacji z takimi osobami za powód do wstydu. :)


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Edited 2022-04-25 17:18

#90 lwica

A w aspekcie, o którym tu mowa, nie przyszło mi też nigdy do głowy zastanawianie się, czy przez to że mam niewidomych znajomych jestem gorsza i zamknięta na "normalnych ludzi". Przede wszystkim każdy jest człowiekiem, i liczy się to jaki jest, a nie jakie ma problemy i dysfunkcję.


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
2022-04-25 17:20

#91 piecberg Banned

Popadacie ze skrajności w skrajność a tu chodzi o świadomy wybór takich osób i tutaj pełna zgoda z Tomeckim. Cytat: Tak w ogóle to chyba żadna filozofia zapamiętać, że wykąpać przydałoby się regularnie, a jeśli kto gruby to i częściej niż inni. To chyba nie jest szczególnie trudne więc jeśli ktoś tego nie robi to raczej świadomie i z rozmysłem. Cały czas zakładam, że nie ma innych problemów zdrowotnych.



2022-04-25 18:25

#92 misiek

Zdarzyło mi się wielokrotnie spotkać osoby zadbane, od których nie pachniało zbyt ładnie. I od zdecydowanej większości były temu winne jak się okazało czynniki chorobowe. Nie chcę nawet myśleć co one przeżywają widząc jak ludzie się od nich odsówają, czy tym bardziej nazywają brudasami/ śmierdzielami. Do tej pory mam kontakt z jedną osobą, która nigdy przenigdy nie ściągnie butów gdy do kogoś przychodzi w gości z wiadomych powodów. I tu wszelkie leczenie niewiele pomaga.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-04-26 16:45

#93 Julitka

Też znam taką osobę. :( Bardzo to przykre, bo nam, jako dzieciakom, nigdy nie powiedziano, że jest chora, a, mówiąc kolokwialnie, po prostu śmierdziała. Możesz sobie wyobrazić, co się działo...
-- (misiek):
Zdarzyło mi się wielokrotnie spotkać osoby zadbane, od których nie pachniało zbyt ładnie. I od zdecydowanej większości były temu winne jak się okazało czynniki chorobowe. Nie chcę nawet myśleć co one przeżywają widząc jak ludzie się od nich odsówają, czy tym bardziej nazywają brudasami/ śmierdzielami. Do tej pory mam kontakt z jedną osobą, która nigdy przenigdy nie ściągnie butów gdy do kogoś przychodzi w gości z wiadomych powodów. I tu wszelkie leczenie niewiele pomaga.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-04-27 08:20

#94 misiek

Mogę i jestem w stanie sobie wyobrazić, dlatego jeśli kogoś nie znam i nie znam jego sytuacji nie biorę go z góry za takiego i takiego.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-04-27 16:09

#95 papierek

Jednak nie chcesz z taką osobą przebywać, nie oszukujmy się. Albo taki ktoś będzie nie wiem, mył się dwa razy dziennie, używał silnych perfum czy antyperspirantów i tak dalej, albo, taka jest rzeczywistość, mało kto będzie chciał koło niego przebywać. Podobnie z niewidomym, jak będzie taką totalną ofiarą losu.


po co mi sygnatura?
2022-04-27 23:10

#96 Kat

Tyle, że antyperspiranty i inne tego typu środki niekiedy nie działają, albo działają bardzo krótko. Mam na myśli różne stany chorobowe wywołujące przykry zapach.


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Edited 2022-05-17 22:35

#97 EugeniuszPompiusz

Nie mam problemu z "trzymaniem się" lub jak kto woli "zadawaniem się" z osobami ze środowiska, tymi gdzieś po środku i tymi hejtującymi środowisko, choć z tymi mam chyba najmniej języka.
rówie dobrze trzymam znajomości ze sporą rzeszą osóbek bez dysfunkcji wzroku.
Przyznam, że jakąś znajomość typu koleżeństwo na dobre i złe, przyjaźń chyba mimo wszystko będzie łatwiej zawrzeć wewnątrz całęgo środowiska; nie oznacza to u mnie tylko tych, aktywnie się udzielających.

Co do samego wstydzenia się, tak, przyznaję, czasem wstydzę się niektórych dość powszechnych w środowisku zachowań, ale dlatego, że same z siebie budzą we mnie conajmniej zastanowienie.
więc de facto, to, że robią tak osoby z dysfunkcją wzroku nie definiuje tego, czy się wstydzę, czy nie.
no i rzecz kolejna, bardziej niż osób wstydzę się mimo wszystko zachowań, tu jest słowo klucz, przywar i nawyków, nie zaś ludzi per se.


Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
2022-10-20 16:38

#98 damianzegarek

A ja mam jednak wrażenie i przy tym pozostanę, że nasze środowisko niewidomych to jest jeden wielki hejt i często to po prostu ma się ochotę tak w pełni zanonimizować i nie być kojarzonym z wieloma poglądami czy zachowaniami przez ludzi w środowisku prezentowanymi.



2022-10-20 19:37

#99 misiek

Niestety prawda, dlatego kto ma o mnie wiedzieć coś więcej to wie, a ci co mnie nawet nie kojarzą, a takich jest większość jak zauważyłem. I tak to raczej pozostanie w tej swerze.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-10-21 00:55

#100 Julitka

A ja, jak pewnie mówiłam, nie mam problemu z zadawaniem się z niewidomymi, o ile to fajne ziomy. :) Niestety pewne tendencje w ogólnie pojętym środowisku, w zbiorowości jako takiej, dot. zachowań i reakcji faktycznie odstraszają, więc gdybym np. miała zaprosić niewidomych wraz z widzącymi, zastanowiłabym się nad doborem gości. Ale mówię tu o ogóle niewidomych, o pewnej zaobserwowanej tendencji.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-21 09:16