EltenLink

Wstydzenie się niewidomych

Back to Środowisko niewidomych

#141 papierek

To nie sądź xd. Nie dziwi mnie, że niewidomi cię hejtują.
Dla nich, jesteś jednym z nich, czyli nikim specjalnym.
Dla reszty świata jesteś bogiem, bo niewidomy i tyle zrobił.

-- (pajper):
Tak, ale nie do końca. Ja z największym hejtem spotkałem się w środowisku, a sądzę, że mam pewne prawo się w tej materii wypowiedzieć, bo ze środowiskiem nie miałem praktycznie żadnych kontaktów, nie licząc Klango i Eltena rzecz jasna, do wieku 15, 16 lat. :)
I np. za Infinity najwięcej złośliwości pisano na Typhlosie, a nie w komentarzach pod artykułami na stronach różnych czasopism, gdzie akurat zwykle hejt jest spory.

--


po co mi sygnatura?
2022-10-24 08:43

#142 Julitka

Zuza, to swoją drogą. Same pomysły są hejtowane. Ale wiesz, jesteś silniejsza ode mnie, zawsze to mówiłam, a jak mi się raz podetnie skrzydła, pokazując, że jak śmiałam coś zrobić, co zaszkodzi środowisku, bo wychodzi poza jego strefę komfortu, to mnie psychicznie dewartościuje, niestety.
-- (Zuzler):
Ja odczuwam presję w dół, ale nie w takiej sferze. Moimi osiągnięciami dzielę się, gdy zasłużę na nie, a wtedy mogę ze spokojem kazać tym, którzy mnie za nie równają z błotem, żeby poszli się paść. Natomiast połączone z tym tematem, a przykre jest to, że ludzie nie same osiągnięcia właściwie, jak zauważyłam, hejtują, tylko sam pomysł, by coś takiego robić. Ot, np. już rok temu nawiązałam kontakt z ogrodem społecznym na terenie Poznania. Dla fundacji z nim związanej zrobiłam bodajże 2 czy 3 wolontariaty, ponadto zaangażowałam się w coś, co sobie roboczo nazwijmy czynem społecznym, czyli po prosto poharowałam kilka dni na rzecz tego ogrodu dość zdrowo. Próbowałam ściągnąć tam również ludzi, bo widzę w tym miejscu spory potencjał. Nikt nie przyszedł. Nikt nie powiedział np. "o, fajnie, że wzięłaś się za pracę społeczną" albo "to dobrze, że znalazłaś sobie coś ciekawego do roboty". Jeśli ktoś jakoś to komentował to najwyżej: "ja tam nie ufam takim lewackim wymysłom" lub "i ty tak poszłaś zbierać jakiś grys przez całe popołudnie?" Wszystkie tego typu opinie były utrzymane w pogardliwym, prześmiewczym tonie. OK, mogły tu mieć również znaczenie inne czynniki, np. mieszane bardzo opinie na temat całej inicjatywy tego ogrodu czy osób nim zarządzających, niemniej nie były to opinie prześmiewcze, jak sądzę, jedynie ze względu na te sprawy, ale też na moje, w opinii oceniających, frajerstwo, choć jasno mówiłam, dlaczego to robię i powody te byłyby równie logiczne, gdyby chodziło o jakąkolwiek pracę, za którą w innych warunkach dostaje się pieniądze. Celowo mówię "w innych", nie "w normalnych", mam do tego powody, na które tutaj akurat nie miejsce i nie czas.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-24 13:59

#143 papierek

Julitka, to należy współczuć i zastosować się do rady, że nie dziel się z tymi sobą, którzy cię ciągną w dół. I to nie jest ironia.
Koncentruj się na tych grupach, na tych ludziach, co cię wspierają, ciągną w górę, dają skrzydeł.


po co mi sygnatura?
2022-10-24 15:28

#144 papierek

A z jakiej paki niewidomy ma chwalić niewidomego, jak jedyne, co ich łączy to brak wzroku? :P
Bardziej mi chodzi o współplemieńców.
Zrozumcie, że jesteśmy, jako niewidomi tak strasznie różni, że nie jesteśmy nawet dla siebie jak współplemieńcy.
To tak, jakby Polak Polaka miał chwalić, że coś mu wyszło i fajnie, że jest Polakiem, trzeba wspierać współplemieńca. xd.
Fajnie by było, ale niestety tak to nie działa.
No i znowu, sama podlegasz stereotypom, którym chcesz zapobiegać, czyli niewidomi hejtują, środowisko ciągnie w dół i tak dalej. Ja bardzo się nie utożsamiam, więc się nie obrażam, ale to w tę stronę zmierza.

-- (Julitka):
Ja odczuwam tę presję w dół. Tak ot, osobiście. Nie pochwalę się już fajnym występem, osiągnięciem, czy czymś takim, bo zaraz mnie zhejtują, że "a, bo to na pewno na wzrok, a w ogóle to Tobie się udało, szpanujesz tym, a nie wszyscy tak mają". Niewidomi narawdę rzadko potrafią pochwalić współplemieńca.

--


po co mi sygnatura?
2022-10-24 15:34

#145 Zuzler

Z drugiej strony, skoro chwalić nie chce, mógłby sobie np. darować hejty, jeśli jakoś szczególnie nie mają sensu. No powiedzmy sobie szczerze, ciśnięcie po Dawidzie, że jeśli będzie się chwalił Infinity, to innym odbiorą renty to już jednak zdrowy absurd.



Edited 2022-10-24 16:50

#146 papierek

Jest absurd, nie ma co z tym dyskutować, ale taką samą tendencję obserwuje się wszędzie i wydawało by się, że niewidomy zrozumie niewidomego, ale nic bardziej mylnego. :P


po co mi sygnatura?
2022-10-24 17:08

#147 damianzegarek

Tylko weźcie jedną prostą rzecz pod uwagę, którą delikatnie zasygnalizował Papierek, a mianowicie, że może innych zwyczajnie nie interesują wasze przechwałki. Czy to tak trudno wywnioskować? To jest taka zasada robisz coś tam no to zajebiście rób, ale po co się tym chwalisz? Jest rzeczą normalną, że jest to odbierane w sposób negatywny. Nie podbiliśmy kosmosu, nie wynaleźliśmy czegoś na miarę Nobla, ale się chwalimy. No, ale czym tak naprawdę? Otóż niczym szczególnym i stąd jest ten hejt. No, bo co sobie myśli czytający to osobnik? Zakładam, że myśli tak: no super, ale po co się tym chwalisz? co to niby takiego jest, żeby się tym chwalić? I nie, nie odnoszę się do Dawida akurat, bo moim zdaniem zrobił kawał dobrej roboty z tą rakietą chociażby, ale mówię o innych co to z małych rzeczy robią czyny na miarę ślepej podróży na Księżyc. Serio, nie tędy droga. I możecie sobie do tego dorabiać teoryjki, ale faktów nie zmienicie. Ludzie zwyczajnie tego nie lubią. I nie ma co przywoływać zachodnich przykładów, bo to jest nieporównywalne.

I skoro już piszę to odniosę się do wpisu Papierka w którym pił do mnie. Skoro osoby x wyrażają pogląd o ograniczaniu rent, to osoby y mają prawo się z nim nie zgadzać. Poza tym trąci to czystym darwinizmem społecznym, a z tym ruchem to mi się nawet polemizować nie chcę. Przeraża tym mocniej, jeśli wygłaszają takie poglądy inne osoby niewidome, czyli z gruntu słabsze podług ogółu społeczeństwa. Jednym słowem brawo wy...



2022-10-24 17:08

#148 camila

O kurcze. Chciałabym sobie te hejty apropos infinity poczytać. <3


ENFP
2022-10-24 17:15

#149 Julitka

Właśnie to robię. I niestety niewidomych w tej grupie jest jak na lekarstwo. Ba - nawet widzącym się już nie chwalę, bo z tzw. środowiska wyniosłam przekonanie, że jak widzący pochwali, to i tak tylko dlatego, że nie widzę.
-- (papierek):
Julitka, to należy współczuć i zastosować się do rady, że nie dziel się z tymi sobą, którzy cię ciągną w dół. I to nie jest ironia.
Koncentruj się na tych grupach, na tych ludziach, co cię wspierają, ciągną w górę, dają skrzydeł.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-24 19:04

#150 balteam

@DamianZegarek, jakoś gryzie mi się to żeby nie dokopywać innym niewidomym, bo sobie nie radzą, a z drugiej strony piszesz, że nic dziwnego, że kogoś osiągnięcia są odbierane negatywnie.
Chyba o różnych osiągnięciach myślimy.
Jak chodzi ci o jakieś konkretne przykłady, to chętnie usłyszę.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2022-10-24 20:03

#151 camila

Teraz czas na parę słów, które mogą się nie spodobać 90% osób, bo teraz się będę wywyższać! Traktować wszystkich z góry! Ostrzegam!
Ja tego bólu dupy, bo inaczej nie można tego nazwać, to nie rozumiem. Bardzo wiele osób mówi, pisze na mediach społecznościowych o swoich osiągnięciach - tak po prostu. praca kilku licealistów przy jakiejś rakiecie to zdecydowanie niecodzienny widok, więc nie dziwię się, że Dawid zapewne coś udostępniał na swoim blogu czy innych kontach należących do niego...
Ludzie nie mający własnego życia, lub właśnie ci, którym nie za bardzo wychodzi zawsze będą wieszać psy na kimś, komu wychodzi, bo coś wam powiem w tajemnicy: ludzie są po prostu podli, złośliwi, lubią kogoś zrównać do poziomu mułu żeby poczuć się na chwilę lepiej. To straszne, i takie ludzkie - nie takie charakterystyczne tylko dla tych wstrętnych niewidomuchów.
Bardzo, bardzo często ludzie wytykają sobie, że rzekomo jakąś pracę ktoś dostał po znajomości? Co to znaczy w sumie dostać prace po znajomości? Gdyby ktoś byłby w tej robocie do bani, to wyleciałby na zbity pysk od razu, polecenie kogoś przez znajomego nie ma wtedy żadnego znaczenia... Owszem - sama raz wytknęłam "pracę po znajomości", gdyby ktoś chciał mi hipokryzję wmówić - dawno to było i musiałam się nieźle zdenerwować, by się tak wstrętnie zachować.
Ludziom jest tak trudno zająć się własnym życiem, wszystkim, nie tylko tym wstrętnym niewidomuchom. Ogólnie to posłucham środowiskowych ploteczek, poczytam sobie typhlosa, ale daleko mi do tych dram, i bardzo ograniczyłam te treści, bo wpływają na mnie bardziej toksycznie i patologicznie niż uliczne amfetaminopodobne ścierwo, które kazano mi zrecenzować po dostaniu testowego sampla. :P No i wiecie co? Taki prawie niewidomuch, który próbuje sprowadzić rzeczoną do free base i oczyścić to też rzadki widok nie? Tylko raczej to nie nadaje się na sieci społecznościowe, ale i tak jestem z siebie dumna. :D
Problem jest jeden: ludzie bardzo często nie potrafią pracować nad sobą, o zrewidowaniu swojego postępowania lub zachowania, to już nawet nie wspomnę. Do tego wzrok ani zajęcia w ośrodkach - nie są naprawdę potrzebne.
Nie dziwię się osobom, którzy "wstydza się tego środowiska", bo czasem jest się czego wstydzić, kiedy widzę te straszni nieszczęśliwe, pogubione osoby, które całe dnie teraz marnują na facebooku i pierdolą o tym, że pracy nie ma. wykształcenia jakiegokolwiek, umiejętności jakichkolwiek brak, to pracy ni ma! Przepraszam, bycie niewidomym nie zalicza się do umiejętności - tak mrugam okiem dotych ogłoszeń w stylu: "Cześć. Szukam pracy zdalnej. Jestem niewidomy.".
Coraz więcej o tym piszę, to jestem przerażona.


ENFP
2022-10-24 20:06

#152 Zuzler

Damianie, a kiedy wiesz, że to przechwałki, a nie po prostu chęć podzielenia się ze światem czymś, co z perspektywy mówiącego było wielkim krokiem naprzód i osiągnięciem w jego własnej skali wielkim? Skąd wiesz, kiedy to przechwałki, a kiedy pokazanie "to się da, potiwerdzam, bo mi się udało" albo chęć podzielenia się ze światem swoją radością czy jakąś nowo zdobytą wiedzą?



2022-10-24 20:08

#153 Postukujacy

W kilku miejscach na pewnych grupach dyskusyjnych celowo pozakładałem wątki podobne do księgi pochwał. Takie do dzielenia się sukcesami właśnie. Zrobiłem to by celowo sprowokować ból dupy u niektórych i spróbować przekonać ludzi, że chwalenie się nie jest niczym złym. Jest wręcz czymś dobrym i powinno być wspierane i chwalone przez innych w grupie czy społeczeństwie właśnie. Reakcja była łatwa do przewidzenia: jedni korzystali czy to osobiście czy bijąc brawo innym, inni przemilczeli czyjś sukces a gula im skakała. Temat wykonał się jak polanie substancją papierka z odczynem, który w przewidywanej reakcji chemicznej zabarwi się na dany kolor :)
To siedzi w nas. Ja uważam, że warto by nie siedziało.


INFP
2022-10-24 20:50

#154 camila

Pokaż mi tylko gdzie? :D


ENFP
2022-10-24 20:53

#155 papierek

Ja tam nie wiem, z tymi, co chcę się trzymać się trzymam i nie mam potrzeby wciągania się w jakieś środowisko i mówić im cokolwiek o czymkolwiek. Elten to moja największa z nim integracja,przy czym w dużej większości poza forami utrzymuję kontakt ze swoimi starymi znajomymi, bo jest łatwiej i fajniej. Już pomijając fakt, że tyflos, elten, grupy fb, teamtalk to niby niewidomi, ale inne środowiska. Czasem się przeplatają, czasem nie.
Ja, jak się chwalę nawet osobie niewidomej ze swoich osiągnięć to takim, które wiem, że mnie docenią, albo szczerze ocenią, bo są to moi przyjaciele, znajomi, ludzie, z którymi mam coś wspólnego. Nie widzę potrzeby rozgłaszania się ludziom, z którymi mnie nic nie łączy poza wzrokiem, więc nie rozumiem trochę problemu. Można te środowiskowe rzeczy traktować jako forum specjalistyczne, jak chcę dowiedzieć się, czym różni się jaws od nvda, pytam wśród niewidomych. Jak szukam mega wypasionego systemu audio do domu, pytam na forum poświęconym audio.
A hejtu widziałem mnustwo i na grupach środowiskowych, jak i na wielu innych specjalistycznych forach, gdzie złego języka użyjesz, dajmy za przykład forum poświęcone właśnie audiofilskim zapędom. Użyjesz złego terminu, złego słowa i już leci hejt. Nie wiesz, co to znaczy system 2.1 2.0, wypier*** do wikipedii. Chcesz kupić głośniki za 900 zł, możesz się schować, jedyne słuszne to bower and wilkins za 3500 i do tego najlepiej amplituner za kolejne 3 kafle.
I tak dalej, i tak dalej.
-- (Julitka):
Właśnie to robię. I niestety niewidomych w tej grupie jest jak na lekarstwo. Ba - nawet widzącym się już nie chwalę, bo z tzw. środowiska wyniosłam przekonanie, że jak widzący pochwali, to i tak tylko dlatego, że nie widzę.
-- (papierek):
Julitka, to należy współczuć i zastosować się do rady, że nie dziel się z tymi sobą, którzy cię ciągną w dół. I to nie jest ironia.
Koncentruj się na tych grupach, na tych ludziach, co cię wspierają, ciągną w górę, dają skrzydeł.

--

--


po co mi sygnatura?
2022-10-24 20:54

#156 Julitka

Oj, jak Ty, dziewczyno, mądrze piszesz! Mądrego to i miło posłuchać! <3
Ale wiesz co, z drugiej strony nie dziw się, że obie tzw. strony tego konfliktu oczekują wsparcia, dlatego że istnieje, częściowo słuszne, przekonanie, że kto zrozumie drugiego niewidomego, jak nie niewidomy właśnie. Bo ma te same problemy. Więc jak ma te problemy, no to fajnie byłoby usłyszeć "Kurcze, wiem, że jest Ci akurat ciężko, dasz radę, możesz zrobić to, to i to, ja pomogę w tym, w tym i w tym, nie zostaniemy tu, gdzie jesteśmy, pójdziemy do przodu, będzie jeszcze dobrze", ale też fajnie usłyszeć "Ej, serio, fajnie, że to zrobiłeś/aś, bo ja bym nawet nie wpadł/a na to. Jak to robisz? Bo chciał/abym podobnie.". I są ludzie, którzy nie dadzą wsparcia, ale są ludzie, dużo ludzi, którzy nie podzielą się doświadczeniem i nie uznają tzw. zasług właśnie. Ja niestety zetknęłam się częściej z tą drugą postawą, chociaż miałam w życiu taki okres, w którym odbierałam słowa tzw. bardziej zrehabilitowanych niewidomych jako atak wymierzony w moją stronę. Kilkanaście miesięcy zajęło mi i zajmuje nadal zrozumienie, że to ja nadinterpretuję ich słowa.
-- (camila):
Teraz czas na parę słów, które mogą się nie spodobać 90% osób, bo teraz się będę wywyższać! Traktować wszystkich z góry! Ostrzegam!
Ja tego bólu dupy, bo inaczej nie można tego nazwać, to nie rozumiem. Bardzo wiele osób mówi, pisze na mediach społecznościowych o swoich osiągnięciach - tak po prostu. praca kilku licealistów przy jakiejś rakiecie to zdecydowanie niecodzienny widok, więc nie dziwię się, że Dawid zapewne coś udostępniał na swoim blogu czy innych kontach należących do niego...
Ludzie nie mający własnego życia, lub właśnie ci, którym nie za bardzo wychodzi zawsze będą wieszać psy na kimś, komu wychodzi, bo coś wam powiem w tajemnicy: ludzie są po prostu podli, złośliwi, lubią kogoś zrównać do poziomu mułu żeby poczuć się na chwilę lepiej. To straszne, i takie ludzkie - nie takie charakterystyczne tylko dla tych wstrętnych niewidomuchów.
Bardzo, bardzo często ludzie wytykają sobie, że rzekomo jakąś pracę ktoś dostał po znajomości? Co to znaczy w sumie dostać prace po znajomości? Gdyby ktoś byłby w tej robocie do bani, to wyleciałby na zbity pysk od razu, polecenie kogoś przez znajomego nie ma wtedy żadnego znaczenia... Owszem - sama raz wytknęłam "pracę po znajomości", gdyby ktoś chciał mi hipokryzję wmówić - dawno to było i musiałam się nieźle zdenerwować, by się tak wstrętnie zachować.
Ludziom jest tak trudno zająć się własnym życiem, wszystkim, nie tylko tym wstrętnym niewidomuchom. Ogólnie to posłucham środowiskowych ploteczek, poczytam sobie typhlosa, ale daleko mi do tych dram, i bardzo ograniczyłam te treści, bo wpływają na mnie bardziej toksycznie i patologicznie niż uliczne amfetaminopodobne ścierwo, które kazano mi zrecenzować po dostaniu testowego sampla. :P No i wiecie co? Taki prawie niewidomuch, który próbuje sprowadzić rzeczoną do free base i oczyścić to też rzadki widok nie? Tylko raczej to nie nadaje się na sieci społecznościowe, ale i tak jestem z siebie dumna. :D
Problem jest jeden: ludzie bardzo często nie potrafią pracować nad sobą, o zrewidowaniu swojego postępowania lub zachowania, to już nawet nie wspomnę. Do tego wzrok ani zajęcia w ośrodkach - nie są naprawdę potrzebne.
Nie dziwię się osobom, którzy "wstydza się tego środowiska", bo czasem jest się czego wstydzić, kiedy widzę te straszni nieszczęśliwe, pogubione osoby, które całe dnie teraz marnują na facebooku i pierdolą o tym, że pracy nie ma. wykształcenia jakiegokolwiek, umiejętności jakichkolwiek brak, to pracy ni ma! Przepraszam, bycie niewidomym nie zalicza się do umiejętności - tak mrugam okiem dotych ogłoszeń w stylu: "Cześć. Szukam pracy zdalnej. Jestem niewidomy.".
Coraz więcej o tym piszę, to jestem przerażona.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-24 21:40

#157 Julitka

@Zuzler @Camila Tylko właśnie Dawid chyba nawet sam się nie chwalił, tylko go wyszperali. Nie potwierdzę, bo nie byłam, nie pytałam też. :)
Ale podobną sytuację miała jakaś dziewczyna niewidoma, która jakiś tam kanał na Yt założyła, czy coś tam. To nie ona się pochwaliła, tylko ją wyszperali.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-24 21:42

#158 EugeniuszPompiusz

A ja od pewnego czasu właśnie można powiedzieć "wróciłem" nieco do środowiska, a może ściślej, wróciłem zarówno do większego czerpania dobrych doświadczeń, z tego przeklętego środowiska, jak i dzielenia się tym skromnym dorobkiem, który jednakowoż gdzieś przez ten jakiś czas udało mi się nagromadzić.
i nie, mówię tu za równo o tym, jaki i w czym jestem zarąbisty, jak i o tym, czego, Dziewczyno droga czy chłopcze szanowny nie rób, a jeśli robisz to na własną odpowiedzialnośc, bo w moim konkretnym wypadku na przykład nie pykło.
Szansę zyskania mają mam wrażenie wszyscy, a i do straty widać nie wiele.


Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
2022-10-24 21:46

#159 EugeniuszPompiusz

stawianie wszystkiego na swoim, bo ja jestem doświadczonym niewidomuchem, mi nie wyszło, to tobie też nie wyjdzie, to kolejna irytująca postawa, mogąca zniechącać do obcowania ze środowiskiem.
Wiem, bo sam potrzebowałem chwili by zmniejszyć to do "zdrowego" minimum.


Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
2022-10-24 21:47

#160 damianzegarek

Jeszcze raz wyjaśnię. Rozumiem jeśli ktoś opowiada o czymś w rodzaju przedsięwzięć Dawida, bo to faktyczniejest coś i tym absolutnie należy się chwalić, ale po co mówić coś w stylu jaki to ja jestem zajebisty/a i zaraz potem przywoływać jakąś błachostkę? Nie każdemu taka wiedza jest potrzebna do szczęścia, serio. No, bo niby w czym ty jesteś lepszy/a ode mnie, żeby aż o tym pisać? Ja stosuję zasadę, żeby jak najmniej ktokolwiek o mnie wiedział bez względu czego to dotyczy i nie mam potrzeby wywnętrzać się, więc rozumiem podejście krytyczne do ludzi, którzy opowiadają o czymś tam. Ja rozumiem, że to może jakaś autoterapia czy potrzeba dowartościowania się, ale równie dobrze to właśnie takie wywyższanie się i jak mam to rozróżnić? Wiesz dlaczego wolę w 99% kwestii dojść do czegoś sam i sam znaleźć rozwiązanie niż zapytać kogoś? Z dwuch powodów, bo nie lubię prosić o pomoc, a po drugie, bo nie raz spotkałem się z tym, że jak ktoś zapytał np. o telefon z Androidem to było wielkie jak to? to ty nie wiesz? To ty się nie znasz? I dlatego mam już od dawna większą bądź mniejszą, ale jednak niechęć do niewidomych.
-- (Zuzler):
Damianie, a kiedy wiesz, że to przechwałki, a nie po prostu chęć podzielenia się ze światem czymś, co z perspektywy mówiącego było wielkim krokiem naprzód i osiągnięciem w jego własnej skali wielkim? Skąd wiesz, kiedy to przechwałki, a kiedy pokazanie "to się da, potiwerdzam, bo mi się udało" albo chęć podzielenia się ze światem swoją radością czy jakąś nowo zdobytą wiedzą?

--



2022-10-24 22:12