EltenLink

Najlepszy dzień w życiu

Back to Integracja Eltenowiczów

#101 Tygrysica

Jest taka pieśń maryjna "Mario, proszę spraw,eby życie mi nie było obojętne, żebym zawsze kochał, to co piękne."


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-24 20:16

#102 magmar

Podasz jakiś odnośnik do źródła:
-- (lalar123):
No, było by to ciekawe. Ale było by nieźle. Jak w buddyźmie. Podobno chindusi tak żyją, ale czy to prawda, nie mam pojęcia. Podobno jakiś buddysta ajach brachm nagrywa porady na youtube.

--


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2022-04-24 20:17

#103 Tygrysica

Hm, jeśli w Indiach, to nie buddyści. :D


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-24 20:18

#104 bobo22

To dzisiaj.
24.04.2022 r. tata przewiuzł mnie na chulajnodze elektrycznej.
Dla tego ten dzień jest jedyny w swoim rodzaju.


Sam tupy jest zajebistym człowiekiem
2022-04-24 20:18

#105 Monte

To raczej hinduiści, a nie buddyści.


Give me a sign.
2022-04-24 20:28

#106 magmar

Dlatego prosiłam o odnośnik.

-- (Monte):
To raczej hinduiści, a nie buddyści.

--


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2022-04-24 20:29

#107 magmar

To było do Lalara.

-- (Monte):
OK.

--


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2022-04-24 20:30

#108 Julitka

I dlatego właśnie zadałam ten ciekawy temat.
-- (Tygrysica):
A wiecie, że to bardzo trudne tak jeden dzień uznać za najpiękniejszy? Przecież tyle pięknych i dobrych rzeczy nas spotyka, dopóki żyjemy.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-04-24 20:36

#109 Monia01

Kochani, tak się odnosząc do tych rzekomych buddystów czy hinduistów, to niezależnie od tego, jak piękną mieliby religię, to tylko ludzie. To, czy jesteście szczęśliwi, czy nie, nie zależy od tego, do jakiej religii przynależycie, choć ona sama może być dla Was źródłem radości i szczęścia. :)

Co do najlepszego dnia w życiu, to nie potrafię takiego wybrać. Pamiętam raczej momenty, chwile, które uznaję za jedne z najpiękniejszych. Dużo też zależy od mojego nastawienia. Czasem ono wystarczy, żebym sobie pomyślała, tak, teraz jestem szczęśliwa albo faktycznie, życie jeśli nie cały czas, to czasem jednak jest piękne. :)


***
🇺🇦 🇵🇱
2022-04-24 20:40

#110 mustafa

Oczywiście, że zależy.
Czy byłabyś szczęśliwa, gdyby nagle zmuszono cię do przejścia na islam?

-- (Monia01):
Kochani, tak się odnosząc do tych rzekomych buddystów czy hinduistów, to niezależnie od tego, jak piękną mieliby religię, to tylko ludzie. To, czy jesteście szczęśliwi, czy nie, nie zależy od tego, do jakiej religii przynależycie, choć ona sama może być dla Was źródłem radości i szczęścia. :)

Co do najlepszego dnia w życiu, to nie potrafię takiego wybrać. Pamiętam raczej momenty, chwile, które uznaję za jedne z najpiękniejszych. Dużo też zależy od mojego nastawienia. Czasem ono wystarczy, żebym sobie pomyślała, tak, teraz jestem szczęśliwa albo faktycznie, życie jeśli nie cały czas, to czasem jednak jest piękne. :)

--


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
2022-04-24 21:32

#111 Monia01

Ale zmuszanie do czegoś i szczęście nie leżą zbyt blisko siebie. Pisząc o przynależności, miałam na myśłi przynależność dobrowolną


***
🇺🇦 🇵🇱
2022-04-24 21:43

#112 mustafa

Napisałaś: "To, czy jesteście szczęśliwi, czy nie, nie zależy od tego, do jakiej religii przynależycie".
No jednak zależy, bo w przeciwnym razie nie byłoby ich aż tak wiele, a ludzie by nie zmieniali wiary. Oczywiście jest to jeden, ale nie jedyny czynnik determinujący szczęście. W końcu sami chrześcijanie powtarzają, żeby się nawracać, bo bóg jest źródłem wszelkiej radości czy jakoś tak. No wiesz, że niby jakieś historie o nawróceniu i o poprawieniu się jakości życia...


Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Edited 2022-04-24 22:08

#113 Julitka

Ja uważam, że nie zależy. Ale ta dyskusja nie na ten wątek.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-04-24 23:00

#114 Monte

29.04.2022


Give me a sign.
2022-04-30 18:01

#115 midzi

24-12-1992
Pierwszy komputer, C64, jeden z powodów, dzięki którym wiem, co chcę robić w życiu i to robię. Drugim dniem byłaby pierwsza wizyta w studiu radiowym, ale... Nie pamiętam, kiedy to dokładnie było, więc z czystym sumieniem mogę podać tylko jedną datę. :)



2022-04-30 22:10

#116 iwkan

Witajcie. Dopiero teraz ten wątek zauważyłam. i najbardziej wzruszającym był chrzest mojego męża. I był też w zupełnie niezwykłych okolicznościach, bo oboje byliśmy w szpitalu. Ja miałam jak zwykle problemy z nerkami, a mąż był po operacji. a że było i ryzyko zagrożenia życia, więc byliśmy szczęśliwi, że wszystko skończyło się dobrze. Tego dnia nigdy nie zapomnę.


Слава Україні! Sława Ukraini!
2022-05-15 21:38

#117 Monte

19.07.2022. Wtedy spotkałam się z dwiema osobami, które znam od lat i które są dla mnie ważne.


Give me a sign.
2023-12-04 21:20

#118 Pitef

U mnie to 18.01.1998. Wtedy właśnie pojawiłem się na tym świecie. Kolejny to 27.10.2020, kiedy to zacząłem pracę w jakże szacownej firmie Altix, w której to pracuję do tej pory. Aby uniknąć off topu, jest to dla mnie jeden z najszczęśliwszych dni, bo praca jest stała i stabilna. 13.09.2023 - Dzień, w którym poprosiłem o rękę moją ukochaną. Następny, 29.07.2020. Wtedy to oficjalnie zacząłem wspólną drogę życiową z moją lubą, i trwa to do chwili obecnej - mam nadzieję, że już do końca. Jest wiele innych szczęśliwych dni jeno nie pamiętam dat. A to jak zakupiłem swój pierwszy mixer, a to jak dostały mi się w ręce fajne estradowe kolumny, a to jak miałem zagrać pierwszą imprezę na co prawda nie swoim wtedy sprzęcie, ale jednak było to super uczucie. A to jak ostatnio odkryłem ile mogę zrobić ze swoją siecią lokalną w mieszkaniu dzięki jednemu świetnemu rouuterowi od Microtik.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2025-07-01 08:59

#119 wrzos33

Myślę, że wiele było takich dni, w dzieciństwie czy młodości, jednak patrząc wstecz, z perspektywy czasu oceniam, że najpiękniejszym dniem był 1 marca roku 2016, około godziny 17 stej, kiedy to w moim życiu pojawił się pies przewodnik, Jager.



2025-07-02 10:53

#120 Monte

Trzy z takich dni, które wspominam najlepiej to:
17.01.2015, ponieważ wtedy odbyła się moja studniówka, mieliśmy świetne przedstawienie, a tańcząc poloneza czułam się tak, jakbym płynęła, bo miałam świetnego partnera. Jedyne, czym się wtedy stresowałam to polonez i tym, że miałam śpiewać solo piosenkę. Zabawa też była przednia, mimo że musiałam wychodzić z powodu głośnej muzyki.
Dwa kolejne dni to:
18.12.2015 i 10.01.2016:
Wtedy odbyły się jasełka w naszym internacie. Pierwszy raz wystawialiśmy je na wigilii internatowej, a ponieważ bardzo się ludziom spodobały, wystawialiśmy je też na ogólnoośrodkowym kolędowaniu. Kiedyś już opowiadałam o nich na Eltenie. Była to historia pewnej dziewczyny, jej życia z ojcem, odrzucenia przez rówieśników, wyjazdu, spotkania górali, nawiązania szczerych i dobrych relacji. Mimo, że przed przedstawieniem bardzo się stresowałam i miałam odegrać trudną dla mnie scenę, gdzie musiałam się przewrócić i słyszałam głosy, że tańce były za długie, to przedstawienie podobało się ludziom do tego stopnia, że wystawialiśmy je dwa razy przy pełnej i prawie pełnej sali. A pomysł na jasełka wyszedł ode mnie i mojej koleżanki i motyw przewodni też był mój, a inna koleżanka napisała nam scenariusz. Grałam w nich główną rolę. Pamiętam, że byłam oszołomiona pozytywnym przyjęciem tego dzieła. Nie spodziewałam się w ogóle, że to przedstawienie wywoła tak pozytywne reakcje.


Give me a sign.
Edited 2026-01-10 23:55