@Marolk: ja to w Krakowiaku, na końcu akademików mieszkałem. Po sąsiedzku trochę przychodziliśmy, ale chyba mało kto z krakowskich studentów na MS AGH nie bywał. Ba, nawet @Siciliano bywał. Nawet w trakcie jednych juwenaliów zostaliśmy okrzyknięci cyganami, gdy w pociągu z jednym tylko widomkiem przedzieraliśmy się na pozycję: ktoś miał w ręku grilla na trójnogu, ktoś jeszcze akordeon, ja z cajonem popylałem. I na skrzyzowaniu słyszymy: cygany idą!
Jeden z najszczęśliwszych dni to ten, w którym pocałował mnie pewien chłopak. Podobał mi się od kilku lat, gadaliśmy głównie przez internet i tak naprawdę byłam pewna, że nigdy z tego nic nie będzie. W bardzo krótkim czasie sytuacja się odmieniła, a do tego dobrze całował... czego chcieć więcej. Na pewno uroku dodał fakt, że to był bardzo miły, ciepły i pogodny dzień. Jeden z nielicznych razów, kiedy czułam, że komuś zależy, bardzo podobnie jak mnie. PS Pisanek nie zbieram, po prostu zainteresował mnie wątek.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
To dość osobiste pytanie, ale czy ten dzień był lepszy od pocałunku Twojej obecnej miłości, czy też to jedno i to samo było? :) Nie musisz odpowiadać, jeżeli nie chcesz. -- (MonikaZarczuk): Jeden z najszczęśliwszych dni to ten, w którym pocałował mnie pewien chłopak. Podobał mi się od kilku lat, gadaliśmy głównie przez internet i tak naprawdę byłam pewna, że nigdy z tego nic nie będzie. W bardzo krótkim czasie sytuacja się odmieniła, a do tego dobrze całował... czego chcieć więcej. Na pewno uroku dodał fakt, że to był bardzo miły, ciepły i pogodny dzień. Jeden z nielicznych razów, kiedy czułam, że komuś zależy, bardzo podobnie jak mnie. PS Pisanek nie zbieram, po prostu zainteresował mnie wątek.
A taki jeden, szczególny Monte, taki co zostawił ślad na całe życie? -- (Monte): Każdy weekend, pewien tydzień, kiedy spędzam go w najlepszym towarzystwie, jakie tylko może być to dla mnie najpiękniejsze dni mojego życia.
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
W sumie, jak się zastanowiłam głębiej na ten temat, to uznałam, że takim naprawdę najpiękniejszym dniem mojego życia był dzień moich dziesiątych urodzin, który był jednocześnie dnie przyjęcia pierwszej Komunii świętej.
-- (Tygrysica): W sumie, jak się zastanowiłam głębiej na ten temat, to uznałam, że takim naprawdę najpiękniejszym dniem mojego życia był dzień moich dziesiątych urodzin, który był jednocześnie dnie przyjęcia pierwszej Komunii świętej.
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
No to się odniosę, proszę mi wybaczyć, ciut jakby nie na temat. Zdecydowanie nawrócenie jest uzdrowieniem, bo pojęcie uzdrowienia dotyczy duszy. Gdybyś odzyskała wzrok byłabyś przez Boga uleczona.
Trudno mi powiedzieć, dla mnie ważne z kim spędziłam ten czas i dlatego to najpiękniejsze i najlepsze dni mojego życia. -- (magmar): A taki jeden, szczególny Monte, taki co zostawił ślad na całe życie? -- (Monte): Każdy weekend, pewien tydzień, kiedy spędzam go w najlepszym towarzystwie, jakie tylko może być to dla mnie najpiękniejsze dni mojego życia.
Każdy doszukiwałby się piękna i w sobie i świecie zewnętrznym. Akurat mówię to dzisiaj w niedzielę miłosierdzia, ciekawie się zbiegło -- (Tygrysica): Hm, może i tak. :D
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
No, było by to ciekawe. Ale było by nieźle. Jak w buddyźmie. Podobno chindusi tak żyją, ale czy to prawda, nie mam pojęcia. Podobno jakiś buddysta ajach brachm nagrywa porady na youtube.
Cholerne wstrętne sample w suno!
This site uses cookies to enhance your experience.