Segregowanie ubrań
Wróć do W domu#21 mustafa
Ja koszulę zawsze nakładam na gołą klatę, nigdy nic pod spód.
--Cytat (łysy):
No a jak byś chciał?
-- (mustafa):
What? Koszula na t-shirt?
Co to za moda xd
--Cytat (łysy):
Koszula i tak idzie bezpośrednio na teshirt, więc raczej niema takiej opcji i wiadomo, że wszyje się jakiś malutki guziczek, a nie wielki od jeansów :XD
-- (Julitka):
Tylko trzeba uważać, żeby potem nie uwierał. :)
--
--Koniec cytatu
--
--Koniec cytatu
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#22 misiek
No to bardzo chigienicznie.
-- (mustafa):
Ja koszulę zawsze nakładam na gołą klatę, nigdy nic pod spód.
--Cytat (łysy):
No a jak byś chciał?
-- (mustafa):
What? Koszula na t-shirt?
Co to za moda xd
--Cytat (łysy):
Koszula i tak idzie bezpośrednio na teshirt, więc raczej niema takiej opcji i wiadomo, że wszyje się jakiś malutki guziczek, a nie wielki od jeansów :XD
-- (Julitka):
Tylko trzeba uważać, żeby potem nie uwierał. :)
--
--Koniec cytatu
--
--Koniec cytatu
--
#23 mustafa
No przecież się ją pierze, tak samo jak inne części garderoby. Poza tym, nie wiem jak ty, ale ja mam w zwyczaju się myć więc nie wiem gdzie tutaj widzisz brak chigieny.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#24 misiek
Jak rozumiem w razie potrzeby na każdy dzień masz dwie takie same.
-- (mustafa):
No przecież się ją pierze, tak samo jak inne części garderoby. Poza tym, nie wiem jak ty, ale ja mam w zwyczaju się myć więc nie wiem gdzie tutaj widzisz brak chigieny.
--
#25 mustafa
ale poco dwie?
Nie rozumiem tego w razie potrzeby.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#26 Zuzler
W razie na przykład, jak się spocisz i koszula będzie po prostu brudna.
#27 misiek
Jednego dnia masz wesele, następnego poprawiny. Raczej będziesz musiał się przebrać.
-- (mustafa):
ale poco dwie?
Nie rozumiem tego w razie potrzeby.
--
#28 mustafa
No to białe koszule oczywiście mam dwie, ale takie mniej oficjalne, no cuż, mam z sześć, może siedem, każda inna.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#29 Julitka
Ej, ale panowie, o co Wam, że tak powiem, chodzi?
Jednemu jest zimno, drugiemu jest ciepło, jeden sobie zakłada pod spód, drugi - nie.
Spotkałam się z jednym i drugim i nie ma tu o czym dyskutować.
Koszula zabrudzić się może i na t-shircie (pot bywa wszędobylski) i bez niego, może być zimno lub gorąco etc etc.
To tak, jakby sprzeczać się, czy trzeba zakładać coś pod sukienkę u dziewczyn - czasem sukienka na to pozwala, czasem wręcz jest to potrzebne, bo jest zimno lub jest prześwitująca, a czasem to wygląda nieładnie lub jest za gorąco.
#30 mustafa
Toteż moim zdaniem t-shirt pod koszulę wygląda obleśnie, no ale to tylko moje prywatne zdanie
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#31 Julitka
Nie wygląda. I jest często spotykany.
Częściej podkoszulek na ramiączka, ale t-shirt jak najbardziej.
#32 mustafa
O, podkoszulek na ramiączkach jeszcze jestem w stanie zrozumieć, no ale to tylko gusta jak sama napisałaś. Dla mnie coś pod koszulą to jak skarpetki do sandałów, niektórzy tak chodzą, ale ja nigdy
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#33 misiek
W takim razie niema tematu.
-- (mustafa):
No to białe koszule oczywiście mam dwie, ale takie mniej oficjalne, no cuż, mam z sześć, może siedem, każda inna.
--
#34 Agata.d
Ja mniej więcej wiem jakiego koloru mam ubrania, wiem też mniej więcej jak je dopasować, więc problemu z tym nie mam. Jeśli mam jakieś bardziej eleganckie zestawy to wieszam je po prostu na jednym wieszaku. Nie wyznaję zasady, żeby ubierać się na ciemno i w jednolitych kolorach. Lubię styl stonowany, ale mam różne ciuchy i jasne i ciemne.
#35 Wiolinistka
Ja dokładnie tak jak Agata, chociaż czasem zdarza się, że kompletuję sobie zestawy - bluzkę z narzutką i wieszam je razem.
Mam też w szafie na dole taką dodatkową rurkę, jakby na wieszaki i przez nią przewieszam spodnie, bardzo wygodna sprawa, wszyscy pytają gdzie kupiłam szafę z takim czymś, a to po prostu tato mi zrobił :)
#36 Kat
@Wiolinistka, ja też mam taką dodatkową rurkę w szafie, ale kto ją zrobił, nie wiem, bo po poprzednich właścicielach ją odziedziczyłam. :)
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#37 Wiolinistka
Bardzo dobry patent!
#38 Agata.d
Szkoda, że mnie nie ma kto takiej rurki zrobić, przydała by sie.
-- (Wiolinistka):
Bardzo dobry patent!
--
#39 tomecki
W Ikei można kupować szafy hm... modularne i dowolną ilość rurek, półek, szuflad różnych, różnistych kompletować. Jest kilka wielkości tych drewnianych podstaw, a co tam w środku to już twoja, użytkowniku, wola. Na ściankach są nawiercone co kilka cm otworki i wkładaj se co chcesz.
#40 skrzypenka
Ja kupuję organizery, dzięki nim wiem, gdzie co mam, przyszywam sobie też guziki poszczególnych kształtów na ubrania i pamiętam, co jest czym. Komplety składam razem, wiem wtedy, gdzie co mam. Skarpetki mam tego samego koloru prawie wszystkie, a te innego, to mam na nie inny organizer.