inne

Jak tam u was sytuacja z psem?

Założony przez balteam 138 wpisów ostatni wpis 2 lata temu Strona 3 z 7

#41 1 polubienie

Ja do grupy należę, lecz przewodnika psiego jeszcze nie mam.
Planuję to zmienić w przyszłości.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano."
Cormac McCarthy, "Droga"

#42

Ostatecznie po długich wachaniach i rozmyślaniach złożyłem pierwsze papiery o psa przewodnika.

#43 1 polubienie

Moje papiery gdzieś zaginęły, które złożyłem, obecnie złożyłem je ponownie, pierwszego lutego mam spotkanie z psychologiem, instruktorem orientacji i trenerem psów, później z tego co wiem jak wszystko dobrze pójdzie to od marca szkolenie z psem.

#44

A w której z fundacji?

#45 1 polubienie

Vis Maior

#46 1 polubienie

Wczoraj byłem naszkoleniu czy też raczej rozmowach wstępnych w sprawie psaprzewodnika. Była tamrozmowa z psychologiem, test orientacji i rozmowa z trenerem, spacer z psem. Chyba na początku marca mają być szkolenia teoretyczne z weterynarzem, trenerem i tak dalej. Później oczekiwanie na psa. Jest szansa,że dostanę go jakoś na wiosnę, maj może czerwiec, dokładnie nie wiem. Jeżeli nie bo okarze się, że z tej grupy psów co terazsą żaden do mnie nie pasuje to niestety dopiero pewnie na jesień.

#47

Ja też może w czerwcu w końcu dostanę. Zobaczymy, w Poznaniu tylko 6 psów jak się nie mylę.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#48 1 polubienie

W warszawie nie wiem ile, ale wiem, że jest szansa na ten pierwszy termin. Muszę powiedzieć, że wczoraj byłem bardzozaskoczony, zawsze uważałem,że chodzę raczej szypko a tu okazało się, że był taki pies, który chodził szypciej o de mnie i trzeba było ko zpowolnić.

#49

No ja też byłem zaskoczony jak te piesy mogą ładnie chodzić, 2 były lekko za szybkie.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#50

Ja o staraniu o psa przewodnika myślę już od dawna. Rozważam mocno za i przeciw, bo przede wszystkim nie chcę zrobić zwierzęciu krzywdy.
Tym niemniej na pewno to zrobię, tylko jeszcze nie wiem, kiedy dokładnie.
Ale może nawet w tym roku kalendarzowym.
U mnie niestety występuje duży problem z metrażem, bo na naszych 30 metrach taki labrador jednak miałby ciężko i zastanawiam się, czy się nie wstrzymać do przeprowadzki, a z drugiej strony boję się, że dofinansowanie na psa się skończy i będzie o wiele trudniej pozyskać nowego.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#51

Ja bym się nie wstrzymywał, to, że robi się szkolenie i wysyła ankietę to nie znaczy, że psa dostanie się od tak po miesiącu czy dwuch, można czekać i rok.

#52

No tak, ale jeżeli małe mieszkanie ma być czynnikiem przeciw...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#53

To zależy kiedy chcecie się wyprowadzić do większego, ale to nie jest tak, że psa dostaje się od tak w ciągu miesiąca.

#54

No i grunt żebyś miała miejsce dla psa, żebyś gdzieś dała mu legowisko, ja bym się zgłaszał, bo rok to raczej minimum.
No, ale musisz sama i tak ocenić warunki, jsteś aktywna, więc pies by miał co robić z tobą.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#55

Powiem tak, jak wczoraj widziałem jedną klatkę dla psa to była bardzo mała, wszędzie idzie ją w stawić. Druga była trochę większa, ale to i tak wszystko jest w granicach metra szerokości i jakieś 50 60 centymetrów szerokości

#56

Problem niestety u nas jest też z zagospodarowaniem przestrzeni w tym mieszkaniu. Kurcze, sama nie wiem...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#57

Też mi się tak wydawało, nie namawiam, ale przynajmniej u nas u dało się wy gospodarować te 90 centymetrów na legowisko.

#58

Wiadomo, że ja jestem za fascynowany psem bo przez chwilę udało mi się z nim iść, ale to na prawdę jest jak przesiąście się z roweru na dobry motocykl

#59

@Grzegorz No wiem...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#60

No dobrze, a co jeśli jesteśmy posiadaczami małego mieszkania i nie będziemy się z niego wyprowadzać, bo jest nasze? Rozumiem, że w takiej sytuacji psa raczej nie dostaniemy, tak?
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("