inne

Jak tam u was sytuacja z psem?

Założony przez balteam 138 wpisów ostatni wpis 2 lata temu Strona 2 z 7

#22

Widać bardzo to jednak od rasy psa zależy, bo sporo psów w tym wieku o leżeniu na kanapie jeszcze nie myśli. Dlatego myślę, że to jedna z wad labradorów jako przewodników. Zbyt szybko się starzeją. Sześć, maksymalnie osiem lat pracy z przewodnikiem to niestety bardzo mało. Choć już te osiem w miarę gwarantowane byłoby w porządku. Naprawdę szkoda, że nie szkoli się u nas pudli, których średnia długość życia jest jednak trochę większa, niż u labradorów.

#23

Hmm, a gdziekolwiek sié szkoli? Labradory raczej w większości na świecie trenuje, tak mi się wydaje przynajmniej.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#24

Fakt, dominują, ale są kraje - nie wiem które, ale sprawdzę - w których szkoli się te duże pudle, a nawet border collie. Border collie to w ogóle też bardzo dobry pomysł, bo żyją zdecydowanie najdłużej i są piekielnie inteligentne. Tak samo zresztą jak pudle. Co do pudli, na pewno jest więcej zachodu z pielęgnacją sierści, ale jeśli ktoś by chciał się zdecydować, to szkoda, że nie ma u nas takiej możliwości. Sama wybrałabym raczej inną rasę, niż labrador. Jak lubię psy, tak labradory stosunkowo najmniej.

#25

Ja wiem, czy tak szybko się starzeją? Raczej przeciętnie jak większość dużych ras. Bardzo szybko to się starzeją Bernańczyki/ Bernardyny. Często dożywają raptem 8/ 10 lat.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#26

Bardzo szybko, to się starzeją dogi niemieckie. Zwykle sześć lat góra. A bernardyny tak szybko w naszym klimacie. W chłodniejszych krajach żyją dłużej.
Labradory to takie średniaki pod tym względem. Źle to nie wygląda, co nie zmienia faktu, że te sześć lat pracy z przewodnikiem to mało, zważywszy na czas trwania i koszty szkolenia. Poza tym, kurczę, człowiek też się jednak do tego psa przywiązuje, przyzwyczaja, a i tak ma go krócej, niż przeciętnie ma się psa, bo nie od szczeniaka. Dwa lata z życiorysu wyjęte.

#27

Tak, ale skoro labradory wybrali, to widocznie mają sporo zalet w stosunku do innych ras, np. to, że nie przywiązują się tak do jednego właściciela jak owczarki, tego psa najpierw mająwolontariusze, trenerzy, potem my.
Szkoda, że nie ma jakichś badań pokazujących jak różne rasy radzą sobie jako psy przewodniki.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#28

no i przede wszystkim są najmniej agresywną z ras czy właściwie wcale.
po co mi sygnatura?

#29

Papierek nieprawda, to właśnie Labrador ustawił mojego psa i po pertraktacjach pokazał mu gdzie jego miejsce w szeregu, a nadewszystko ja jeszcze przypadkowo oberwałem tak od labradora. Jedyną rasą jaką poznałem, która nawet gryźć nie potrafi jest pomeranian. Labrador może z natury agresywny nie jest, ale jak przegniesz pałkę tak jak mój Tofik to wkurzyć się potrafi. Elanor, Doga niemieckiego widziałem raz w życiu, ale ta rasa jest stosunkowo przerośnięta w przeciwieństwie do innych, więc co do starzeniasię to też ma swoje podłoże.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#30 Edytowano

Misiek, to wyjątek, babki od szkolenia twierdzą, że na prawdę większość labradorów jak np na łapę mu wejdziesz, to raczej ją cofnie, a nie pokarze zęby.
No, ale tak, zdarzają się przypadki agresywniejsze, jest ich po prostu dużo mniej niż w przypadku owczarków.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#31

Ale ty nie rozumiesz, ja nie powiedziałem, że był agresywny, tylko że potrafił się zdenerwować, ale jakby z ciebie mały szczeniak zrobił sobie maskotkę do gryzienia też byś w końcu stracił cierpliwość. W każdym razie pomogło, bo to był ostatni raz, kiedy się nad nim znęcał, znaczy bawił w jego mniemaniu.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#32

Ale to jest tak czy inaczej mit z tymi labradorami. To znaczy inaczej, zaliczają się zdecydowanie do ras łagodnych, ale nie są jedyne. Dla przykładu collie też się raczej wycofa, nie zaatakuje.
Myślę, że tak się przyjęły, bo są stosunkowo łatwo dostępne i po prostu tanie. No i oczywiście przylepiają się praktycznie do każdego, kto je pogłaszcze, więc ze zmianą opiekuna rzeczywiście nie ma problemu.

#33

Owczarek niemiecki też nie jest z natury psem agresywnym, chyba że wychowasz go na debila. Z resztą są wyjątki od reguły tak jak każdej, dosłownie każdej innej rasy. Bernardyn mojego brata był na tyle spokojnym psem, że aż mułowatym i leniwym do tego stopnia, że dosłownie nic mu się nie chciało, po za tym by ciągle głaskano księcia.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#34

U bernardynuw to raczej normalne.

#35

Normalne, że będzie cipą wołową do granic możliwości? Gdyby to był Basset to jeszcze rozumiem. Mój Labrador to przy nim był wulkan energii, a dwa lata młodszy.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#37

Misiek, zależy sporo od wychowyania, ale nie przypadkiem owczarki niemieckie szkoli się na psy policyjne i tak dalej, więc generalnie są rasą bardziej agresywną od takiego labradora.
po co mi sygnatura?

#39

No dobra, ale raczej innego rodzaju, niż owczarki niemieckie. Do wykrywania narkotyków i takich rzeczy. Co nie zmienia faktów, że owczarki niemieckie u nas były przecież szkolone na przewodniki, tylko się rasa dość konkretnie posypała.

#40

Owczarki też są szkolone do wykrywania narkotyków. To rasa tak uniwersalna, że szkoli się je w wielu specjalizacjach. Z tego co wiem na mega agresory policyjne szkoli się Dobermany.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I