Przyszłość i użyteczność alfabetu Braille'a
Wróć do Brajl, urządzenia brajlowskie i lektorskie#161 magmar
Nuno ośrodki to na inny wątek, ale zgadzam się.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#162 pates
Witaj w klubie. Szczerze nadal mi to topornie wychodzi.
#163 nuno69
Czemu nie mogę się podpisać w brajlu. Hmmm, pomyślmy
#164 magmar
Dlatego, że nie miałbyś swojego indywidualnego charakteru pisma.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#165 pates
To po 1, a po 2, no nie każdy zna brajla i skąt mają wiezieć, że ty to ty?
#166 Monia01
Magmar, nie wkręcisz urzędowego pisma do maszyny. Nie użyjesz też tabliczki, bo zabraknie Ci miejsca. Dlatego
🇺🇦 🇵🇱
#167 nuno69
No brawo. Kolejne niszowe rozwiazanie dla ślepaczkó któe sens miało te 100, 150 lat temu a nie teraz.
#168 zvonimirek222
Ja mam takie szczęście, że mnie uczyli jak to robić, czyli podpisywać się czarnodrukiem, chociaż to trzeba ćwiczyć, ponieważ nie wychodzi zawsze równiutko.
#169 nuno69
No wiadomo że nie wychodzi, grunt że cię uczyli. Ja czasem tak myślę, że to ośrodki winne są w pewnym stopniu tej roszczeniowości niewidomych, ale to na inny wątek
#170 Agata.d
No i każdy by mógł podpisać się za kogoś. Swoją drogą mnie też nikt w ośrodku podpisu nie uczył.
-- (magmar):
Dlatego, że nie miałbyś swojego indywidualnego charakteru pisma.
--
#171 nuno69
Gdzie chodziłaś?
#172 Agata.d
Do Łodzi.
-- (nuno69):
Gdzie chodziłaś?
--
#173 Agata.d
Konkretniej na Dziewanny.
#174 nuno69
Aa.
#175 Zuzler
Jest jeszcze jedno, nie wiem czy już wspomniane w tym wątku zastosowanie brajla: jest to moment, w którym chcemy coś zapisać na szybko, jednocześnie słuchając kogoś, kto mówi. Ot, np. robiąc notatki na zajęciach, gdy wykładowca ględzi, ględzi i ględzi, a każde zdanie jest naładowane konkretami. Serio, wtedy notatnik brajlowski się przydaje.
#176 misiek
W takim razie słucham, jaki macie inny pomysł by napisać coś na szybko tak jak widzący długopisem?
#177 Zuzler
W zasadzie wcale się nie da napisać tak bardzo na szybko, jak widzący długopisem, ale łątwo można to osiągnąć w dwóch wypadkach: gdy masz pod ręką komputer i możesz natychmiastowo włączyć NOtatnik lub rzeczywiście, gdy na szybciutko wyciągniesz sobie tabliczkę, dłutko i kawałek papieru i potrafisz nimi się szybciutko posłużyć.
#178 pajper
Może jestem tradycjonalistą, ale nie mogę przekonać się do kodów QR. Jasne, czasem się używa, ale dla mnie sto razy wygodniejszy jest brajl.
Może nie jest to aż tak niezbędne na lekach, ale... W wielu miejscach, np. na niektórych dworcach, perony, drzwi są podpisane w brajlu. Czyli dotkniesz, przeczytasz. Nie wyobrażam sobie w ich roli beaconów czy kodów do skanowania, gdzie trzeba wyciągać telefon, uruchamiać aplikację...
To trochę tak, jakby powiedzieć widzącym, że od teraz na drogowskazach nie będzie nazw ulic, tylko kody QR do zeskanowania telefonem.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#179 Zuzler
A tu się zgodzę. Zabieranie czasu, utrudnianie w praktyce przemieszczenia się.
#180 mateponczas
Cześć.
Powiem tak:
brajl jest przydatny na przykład w przypadku, jeśli chcielibyśmy uczyć się innego języka. Obecnie uczę się szwedzkiego i zapamiętanie słówek, w których znajdują się litery diakrytyczne jest trudne, jeśli nie niemożliwe. Pamiętam, jak moja mama kiedyś zmuszała mnie do czytania brajlem chyba światełka na siłę. Osiągnęło to odwrotny skutek od zamierzonego, bo jak ortografii nie znałem ucząc się brajla, tak nie znałbym do dziś, gdyby nie listy dyskusyjne i o dziwo, SynTalk. Oczywiście, mam tu na myśli pisownię polską. Osobiście czytam brajlem bardzo powoli i na dłuższą metę brajl podczas czytania polskich tekstów nie miałby racji bytu. Zgadzam się jednak w pewnych kwestiach z przedmówcami, że bez brajla nie moglibyśmy wyobrazić sobie działań matematycznych, wzorów z fizyki czy choćby rozkładu pierwiastków chemicznych. Tu, jak na razie, nic brajla nie zastąpi. Opakowania na lekach również powinny być opisywane brajlem, niezależnie od tego, czy komuś się to podoba, czy nie, bo mimo tego, że producenci zarówno skanerów, jak i oprogramowania rozpoznającego tekst dokładają wszelkich starań, by coraz bardziej te rozwiązania były, że tak powiem, user driven, to zawsze może się pojawić jakaś granica błędu, gdzie o ile w literackim tekście nie stanowiłoby toproblemu, tak w przypadku leków nie ma żartów.
Odniosę się jeszcze do kwestii notatników i ich przyszłości. Jak już wcześniej wspomniałem, uczę się drugiego języka, który ma własne trzy litery poza standardowymi łacińskimi. Bardzo chciałbym doczekać takich czasów, by w notatnikach można było pisać w dwóch językach jednocześnie. Obecnie niestety jest tak, że aby móc pisać w innym języku, niż domyślnie polski, trzeba zmieniać całe oprogramowanie, bo maszyna / notatnik nie koduje / dekoduje poprawnie tekstu, bo nie ma go zapisanego w danej wersji oprogramowania. Moim zdaniem, notatniki brajlowskie dla użytkowników, którzy są mało wymagający i nie potrzebują iść dalej są jak najbardziej ok, ale dla tych, którzy chcą osiągnąć coś więcej, takie urządzenia nie mają racji bytu. Nie zgodzę się też w kwestii Braille Sense i zapisywania wzorów matematycznych. O ile wiem, Braille Sense nie potrafi tłumaczyć wzorów brajlowskich na czarnodruk i nie pomoże nam w poznawaniu matematyki czy chemii, jak to jeden z eltenowiczów powiedział, nie pamiętam już kto to był.