EltenLink

#21 Mulka

Nie wydaje mi się, żeby to miało większy sens, bo warsztaty prowadzą koordynatorzy i inni opiekunowie grup z poszczególnych krajów, którzy pewnie z czasem się zmieniają, ale mogę podać kilka przykładów: podstawy linuxa, zaawansowana praca z wordem, edycja dźwięku, tricki wyszukiwania w google, różne screenreadery, goalball, taniec towarzyski, teatr, kompozycja piosenek, program do zapisu nutowego (chyba to się nazywało abc). Jeszcze są tzw. leasure time activities i to może być zwiedzanie, granie w coś, np. showdown, lepienie z gliny itd.



2018-03-24 22:32

#22 jamajka

Ja chcę, ja chcę showdown! Boże, jak ja do tego tęsknię. SOrki za offtop. xd


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-03-24 22:33

#23 MonikaZarczuk

Nie ma to jak showdown! Zapisuję się do fanklubu.


Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
2018-03-25 01:07

#24 daszekmdn

A czy we wszystkich trzeba brać udział, czy można w wybranych bo jakoś tańce to nie moje klimaty i czy można z przewodnikiem własnym przyjechać? Linux, edycja, screanreadery, piękne rzeczy!


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
2018-03-25 01:23

#25 piter9521

Nawet nie można wybrać wszystkich. Masz w internecie listę warsztatów i wybierasz kilka, na których chcesz być.



2018-03-25 08:15

#26 Julitka

A co z tym przewodnikiem? Generalnie będzie tam ktoś, kto pomoże przejść lub objaśni? Bo wiadomo, podstawy to zrobię sama, poruszanie się po dobrze znanej sali itp, ale gdzieś dalej przejść to już ciężko... ://


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-03-25 11:58

#27 jamajka

Tam są wolontariusze i ci prowadzący, więc zawsze myślę, że można kogoś poprosić.


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-03-25 11:59

#28 Mulka

Przewodnik nie jest potrzebny, bo pierwsze chwile wyjazdu wykorzystuje się między innymi na zapoznanie się z najbliższą przestrzenią, a na wycieczce lub gdzieś indziej w terenie potrzebujących poprowadzi wolontariusz,opiekun grupy lub słabowidzący uczestnik obozu. Właśnie po to jest więcej warsztatów, żeby był wybór.



2018-03-25 15:12

#29 Zuzler

Powiem tak: o zajęciach to już tu nie ma co chyba pisać, bo pewnie ogarniacie po mału jak to wygląda, ale ze swojego doświadczenia sprzed dwóch lat powiem, że naprawdę, jeśli jesteś nieogarem, jeśli nie jesteś samodzielna, orientacja ci leży, to się nie przejmuj, tam dla każdego co potrzeba powinno być. Mieszkaliśmy np w jakimś akademiku. Specjalnie poprzylepiali na drzwiach brajlowskie numerki na papierze przylepnym. Na miejscu, po przyjeździe dali też wszystkim instrukcje i najważniejsze informacje typu jak się zalogować do wifi, plan całego wyjazd elegancko wydrukowane w brajlu i zbindowane. Dali nawet mapki budynku, w którym mieliśmy wszystkie zajęcia. Problem to czasem był z dostaniem się na te wymarzone zajęcia, czy to warsztaty, czy to rozrywkowe wieczorem. Problem natury takiej, że była ograniczona liczba ludzi w jednej grupie, a wielu chciało iść na jedne. Jednej rzeczy mi tam brakowało: czasu. Gdyby ten obóz trwał np 3 tygodnie, zdążyłabym spróbować wszystkich fajnych rzeczy, a niektórych oczywiście więcej niż raz. Jak również w tym sensie brakowało czasu, że wieczorkiem usiadłoby się czasem, wyluzowało, pogadało z ludźmi. Ale to już odbywać się musiało kosztem ilości snu. Bo śniadanie było o ósmej czy ósmej 30, a koniec wszystkich zajęć był o 21 czy nawet 22.



2018-05-05 05:26

#30 Piciok

Czytam wątek i przypomniały mi się korpo śniadanka w Dreźnie. Tak je nazwaliśmy, bo istotnie ICC to jedno z tych wydarzeń, które po powrocie do domu odsypia się miesiąc, tak więc eksploatując się do granic możliwości nocną integracją miewaliśmy problemy ze wstawaniem na czas. Efekt tego był taki, że śniadanie trzeba było zjeść tak szybko, by załapać się na transport do warsztatowni więc na szybko: płatki z jogurtem i to czasem było tyle - no jak w korpo. :)

O przewodników nie ma się co martwić - środowisko jest zorganizowane tak, by swobodnie czuli się tam zarówno mniej jak i bardziej samodzielni. Pomoże ktokolwiek widzi: koordynator, wolontariusz, inny uczestnik... Warsztatów też jest pełno i są ciekawie prowadzone. Choć sam już ICC się nie zajmuje to tym, którzy nie byli gorąco polecam. Fajnie, że wątek powstał.



2018-05-25 23:21

#31 jamajka

Jeszcze fajniej będzie, jak w ogóle bym pojechała.


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-05-25 23:22

#32 papierek

takoż i ja!!!


po co mi sygnatura?
2018-05-26 02:36

#33 Julitka

Ha, ha, Boże, jak się cieszę, bo jedno miejsce się zwolniło i może, może pojadę! Słuchajcie, ale na Fanpage'u w czwartek wieczorem pokazało się info, żeby wszyscy zgłoszeni i "rezerwowi" jeszcze raz wysyłali maile na podany tam adres e-mail, więc może...


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-05-26 15:41

#34 Julitka

No dobra, to z kim będę mieć przyjemność widzieć się na tegorocznym ICC? :) Powiedzcie coś o sobie! W ogóle to trzebaby jakąś grupę zrobić na Messengerze... (Ech, przydałyby się teraz grupy, nie?) i jakoś się zintegrować krajowo, zanim będziemy międzynarodowo!


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-07-05 17:02

#35 jamajka

Zdaje mi się, żę jednak ja.


rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
2018-07-05 17:03

#36 Julitka

@Jamajka jednak? Dlaczego?
Ej, to jest nas trójka z Eltena, bo jeszcze chyba Mikołaj (Sorry, jeżeli przekręcę imię, ale tak wynika z nicka.).


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-07-05 17:16

#37 mikolajholysz

Owszem, Mikołaj.
Co do grupy na Messengerze czy czymkolwiek innym, jestem jak najbardziej za, Mikołaj Hołysz na Facebooku, rok urodzenia 2001, tak mnie można znaleźć.



w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.
2018-07-05 21:43

#38 Zuzler

Czy wy może wiecie, bo ja jakoś nie, dlaczego Tomek pisał do mnie, że być może bym mogła pojechać i czy chcę? Myślałam, że ludzi jest tylu, że aż ma listę rezerwową.



2018-07-05 22:15

#39 Julitka

No właśnie nie wiem, ale z drugiej strony może i jest cienko z chętnymi, skoro ja się dostałam... Nie wiem co z Papierkiem, bo generalnie też była mowa, że chce jechać...


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2018-07-05 22:17

#40 Zuzler

Generalnie to ja mówiłam, że chcę, ale potem żadnych kroków nie poczyniłam, więc tego... Powiedział, że do końca tygodnia będzie wiadomo. No i się tak ździebko dziwię po prostu



2018-07-05 22:18