Forum

Co podoba się Wam w sobie?

Integracja Eltenowiczów

Zuzler

#81 ·

@dj Graco, a może to, że nie odnajdujesz się w towarzystwie ma coś wspólnego z wadą słuchu?

DJGraco

#82 ·

Nie, raczej czym innym. Po prostu mój styl bycia jest specyficzny.

wesolek

#83 ·

4 polubień
No, to teraz ja. :)
Od trzech lat lubię w sobie wszystko, bo zaakceptowałem to, jaki jestem. Mimo wyglądu, zdrowia i sprawności nie takich, jakie by - może - człek chciał mieć. Daleki jestem od narcystycznego usposobienia, ale jestem po prostu świadomy swoich zalet i wad jednocześnie. Staram się rozwijać i - w cudzysłowie - "budować lepszą wersję samego siebie" i to mimo, że my, jako ludzie, nigdy idealni nie będziemy. :)
Lubię w sobie: wzrost, kolor włosów (których aktualnie nie mam w wyniku leczenia, a były dłuuuugie :D), kolor oczu (których już nie mam XD), głos, sylwetkę (nad, którą pracuję - siłka), zdolność do logicznego myślenia, wrażliwość, empatię, optymizm, poczucie humoru i już reszty nie pamiętam, "ale za wszystkie serdecznie żałuję" (tak w cudzysłowie XDDD). No i to tyle, chyba. :)

misiek

#84 ·

2 polubień
Wszystko, ja cały od stóp, do głów. Jestem przystojny, kiedy trzeba potrafię nieźle się zaprezentować, dbam o swój wygląd jak mało kto, potrafię pomóc tak jak tylko potrafię, czasem nawet mogę być miły podobno. W ogóle super ze mnie gość.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

djsenter

#85 ·

Edytowano 4 polubień
Wiem, jak rozmawiać z otwartymi i ciekawymi ludźmi, a z tymi mniej ciekawymi czy inteligętnymi też się da.
Wszystko się da.
Dyplomata, doradca, samo wykfalifikowany psycholog, co tu dużo mówić. Ludzie, ludzie i ludzie.
Jestem ciekawski, więc wiele czytam z różnych źródeł i w wielu dziedzinach mam jakieś pojęcie, w jednych więkrze niż w innych.
Mój wzrost mi pasuje, pewność siebie, pasja, okazyjna bez troskość i luzackie uczucie wolności i szczęścia które ze mnie potrafią emanować,
No i te kilka talentów które rozwijam sobie powoli.
A i podoba mi się też, że wiem co jest według moich wartości dobre czy złe, więc jak coś spieprze, mam moralniaka, i wiem, że to nie było dobre, i nie można tego powtarzać.
Senter San

Agata.d

#86 ·

7 polubień
No to i jeszcze ja się w tym wątku wypowiem. Co mi się podoba we mnie? A no to, że mam do samej siebie sporo dystansu. Posiadam też nie tuzinkowe poczucie humoru, które gdzieś tam mnie wyróżnia. Jestem obtymistką i praktycznie w każdej sytuacji potrafię dostrzec coś zabawnego, lub pozytywnego. Wiadomo, że są sytuacje, w których pozytywów dostrzec się nie da, lub jest to bardzo trudne, ale się staram. Jestem szczera i bezpośrednia, choć nawet, jeśli mówię coś komuś szczerze, to zawsze staram się to powiedzieć delikatnie i w sposób kulturalny, żeby nie wyjść na chamską osobistość i przy okazji nie urazić nikogo. W związkach jestem bardzo wyrozumiała dla partnera, może nawet czasami trochę za bardzo. . I jak kogoś kocham jestem w stanie poświęcić bardzo dużo dla tej osoby i bardzo dużo dla niej zrobić. Mam w sobie dużo empatii i ciepła, nie dyskryminuje nikogo i nie myślę stereotypowo. No i to chyba tyle ode mnie.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

zvonimirek222

#87 ·

6 polubień
To się wypowiem, jeżeli tego nie zrobiłem:
Z fizycznych cech odróżniających mnie od innych istot ludzkich, podoba mi się mój wygląd ogólem, wzrost i głos.
Co do cech duchowo-psychycznych: podoba mi się moja radykalna szczerość do ludzi, bo uważam że kłamstwo porównać można z zabójstwem. Czasem lubię się pośmiać, nawet na własny rachunek i na swój temat. Podoba mi się jeszcze że jestem lekkim realistą. Lubię ludzi w ogólę, i w okół siebię promieniuję empatię. Zapraszam na dawkę takiego promieniowania xd.
Student studentowi wszystko

wesolek

#88 ·

O, to z tą szczerością mamy podobnie. :) Anegdotka: (nie wiem, czy wiesz) Metallica w jednym utworze ma taką wzmiankę na temat szczerości i kłamstwa jak piszesz, właśnie. :D

zvonimirek222

#89 ·

Nie słucham takiej muzyki. Co do muzyki, bardziej patrze na tereny blizkiego wschodu, rosji, polski i W ogóle słowianszczyzny.
-- (wesolek):
O, to z tą szczerością mamy podobnie. :) Anegdotka: (nie wiem, czy wiesz) Metallica w jednym utworze ma taką wzmiankę na temat szczerości i kłamstwa jak piszesz, właśnie. :D

--
Student studentowi wszystko

wesolek

#90 ·

Rozumiem. No, to taka ciekawostka. :)
A co konkretnie słuchasz? Bo coś tam mnie też ciekawi z wymienionych okolic, więc słucham kilka zespołów. :D

Wiolinistka

#91 ·

7 polubień
Oj jaki fajny wątek, bardzo szczególny. Hmm, co ja lubię w sobie? Pewnie to, że jestem empatycznym wrażliwcem. Bycie muzykiem też jest fantastyczne, lubię swoje pozytywne podejście do życia - jestem obtymistką z automatu:D

monstricek

#92 ·

9 polubień
Co ja w sobie lubie? Podoba mi się moje podejście do ludzi, to, że najczęściej staram się każdemu pomóc i doradzić, ale nie pozwalam siedzieć na własnej szyji, że jestem dość wymagającą osobą wobec ludzi, co pozwoliło znaleść naprawdę ciekawych i fajnych przyjacieli i znajomych, że umiem powiedzieć „nie, że raczej jestem szczerym człowiekiem.

skrzypenka

#93 ·

Hm, może mój uśmiech i to, że staram się być empatyczna i dobrze zorganizowana.
Große Operndiva?

Monte

#94 ·

1 polubień
We mnie podobają mi się: z fizyczności moje włosy, a z charakteru poczucie humoru.
Give me a sign.

wilga

#95 ·

8 polubień
Genialny temat! Tak często zastanawiamy się, co jest w nas złe, a chyba nigdy nad tym, co jednak stuka od tej drugiej strony.
To ja bezwstydnie powiem, że lubię swój wygląd. A co tam, jak wpadać w samouwielbienie, to na całego!
Ale powaga. Gdyby mieć taki magiczny korektor, wiadomo, tu by się poprzesuwało, tam dodało, w innym miejscu pousuwało. Ale uważam, że mogło być dużo gorzej.
No i lubię swoją pracę, a to chyba też ważne. W ogóle lubię pracować i lubię, że lubię pracować.
A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.

DJGraco

#96 ·

Edytowano
Może ta praca jest związana z dźwiękiem? Tak mi się jakoś skojarzyło z tym korektorem.

Agata.d

#97 ·

1 polubień
Nie, moim skromnym zdaniem tu raczej chodziło o taki korektor do poprawy wyglądu.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

wilga

#98 ·

3 polubień
Ehh, faceci.
A o takim czymś, jak makijarz słyszałeś? :D

Nie pracuję w dźwięku, kiedy już muszę coś wyciąć, to jest dla mnie prawie wyprawa na Everest!
A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.

DJGraco

#99 ·

1 polubień
Może dlatego, że sam siedzę w dźwięku to wszystko korektor kompresor to mi się od razu z jednym kojarzy XD

misiek

#100 ·

1 polubień
No to błysnąłeś przyjacielu.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.