Szkolne wybryki
Wróć do Integracja Eltenowiczów#141 pates
Blee. Psanki już nie ma.
#142 daszekmdn
To nie znaczy, by zostawić wątek w spokoju :D.
#143 pates
Ale tego nie powiedziałem.
#144 Zuzler
Papierku, byliście młodocianymi paskudami.
#145 lola
Ja też zdecydowanie za grzeczna byłam, mogłam trochę narozrabiać, byłoby co wspominać chociaż. :D
#146 Julitka
Moja mama niedawno mi dopiero opowiedziała, że w przedszkolu została zawezwana do wychowawczyń, bo uderzyłam koleżankę. :) Ale panie broniły mnie, nie jej, bo ona mi chciała zabrać zabawkę, a ja jej nie chciałam oddać i się broniłam.
Ja tego nie pamiętam i był to chyba jedyny raz, gdy kogoś w ten sposób uderzyłam. :)
#147 sylwinka
jeśli chodzi o szkolne wybryki to u mnie się działo. W podstawówce histori uczyła nas taka starsza nauczycielka, która kiedy chciała nas uspokoić to uderzała w biurko wrzeszcząc spokój dodać tu trzeba że bidulka była przygłucha. Więc postanowiliśmy zrobić hecę ja przyniosłam takie ptaszki w klatce które reagowały na dźwięk i wówczas się uruchamiały. Włożyliśmy zdobycz pod biurko a biedna pani całą lekcję tłukła w biurko wrzeszcząc do cholery będzie cisza!
#148 Monte
Ja w podstawówce bardzo często tłukłam się z koleżankami, kiedyś rozwaliłam nos jednej koleżance przez przypadek, innym razem tę samą koleżankę przeciągnęłam za włosy przez pokój, a ta dziewczyna była szczuplejsza ode mnie. Z kolei ona zostawiała ślady paznokci na moich rękach
#149 magmar
To ja chciałam zwalniać wychowawczynie, albo inaczej powedziałam, że jak mój tato przyjedzie to wszystkie anie zwolni. Nie ukrywam, że był dywanik u dyrektorki.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#150 Monte
Łooooo.
#151 misiek
I dobrze, kłamstwo ma krótkie nogi.
-- (daszekmdn):
Sytuacja jeszcze z przedszkola opowiadana wielokrotnie.
Na obiad zawsze była tam zupa i mięso. Nie chciałem akurat tego dnia jeść zupy, a powiedziano, że dostaniemy drugie, jak ją zjemy.
Mimo mojego sprzeciwu nie otrzymałem 2 dania, więc postanowiłem ukarać panie przedszkolanki, po prostu się zemścić.
Zupa stała sobie spokojnie na stole, a ja przeniosłem ten talerz na krzesło, bo akurat jemu krzywda się stać nie miała, i machnąłem ręką zrzucając go na podłogę. Zupa rozlała się po klasie, a ja:
"Nie chcieliście dać mi drugiego, to macie karę! Teraz sobie to sprzątajcie."
--
#152 daszekmdn
Ale gdzie tu widzisz kłamstwo?
#153 misiek
Obiecali ci drugie, a go nie dostałeś.
-- (daszekmdn):
Ale gdzie tu widzisz kłamstwo?
--
#154 daszekmdn
Bo nie zjadłem pierwszego :D.
#155 marcysia
Ja też chyba byłam za grzeczna.
#156 Snajper22
Ze szkolnych wybryków to chyba tylko tyle że się człowiek urywał z początków niektórych lekcji.
Cormac McCarthy, "Droga"
#157 lwica
nasze celowe przychodzenie na angielski o 20 minut później, niż ustawa przewiduje. ;) @Moonlight 22.
#158 pates
No to u nas jest tak z Rosyjskim, przez nauczycielkę.
#159 lwica
A z internatowych, zdarzyło nam się w nocy wywarzyć drzwi. :-D Znaczy ja chciałam je otworzyć, a Iza nie chciała mnie wpuścić do pokoju.
Efektem tego, że pociągnęłyśmy w tym samym czasie każda w inną stronę było to, że wypadły z górnych zawiasów. :D
#160 Zuzler
Zatkanie zamka w drzwiach do klasy gumą do żucia, żeby nie było zajęć. A potem nieudana na szczęście próba zrobienia tego ze słodką pianką... Ech...