[18 plus] Kawały cz. 2
Wróć do Humor, gry i zabawy#1001 Zuzler
Mąż przygląda się jak jego żona uczy psa służyć.
— Daj spokój kochanie, to się nie uda...
— Uda się, uda. Z tobą też mi na początku nie wychodziło.
#1002 MarOlk
Dziadku, ty już żyjesz prawie sto lat. Jaka jest twoja tajemnica? Kiedyś zrobiłem loda koledze. Eeee... ale tajemnica długowieczności... Aaaa, to warzywa i owoce.
#1003 Zuzler
Spotykają się dwie przyjaciółki.
— Basiu, ale masz piękną suknię!
— A widziałaś kiedyś na mnie coś brzydkiego?
— Owszem.
— Co mianowicie?!
— Starego Nowaka.
#1004 Numernabis
- Tato, gdzie jest to coś do obierania ziemniaków?
- Synu, właśnie to coś pojechało na zakupy
#1005 Numernabis
Rozpłakane niemowlę:
- Już trzeci raz się zesrałem, a oni wciąż mi dają jeść, bo myślą, że jestem głodny!:/
#1006 Zuzler
— Czy cierpi pan na sny sadystyczne? — pyta się psycholog swojego pacjenta.
— Czy cierpię? Ależ to moja jedyna przyjemność.
#1007 Zuzler
Lekarz w Wąchocku oznajmia pacjentowi smutną nowinę:
— Niestety, jest pan chory na raka, długo pan nie pociągnie.
— Panie doktorze, mam prośbę. Proszę nie mówić nikomu, że to rak. Proszę rozpowiadać, że to AIDS.
— Dlaczego?
— Po pierwsze, będę sławny — pierwszy AIDS w Wąchocku. A po drugie, już widzę jaką minę będą mieli ci co posuwali moją żonę.
#1008 Zuzler
W szatni sejmowej, nad hakami wisi napis — „Tylko dla posłów"
Ktoś dopisał pod spodem — „Również na płaszcze".
#1009 Zuzler
Jeśli dzięki Bogu pana Boga nie ma, to chwała Bogu,
ale jeżeli nie daj Boże Bóg jest, to niech nas ręka boska broni...
#1010 Zuzler
W jednej ze śląskich szkół pani na lekcji historii pyta się uczniów co robili ich dziadkowie w czasie wojny.
— Mój dziadek służył w Wehrmachcie — mówi Grześ. Pani jest niezadowolona, stawia mu pałę.
— A mój dziadek służył w AK — wyrywa się Jaś.
— Bardzo dobrze Jasiu, stawiam ci piątkę. A może jeszcze powiesz co znaczy skrót AK?
— Auschwitz Kommando.
#1011 EugeniuszPompiusz
Dzieci mają wymienić największe postacie w dziejach ludzkości. Zgłaszają
się po kolei do odpowiedzi.
Klimaszewski:
– Chrystus.
– Bardzo dobrze!
Kaczkowski:
– Mojżesz.
– Dobrze.
Szczepaniak:
– Zygmunt Freud.
– Znakomicie!
Malinowski:
– Einstein.
– Doskonale!
Księżak:
– Zamenhof.
– Doskonale.
Falkiewicz:
– Karol Marks
– Też dobrze!
Krawczykowski:
– Julian Tuwim.
– Wspaniale!
Chwila milczenia. Na koniec podnosi rękę Moniek Szwarckopf:
– Ten gruby Kasperski z naszej ulicy.
– Z jakiego powodu?
– A niech goje też kogoś mają.
#1012 EugeniuszPompiusz
Wykładowca uniwersytetu wiedeńskiego, profesor anatomii doktor Pangerl,
z pochodzenia Żyd, poruszył podczas wykładu kwestię męskości i zaznaczył,
że Murzyni są pod tym względem szczególnie sprawni. Dodał na
koniec żartobliwie:
– To byłoby coś dla was, szanowne słuchaczki!
Na te słowa siedząca najbliżej katedry studentka, wielce oburzona, zerwała
się z miejsca i ostentacyjnie ruszyła ku drzwiom.
– Ależ koleżanko! – powstrzymał ją profesor. – Najbliższy statek do Afryki
odchodzi dopiero za czternaście dni!
#1013 balteam
Idę z dziewczyną. Dwóch facetów za mną:
- Niezły tyłek!
Dziewczyna:
- No, powiedz im coś!
Ja, odwracając się:
- Dzięki, robię przysiady!
#1014 balteam
Spotyka się dwóch dziadków:
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu?! A za cóż to?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan dostał?
- Sześć miesięcy.
- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!
- Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
#1015 balteam
W przedziale sypialnym rabin przygotowuje się do nocy.
Na piętrowym łóżku młody człowiek już prawie gotowy do snu, pyta rabina:
- Może mi rabbi powiedzieć, która godzina?
Rabbin nie mówiąc ani słowa gasi światło, kładzie się na swoje miejsce i zasypia.
Rano pociąg dojeżdża do Charkowa. Rabin i młody człowiek przygotowują się do wyjścia.
Rabin patrzy na swój zegarek i mówi:
- Młody człowieku! Pytaliście się mnie wczoraj, która godzina. Jest wpół do dziewiątej.
- A dlaczego mi wczoraj Pan nie odpowiedział, rabinie?
- Gdybym Panu wczoraj odpowiedział, to by się pan zapytał, dokąd jadę.
I gdybym odpowiedział, że do Charkowa, to byś Pan powiedział, że też jedziesz do Charkowa.
I że nie masz Pan noclegu. A ja, człowiek dobry z natury bym Pana zaprosił do siebie.
A mam córkę na wydaniu. I byś się Pan pewnie jej spodobał. I musiałbyś się Pan z nią ożenić.
- No i co w tym strasznego?
- Tak sobie pomyślałem - po ch*j mi zięć bez zegarka?
#1016 balteam
Kochanie mam problem - mówi mąż do żony.
- Ależ kochanie, przecież jesteśmy małżeństwem, nie ty masz problem, tylko my.
- Ok, w takim razie moja sekretarka jest z nami w ciąży.
#1017 balteam
Mały Arab pyta ojca:
- Ojcze, jeśli mogę zapytać, po co nosimy takie dziwne suknie?
- Synku, ta szata nazywa się Djellaba i chroni nas przed piekącym słońcem pustyni.
- Ojcze, a dlaczego nosimy takie dziwne czapki?
- Synku, nasze nakrycie głowy nazywa się Kefija i chroni nas przed piekącym słońcem oraz kurzem pustyni.
- Ojcze, a po dlaczego nosimy takie dziwne buty?
- One też chronią nasze stopy przed gorącym i ostrym piaskiem pustyni, szczególnie w wietrzną pogodę.
- Ojcze, a po jaką cholerę nam to wszystko skoro mieszkamy w Paryżu?
#1018 Zuzler
Panie kelner, co macie do jedzenia?
Proponuję pieczeń huzarską...
A co to ja huzar, żebym jadł huzarską?
To może pieczeń wieprzową?
O tak, bardzo proszę.
#1019 Zuzler
Do urzędu zgłasza się bezrobotny.
Chciałbym dostać jakąś pracę. Mam dziewięcioro dzieci... A co jeszcze pan umie robić? ,
#1020 kmicic92
Lecą trzy komary i śpiewają, było nas trzech w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel.