[18 plus] Kawały cz. 2
Wróć do Humor, gry i zabawy#741 balteam
Okulista do pacjenta:
Pana wyniki wyglądają źle
czy mogę je widzieć?
prawdopodobnie nie.
#742 balteam
Nauczycielka dzwoni do jednego z rodziców:
Pana syn nieustannie kłamie.
No to w tym jest na prawdę dobry, bo ja żadnego syna nie mam.
#743 balteam
Idąc za przykładem Cyryla i Metodego, do Czech przyszło dwóch nowych misjonarzy, metanol i etanol, będą szerzyć pismo brajla.
#744 balteam
Kobieta siedzi u dentysty, dzwoni jej telefon już piąty raz, więc odbiera dentysta.
halo, kto dzwoni?
mąż
to posłuchaj koleś, za chwilę będę gotowy, ona to wypluje, przepłucze sobie usta i do ciebie oddzwoni.
#745 cinkciarzpl
Umarła baba z kawału. W sumie patrząc na jej wszystkie dolegliwości, to może lepiej...
#746 Paulinux
Idziesz do stolarza- wszędzie są trociny i pył z drewna. Do fryzjera walają się włosy. A jak przyjdziesz do banku, to pieniędzy nie widać. jeszcze długopis jest przywiązany do stołu.
#747 Numernabis
Jaki jest hymn kanibali?
Pan dobry jak chleb
#748 Numernabis
Jaki jest wzwód pana w starszym wieku?
Al dente
#749 Numernabis
Co ma wspólnego paczka chipsów i stanika push up?
Jedno i drugie kiedy otworzysz jest w połowie puste
#750 Numernabis
Kiedy kobieta odbędzie stosunek z 20 facetami mówi się, że jest puszczalska, kiedy to samo zrobi facet, to jest gejem
#751 Numernabis
- Wczoraj żona miała do mnie pretensje, że jestem leń.
- Przecież nic nie zrobiłem.
#752 camila
Tej, ale wiesz, że etanol znosi metanol? Znaczy się jak zatrruujesz się metanolem, musisz to odwrócić jak najszybciej zwykłym .
#753 Zuzler
A co, jeśli tego metanolu przyjmiesz tak wiele, że i tak się turlasz pod stołem?
#754 camila
Po prostu zastanaawiałam się nad zasadnością tego suchara, skoro własnie tak jest.
#755 Zuzler
Zasadność jest, przecież nigdy nie masz pewności, co przyjmujesz, jeśli to nie sklepowe. A i ze sklepowym pewnie od czasu do czasu jakieś tragiczne wpadki się zdarzają.
#756 MarOlk
Napijecie się czeskiej wódeczki. Czemu nie? W sumie wszystkow życiu już widziałem...
#757 daszekmdn
David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem i nagle podeszła do mnie ruda piękność ... Mówię Ci, stary ... Z takim biustem. Stanęła i spytała: ”Mogę popływać z Tobą łodzią?” Powiedziałem: ”Pewnie, że możesz.” Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: ”Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.” I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz? Nie umiała pływać!
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza.
- Ech, stary ... Muszę Ci opowiedzieć ... Woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem i podeszła super blondyna, z ... No wiesz... Z takim biustem ... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. ”Jasne” - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: ” Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław.” Stary ... Nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!
Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem ... I nagle staje przede mną ponętna brunetka ... Piersi ... stary! Takie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: ”Jasne, że możesz.”
Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio ... Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: ”Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu.”
Ona ściągnęła figi ... Dave! Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja ... Ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!
#758 daszekmdn
Przychodzi pedał do baru i gejowskim głosikiem prosi barmana:
- Proszę piwko.
Na to barman:
- Nie, pedałom nie sprzedajemy!
Lekko poddenerwowany gej ruszył do innego baru:
- Poproszę piwo!
- Nie gejom nie sprzedajemy.
Wkurzony pedał wchodzi do trzeciego baru i męskim donośnym głosem mówi:
- Piwo proszę!
Na to przestraszony barman:
- Ty brutalu. -pedalskim głosikiem.
#759 daszekmdn
Przychodzi pedał do sklepu mięsnego, ekspedientka pyta:
- Co podać?
- Kiełbasę.
- W całości czy pokrojoną?
- A co ja mam dupę na żetony?
#760 daszekmdn
Jaś, pyta się ojca.
- Tatusiu, jak powstali ludzie?
- Zostali stworzeni przez Boga.
- A mamusia mówiła że ewoluowali od małp.
- Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny.
--
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Dzisiaj w metrze byłam najpiękniejszą pasażerką.
- Jechałaś sama?
--
Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
- Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
- Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.
--
Rosjanin przyjeżdża do gułagu. Strażnik przyjmuje go i pyta:
- Według papierów dostałeś 50 lat, za co?
- Strażniku, powiedziałem, że Stalin jest kretynem.
- I za to dostałeś 50 lat?
No tak, 10 za obrazę Kremla, 10 za obrazę matki ojczyzny, 15 za obrazę Stalina i 15 za rozpowszechnianie tajemnicy państwowej.
--
- Zobacz, mam buty ze skóry węża.
- Widzę, chyba strażackiego.
--
Żona dzwoni do męża:
- Gdzie jesteś?
- W pracy.
- Tak, przecież słyszę w tle te pijackie rozmowy.
- Kiedy ty kur*a zrozumiesz, że jestem barmanem?!
--
Wchodzi Baca do sklepu w Krakowie i pyta:
- Jes kiełbasa?
- Jest, beskidzka.
- Bes cego?