Życie codzienne niewidomych

Domofony i panele dotykowe

Założony przez Zuzler 66 wpisów ostatni wpis 1 miesiąc temu Strona 4 z 4

#61

Cóż, gdy któregoś razu, odprowadzając młodą do szkoły, zapomniałam klucza, nie miałam wyjścia, żeby otworzyć, musiałam nauczyć się obsługi tego ustrojstwa i dziś nie mam z tym rzadnego problemu. Gdyby jednak sytuacja mnie nie zmusiła, to pewnie do dziś nie ogarnęłabym tego domofonu.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#62

Jak macie kratkę taką jakby, w której są dołecdzki będące dotykowymi polami to jeszcze jeszcze. Ale jeśli to jest jedna, płaska tafla robi się ciężej. I tu dużo prub i błędów trzeba, żeby coś osiągnąć. Jak z wybieraniem numeru na dotykowcu bez gadacza da się, ale zajmie to dużo, dużo więcej
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#63

Ja bardzo szybko to złapałem wiele lat temu, i do teraz nie mam żadnych problemów.

#64 1 polubienie

Po złamaniu klucza w zamku musiałem nauczyć się ogarniać. Łatwo to zrobić, jeśli rozpozna się wielkość takiej tafli, w wyobraźni podzieli się ją na kratki odpowiadające ilości przycisków i ich wielkości. Nie zawsze wychodzi za pierwszym razem i jest trochę wolniej od widzących, ale satysfakcja i uśmiech gwarantowane.
Harmonię w domu zapewni akordeon.

#65 Edytowano

Nasz domofon jest na przyciski, ale widziałam też domofon z brajlowskimi cyferkami i też dało się ogarnąć.
marzenia się spełniają.