W drodze
Białe laski
Założony przez gadaczka
1084 wpisy
ostatni wpis 27 dni temu
Strona 54 z 55
ALe co ty, ja bym nie narzekała na taką laskę. 8 części, czemu nie, byle to po złożeniu nie robiło się grubsze niż dłuższe. :D
I nie zginało się jak psi ogon
Jeśli szybko się składa to i 8 git, no i rozkłada też.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ja właśnie nie wiem czy by się zginało etc. To trzeba sprawdzić. Generalnie robiliśmy dość ekstremalne próby materiałów z rakietkami do show downa i już dużo wiemy. A laska, wbrew pozorom, musi znieść mniej niż rakietka do show downa. W wolnej chwili zrobię prototyp.
Wolna chwila - czas absolutnie dowolny od poniedziałku po 31 marca 2061, o ile dożyję. xd
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Ale człowieku, to przecież żyła zlota będzie! Kto czeka 35 lat na uruchomienie żyły złota?
Nie wiem co robiliście z tą rakietką, ale laska musi znieść znacznie więcej. Póki co pręt z włukna szklanego wygrywa z innymi materiałami, oczywiście to dla biznesu niekorzystne bo wtedy można tylko zarabiać na wymianie końcówek.
Męszczyźni zdradzają a kobiety są tylko wierne w literaturze.
Ktoś się pytał jaki koszt takiej laski. Biorąc pod uwage same materiały to 60 zl.
Męszczyźni zdradzają a kobiety są tylko wierne w literaturze.
@Pajper, nie wiem jakie próby robiliście z rakietką, ale też mi się wydaję, że laska ma dużo większe wymagania odnośnie wytrzymałości, a to z uwagi na jej długość, która w niektórych przypadkach działa jak spora dźwignia. To nie tylko siła zginająca poprzeczna, ale też wzdłużna, gdy trzeba się nagle podeprzeć albo laska się zablokuje o coś na wprost i użytkownik niejako pcha ją własnym ciałem.
A taki mi pomysł przyszedł do głowy. Powiedzmy jest składana laska. Wszystkie rurki są identyczne, to znaczy tej samej grubości, z takimi samymi gniazdami i wpustami. I gdyby do tego nosić, powiedzmy przy uchwycie zestaw naprawczy w postaci jednej, zapasowej rurki? Jakieś elastyczne szydło z haczykiem do przewleczenia gumki i można samemu sobie taką laskę awaryjnie naprawić.
No właśnie dobrze to zdefiniowałeś. Laska co do zasady musi wytrzymać zginanie tylko w jednym kierunku, w swojej osi. Rakietka musi przetrwać uderzenie od każdej krawędzi, w każdą stronę.
Też mi się wydawało, że rakiety do show downa będą proste. Do momentu, kiedy testujący je Krystian w 5 minut rozwalał rakiety drukowane z polikarbonów, poliamidów i zbrojeń włóknem szklanym. xd
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Ale prawdopodobnie rozwiązaliście ten problem. Dla eksperymentu, gdyby wydrukować z tego samego materiału co te rakiety laskę, nawet nieskładaną, i przetestować ją w różnych warunkach, tak jak się wytrzymałość laski testuje.
Osobiście miałem spotkanie i z hulajnogą i z samochodem i żadnej z dwóch posiadanych Comde-derendy nie złamałem.
Ba nawet 2 dni temu nadziałem się na barierkę i naparłem na laskę swoimi ponad 80kg wagi i laska serio mocno się wygięła, ale na szczęście nie strzeliła i powróciła do swojej postaci.
Chyba to aluminium lotnicze, którym się chwaląto nie taki pic na wodę, a i niszczy się to mało.
Osobiście poluję na kolejną, bo słyszałem, że producent swego czasu chciał się z Polski wycofywać, a poza tym w tym momencie ciężko z dostępnością, więc czekam.
Jedyne, czego do ideału mi brakuje, to to, żeby laska miała jeszcze jeden, trzeci człon na teleskopie, bo wtedy można by ją było złożyć do mniejszej, prawie składalnej postaci, a tak niestety, po złożeniu ma nadal jakieś 80/90 cm długości z końcówką, której używam.
Kibicuję pomysłowi, aczkolwiek 8mm, to serio jest cieniutkie, tyle, to ma otwór gwintowy, w który w swojej lasce wkręcam końcówkę, cała laska zaś ma ok. 14mm.
Uchwyty również drukuje w 3d, aczkolwiek ostatnio mam problem z dostawcą, musiałem znaleźć jeszcze jednego, który zaproponował mi nowy materiał i nowy projekt, ale to odrębna historia.
Co do laski za prawie 3 koła, też mnie kusi, ona natomiast wykonana jest z kompozytu, czyli znowu ocieramy się o temat lotnictwa. :D
Jej filozofia jest taka, iż pierwsze 2 człony są normalnie składane, jak w każdej lasce, w środku jednak mają stalową linkę, a nie sznurek, natomiast człon drugi i trzeci, który pełni jednocześnie rolę wyprofilowanej rękojeści połączone są zawiasem, który składa się w momencie, kiedy ktoś lub coś nastąpi na dół laski.
Laska dodatkowo ma wbudowane magnesy, które utrzymują ją w postaci złożonej bez zakładania pentelki.
Co ciekawe, pentelka jest, jednak nie w zestawie, ale dzisiaj to wiele rzeczy jest sprzedawanych w taki sposób, że aby mieć wszystko, trzeba dokupować osobno, więc jak widać tręd dotarł również do lasek.
Pozdrawiam
@Piotr, małe sprostowanie odnośnie działania tej laski za 3000. W momencie nadepnięcia i wygięcia laski składa się, nie zawias na drugim i trzecim członie, ale łączenie dolne z pierwszym i drugim członem. Zawias pełni rolę napinacza linki kiedy jest rozłożony. Tak samo luzuje linkę po złożeniu. Stąd przypuszczenia, że w jej środku znajduje się mocna sprężyna, która naciąga linkę, powodując złożenie się jej na pierwszym łączeniu. Z tym, że zastrzegam, iż laskę tą testowałem tylko w budynku i to przez parę, paręnaście minut. Ale za każdym razem zginała się tylko na pierwszym łączeniu.
Ooo, to dzięki za sprostowanie.
Ja nie zbadałem tego tak dokładnie, bo również krótko ją miałem.
Rozważam zakup, ale nie jakoś mocno, główne 2 atuty, które mnie przekonują, to fakt, że jest składana, a drugi, że ma gwint, w który mógłbym wkręcić swoje kółko.
No i może trzeci, że mógłbym ją przy rozłożeniu tak ustawić, żeby kółko było wycentrowane i jeśli nikt mi jej nie złoży, to będzie się trzymać sztywno i człony między sobą się nie przekręcą.
Jest to jednak tak du,ży wydatek, z ważywszy na fakt, iż muszę kupić w zestawie z końcówką, bo inaczej się niestety nie da, to na chwilę obecną, tylko się zastanawiam, czy byłoby to dobre rozwiązanie, jedno jest pewne, postaram się sprawdzić w wolnej chwili, jak laska dawałaby sobie radę z kółkiem.
@Piotr, to sprawdź, bo coś mi się wydaje, że akurat w tym modelu im cięższa końcówka, tym niestety gorzej, Skąd to wiem? Po prostu nią machałem w powietrzu dosyć ostro i niestety miała tendencję do zginania się na tym pierwszym członie.
3 tysiące? No super. To jest efekt dofinansowań. Zawsze uważałem, że dofinansowania prowadzą do patologii i tu wyraźnie to widać bo ceny białych lasek to jakieś nieporozumienie.
Męszczyźni zdradzają a kobiety są tylko wierne w literaturze.
@Piecberg, efekt dofinansowań, chciwość, ale także niszowość danego produktu i bardzo wąska grupa odbiorców. Wszystko ma mniejszy lub większy wpływ. I tak. Ta cena to absurd.
Zgadzam się, aczkolwiek, za laskę Comde-derendy dałem za jedną 370 po dofinansowaniu, które wynosiło 100 zł.
Za drugą 315, ponieważ podrożała, ale i dofinansowanie wzrosło do 200 za sztywną i 250 za składaną i uważam, że za to co mi dają, byłbym w stanie dać nawet pełne 515zł.
Niestety składane zaczynają się już od ok. 900zł i to już przesada, bo właściwie różnica jest tylko taka, że laska jest składana i ma linkę w środku, ale zwykłą linkę, taką jak np. Anbutech.
No, ale jest jednak różnica między pięć stów za laskę, a 3000.
Sam fakt, że laska magicznie drożeje, gdy pojawia się dofinansowanie o czymś świadczy, panowie.
ja w lumenie za sygnalizacyjną metrową dałem 250