Xdd -- (balteam): @Julitka, Pates po prostu ma zawsze i wszędzie tylko swoje zdanie, a inne od niego to popadanie w skrajność, a że często aż tak w skrajność nie popadam, to usiadłem i napisałem swoje przemyślenia na temat nieprofesjonalnego podejścia do języka jakim Pates włada. Przecież jakby się przyjrzeć to on by połowy słów nie mógłby używać. Miałem maka, to już ma milion znaczeń. Idę z teamtalka, a w sumie nigdzie nie wstaję. Popadam niby w skrajność, a tu popadać to co najwyżej może deszcz za oknem. No dobra, koniec, jak coś to tylko moje zdanie i nie zabraniam wam dalej pisać :) --
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Co do ławy to od dawna przecież na ławach ludzie spali, były ławy jako niskie stoliki, to wszystko jest prawda. I częściową prawdą jest niestety to, że lubię utwierdzać siebie i też innych czasem w przekonaniu, że moje zdanie jest najlepsze, a reszta to bee bee, i to muszę z przykrością przyznać. Niemniej jednak po prostu dla mnie sama idea nazywania rzeczy nazwami już używanymi jest po prostu dziwna i tylko o takie coś mi chodziło, nie o obrażanie kogoś, zmuszanie do utwierdzania się w moich przekonaniach, tudzież zmienienia słownika co już wg jest nierealne, ale. To tak jeszcze co do sprawy z tą nieszczęsną kataną ja serio pomyślałem, że o miecz chodzi, i to był mindfuck solidny. Z drugiej strony jak kiedyś przyjacielowi powiedziałem, że na obiad mam zalewajkę to on takie eeee? Ale w drugą stronę było jeszcze zabawniej. @Senter byłem u tej samej osoby co ty, i jego mama powiedziała mi że na obiad mają pyzy. Ja sobie tak myślę kurła, pyzy ziemniaczane, niezbyt lubię, no ale dobra, nie będę robić akcji czy coś. Siadam, patrzę, i takie ufff pampuchy, to wg zmienia sprawę, bo te akurat bardzo, bardzo lubię. Więc jak widać to rużnie z tym wszystkim bywa.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Ludzie spali na ławach, bo to były ławki, tylko szersze. A nie stoły! xd -- (pates): Co do ławy to od dawna przecież na ławach ludzie spali, były ławy jako niskie stoliki, to wszystko jest prawda. I częściową prawdą jest niestety to, że lubię utwierdzać siebie i też innych czasem w przekonaniu, że moje zdanie jest najlepsze, a reszta to bee bee, i to muszę z przykrością przyznać. Niemniej jednak po prostu dla mnie sama idea nazywania rzeczy nazwami już używanymi jest po prostu dziwna i tylko o takie coś mi chodziło, nie o obrażanie kogoś, zmuszanie do utwierdzania się w moich przekonaniach, tudzież zmienienia słownika co już wg jest nierealne, ale. To tak jeszcze co do sprawy z tą nieszczęsną kataną ja serio pomyślałem, że o miecz chodzi, i to był mindfuck solidny. Z drugiej strony jak kiedyś przyjacielowi powiedziałem, że na obiad mam zalewajkę to on takie eeee? Ale w drugą stronę było jeszcze zabawniej. @Senter byłem u tej samej osoby co ty, i jego mama powiedziała mi że na obiad mają pyzy. Ja sobie tak myślę kurła, pyzy ziemniaczane, niezbyt lubię, no ale dobra, nie będę robić akcji czy coś. Siadam, patrzę, i takie ufff pampuchy, to wg zmienia sprawę, bo te akurat bardzo, bardzo lubię. Więc jak widać to rużnie z tym wszystkim bywa. --
No wiem, ale na tych samych z tego co wiem potrafili też siedzieć, czasem coś kłaść itd itd ale tu moje informacje mogą być niepełne, nie gwarantuję ich pełnej wiarygodności.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
No wiem, dlatego powiedziałem że informacje mogę mieć nieprecyzyjne. Chociaż teraz chyba takich ław jak kiedyś to nie ma już-- (Monia01): @Pates, ława jako niski stolik kawowy i ława do spania to dwie różne rzeczy. --
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
A czy ktoś może powiedzieć, czego sobie życzy Youtube, żeby zadziałać? Bo było jakieś powiadomionko, ale uciekło, że coś tam treba zainstalować, ale nie wiem co.