Integracja Eltenowiczów

Księga zażaleń

Założony przez Zuzler 2157 wpisów ostatni wpis 4 godziny temu Strona 99 z 108

#1961

Tak, najprawdopodobniej
-- (DJGraco):
W sensie, karta pamięci się uszkodziła?
--
Sięgaj aż do gwiazd swoimi marzeniami i pragnieniami!
Santa Montefiore- Smak szczęścia.

#1962

Wiem, to może zabrzmieć passive aggressive, ale nie o to mi chodzi.
Denerwuje mnie bardzo podejście doświadczonych programistów, ba - doświadczonych vibecoderów, do polityki i stylu pracy początkujących.
Na początku mają podejście "Masz tutaj, pisz, wszystko jest jasne, dasz sobie radę.". Potem nagle dowiadujesz się, że "Halo, ale tak się tego nie robi!" z podejściem "Powinnaś o tym wiedzieć, najlepiej - wyssać z mlekiem matki! To po co się zabierałaś, jak nie wiesz, jak to się robi?".
Z jednej strony na początku pracy, przedsięwzięcia, pytasz, o czym powinnaś wiedzieć. W sumie to przecież o niczym. A potem jest takie ogromne zaskoczenie, że nie wiesz, co to jest agents.md, że najlepiej jest pracować w projektach, jakie te agents.md powinny być itp. I taka pogarda, jak nie stosujesz się do etyki pracy lub wysyłasz shitcode. A skąd masz niby wiedzieć, że masz tego NIE robić?
Najgorsze są półinstrukcje. Ostatnio tak miałam.
"Nie pracuj w folderach agenta, lepiej sobie pracuj na własnym folderze z danym projektem, to wtedy każdy agent Ci to złapie.".
Ok, utworzyłam sobie folder na projekt. I zonk.
Na co odpowiedź "Aaaa toooo Tyyy nie wiedziałaś, że pracuje się w projektach?"
"Nooo nie, nie wiedziałam, niby skąd..."
I argument-chit:
"Noooo ja to jak poznaję nowy program, to sobie patrzę po wszystkich przyciskach w tym programie".
Taaa, na pewno jak ktoś chce wyciąć 30 sekund sampla z pliku, to sprawdza krzywe, wykresy dźwięku i inne advanced opcje w Reaperze. Na pewno to tak działa.
I jeszcze ta pogarda względem żółtodziobów w stylu "Ale słonko, na przyszłość to tak nie robimy. Tak nie.".
Najgorszy sposób wdrażania kogoś w... cokolwiek.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1963

Kolano mnie boli.
marzenia się spełniają.

#1964

@Julitka z ludźmi, którzy protekcjonalnie podchodzą do swoich współpracowników generalnie bardzo źle się pracuje. I tak, wiem, że to kusi, jak masz do wdrożenia w jakiś proces żółtodzioba bez względu na to, jaki to proces by nie był. No tyle, że koniec końców właśnie po tym poznaje się osobę z doświadczeniem, że dla tych, którym go brak jest zwyczajnie... ludzka i że pamięta wół, jak cielęciem był.

#1965 Edytowano

Ja patrzył bym na to minimalnie łagodniej.
Ci dobrzy Vibecoderzy, dobrzy programiści, dźwiękowcy what ever często są już tak przyzwyczajeni czy wyuczeni danej rzeczy, że robią ją automatycznie więc zwyczajnie nie doda im się aby powiedzieć Ci byś o czymś pamiętała, bo wydaje się to oczywistością.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#1966 Edytowano

Plus ja osobiście uważam:
Chcesz vibe coding? Pewnie. Poczytaj przez jakiś dłuższy czas czym w ogóle jest programowanie, jak to działa, do czego właśnie są agents i te inne.
Chcesz robić dźwięk? Bardzo proszę, poczytaj podstawowe definicje np. ze słowników audio.
Chcesz pisać artykuły? No bez znajomości gramatyki J. Polskiego wyjdzie kiepsko.
Bo mnie z kolei irytują ludzie, którzy chcą coś robić, narzekają, że nie wychodzi a nie wkładają w zaangażowanie ani minuty czasu, bo to ma być już teraz i czemu to takie trudne.
Nie mówię, że ty tak robisz, ale podaję przykład przeciwny wyjaśniający skąd taki protekcjonalizm może się brać, gdyż więcej jest ludzi, którzy działają właśnie w ten sposób, i jak ktoś spotyka na swojej drodze głównie takie osoby, no to już przyzwyczajony.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#1967

@Daszek a to jest inna para kaloszy. Ja o wielu rzeczach dla mnie oczywistych nie pamiętam, ale tu chyba oprócz przekazywania wiedzy zawiodły umiejętności miękie. :)

#1968 4 polubienia

@daszek jakbym ja miał czytać teorie o AI to do dziś bym czytał. Z każdym dniem uświadamiam sobie, jak wiele jeszcze nie wiem. Osobiście jestem zwolennikiem nauki przez praktykę, teorię sobie zawsze uzupełnisz, jeśli trzeba. Jak zaczynałem montować to też nie czytałem słowników realizacji, tylko brałem co miałem pod ręką i próbowałem coś kleić, wychodziło różnie, ale wychodziło. Często teoria wbrew pozorom jest znacznie trudniejsza od praktyki i trzeba serio ogarniać jakiś temat, żeby zrozumieć teorię, jaka za nim stoi, a nie tylko odklepywać regułki.

#1969 Edytowano

To też prawda, ale raczej jak chcesz coś robić i się uczyć, to chcesz nabyć o tym podstawowe pojęcie. Nie piszesz po ludziach, że o jej, mi nie działa jeśli sam nie włożyłeś energii a jeśli już piszesz to raczej w stylu: Nie działa mi to i to, zrobiłem tak i tak. Co zrobiłem źle? A ja swego czasu na prawdę dostawałem sporo wiadomości w stylu jak zrobić coś tam, bo nie wiem, nie działa. Tylko ja nigdzie nie wpisałem, że jestem helpdeskiem a o problemach z komputerami pisali różni w tym sporo nieznajomych ;).
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#1970

@Daszek: ale jest różnica właśnie w tym, że chcesz coś robić i się uczyć a wtym, że oczekujesz, żeby ktoś zrobił coś za Ciebie. :)

#1971

Zgadzam się, tylko w życiu trafiałem zdecydowanie częściej na tych drugich.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#1972

To oczywiste, naturalne. Ale niech wtedy nie są sfrustrowani i rozczarowani. Jak kogoś uczysz odkurzać poprzez stwierdzenie, że gdzieeś tam, w domu, jest odkurzacz, to nie dziw się, że pierwszych 5 razy będzie odkurzone źle.
-- (daszekmdn):
Ja patrzył bym na to minimalnie łagodniej.
Ci dobrzy Vibecoderzy, dobrzy programiści, dźwiękowcy what ever często są już tak przyzwyczajeni czy wyuczeni danej rzeczy, że robią ją automatycznie więc zwyczajnie nie doda im się aby powiedzieć Ci byś o czymś pamiętała, bo wydaje się to oczywistością.
--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1973

Serio czytasz definicje, jeśli chodzi o dźwięk? xd Nie wierzę raczej, wybacz.
-- (daszekmdn):
Plus ja osobiście uważam:
Chcesz vibe coding? Pewnie. Poczytaj przez jakiś dłuższy czas czym w ogóle jest programowanie, jak to działa, do czego właśnie są agents i te inne.
Chcesz robić dźwięk? Bardzo proszę, poczytaj podstawowe definicje np. ze słowników audio.
Chcesz pisać artykuły? No bez znajomości gramatyki J. Polskiego wyjdzie kiepsko.
Bo mnie z kolei irytują ludzie, którzy chcą coś robić, narzekają, że nie wychodzi a nie wkładają w zaangażowanie ani minuty czasu, bo to ma być już teraz i czemu to takie trudne.
Nie mówię, że ty tak robisz, ale podaję przykład przeciwny wyjaśniający skąd taki protekcjonalizm może się brać, gdyż więcej jest ludzi, którzy działają właśnie w ten sposób, i jak ktoś spotyka na swojej drodze głównie takie osoby, no to już przyzwyczajony.
--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1974 Edytowano

Istotnie. Będąc na realizacji zapoznawałem się z różnymi terminami. Ktoś może powiedzieć Ci użyj tego, ale co to dokładnie jest i do czego służy? Lepiej zrozumieć zasadę działania nim zacznie się kręcić losowymi pokrętłami.
Często korzystałem z tej strony:
https://www.hifi.pl/slownik/
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#1975 1 polubienie

Dlatego na przykład wiem, że nie zawsze jestem dobrym nauczycielem, szczególnie wobec początkujących, a może nawet częściej niż czasem nim nie jestem; Gdy po prostu oczekuję efektu, jedną z ostatnich rzeczy, jakie przyjdą mi na myśl jest wysilanie się na umiejętności miękkie. Przecież ma być zrobione i schluss
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT

#1976

Jakby tu powiedzieć... Dzisiejszy dzień był fajny, ale gdyby to, co mi się przydarzyło, miało miejsce wczoraj, to bym chyba wyszła z siebie i nie wróciła.
Z nienacka, gdy byłam już na mieście z perspektywą bycia poza domem do wieczora, odkryłam, że przestał działać przycisk home w moim kochanym SE3. Dobrze, że był ze mną Patryk. Ustawił mi stuknięcia w tył telefonu jako home i ekran zamykania aplikacji. No ale właśnie za moment będziemy przenosić mnie ostatecznie na telefon z face ID. Nie, zebym nie planowała tego zrobić. Ale żeby tak od razu, dziś, teraz?
A potem jeszcze napiłam się mleka sojowego. No i cóż, od teraz wiem, że soja najwyraźniej mnie uczula. Niby mniej niż parę innych rzeczy, ale jakoś jakby bardziej długotrwale i dziwnie.

#1977

Też to miałem, dwa lata temu, dosłownie w połowie wyjścia, właśnie na SE3. Ale ja kupiłem nowe SE3 niestety.
Mam tu ogromny dylemat, bo FaceID nie chcę na pewno, a SE prędzej czy później straci wsparcie. No nic, trudne decyzje będziemy podejmować wtedy. :)
Ale, tak, najpierw poszedł mi home, a trzy tygodnie później pękł mi ekran i nie reagował już na nic, na szczęście backup w Icloudzie, bo telefon nie do użycia.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#1978

O nieee, na to czekać nie będę. Spróbuję go po prostu sprzedać w takim stanie, w jakim jest. Nic na tym nie zarobię, ale też nie bardzo potrzebuję, żeby mi zalegał.

#1979

Borze szumiący, na razie to się wydaje, że nawet zrobić bezboleśnie przeniesienia się nie uda. Bo przecież do wszystkiego jest potrzebne touch ID, którego nie ma.

#1980

Wyłącz Touch ID, to będzie wołać kodu.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.