Niewidomi a kreskówki
Wróć do Środowisko niewidomych#21 magmar
WIlk i Zająć, skąd ty możesz to pamiętać?
Była jakaś reedycja?
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#22 kmicic92
Magmar puszczali to jeszcze kiedyś na jedynce jak mój brat był mały.
#23 magmar
W starej wersji czy wznowionej, to nie takie oczywiste.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#24 kmicic92
Mnie interesuje trochę co innego. Wiecie, że tych wszystkich wersji Super mana, Batmana i Spidermana jest ho ho i jeszcze trochę. Interesuje mnie na przykład jakie są różnice w wyglądzie postaci w różnych wersjach. Ja nie lubię na przykład bajek z wytwurni Se-ma-for, bo tam albo bohaterowie się wcale nie odzywali, albo jeden gość robił wszystkie głosy taka tanizna trochę.
#25 Monte
W bajce Pat i kot jeden gość robił wszystkie głosy. Denerwowało mnie to.
#26 kmicic92
Magmar brzmiało to jak z jakichś lat 60, na pewno to ten ruski był.
#27 kmicic92
Monte tak dokładnie. Albo w "Bobie budowniczym" jak ta Marta do nich dzwoniła to w słuchawce było tylko takie blablabla jakby ktoś kasetę na przyśpieszonych obrotach puścił. A jak już do niej przyjechali to miała nagle normalny głos.
#28 magmar
Czyli na szczęście Kmicicu to nie była wersja wznowiona.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#29 daszekmdn
Jak pusczali to raczej tylko oryginalne wersje Wilka i Zająca.
#30 Adasadula
A ja właśnie lubię coś takiego, podobna rzecz była zdaje się że w misiu uszatku.
-- (Monte):
W bajce Pat i kot jeden gość robił wszystkie głosy. Denerwowało mnie to.
--
#31 Zuzler
Jeny, w ogóle nie kojarzę, żeby to dawali w telewizji. Natomiast "Krecika", "Sąsiadów" i "Reksia" to i owszem. I wtedy po prostu bawiłam się gdzieś w kącie, słuchając tych muzyczek.
#32 patrykkubaszczyk Konto zarchiwizowane
ja nie lubię kreskuwek, bo nie widzę.
#33 Monia01
Nooo, jakby... my też nie :D W sensie wiem, co masz na myśli, ale to jest dość specyficzny argument tutaj.
Ja pamiętam, jak bardzo się zdziwiłam, kiedy się zorientowałam, jak bajki, właśnie Kot i Pat chociażby albo Strażak sam, miały zmieniony dubbing, nie chciałam już ich oglądać, bo to nie było to i musiałabym uczyć się tych głosów od nowa, a nikomu innemu to nie przeszkadzało. Przynajmniej nie na pierwszy rzut oka. I oni oglądali dalej, a ja nie.
🇺🇦 🇵🇱
#34 misiek
Bonifacy był spoko. Filemon to taka kocia pierdoła. A Garfielda nie lubisz?
#35 Zuzler
No i znowu: ludzie, czy Filemona w ogóle można nazwać kreskówką?
#36 Monia01
Tak, ponieważ to animowany flim dla dzieci.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przygody_kota_Filemona
🇺🇦 🇵🇱
#37 Zuzler
OK, to się już nie czepiam.
#38 magmar
Filemona pamiętam i dość lubiłam, jednak książka była lepsza.
-- (Monia01):
Tak, ponieważ to animowany flim dla dzieci.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przygody_kota_Filemona
--
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
#39 kmicic92
Adasadula no w "Misiu Uszatku" to Czechowicz fajnie zrobił te głosy akurat. Filemon to hyba lalkowy był.
#40 Zuzler
Tak, w Uszatku tak jest, ale to mi się dobrze kojarzyło, tak książkowo, znajomo, zwłaszcza, że czytał Czechowicz, który też czytał dla PZN Filemona np.
-- (Adasadula):
A ja właśnie lubię coś takiego, podobna rzecz była zdaje się że w misiu uszatku.
-- (Monte):
W bajce Pat i kot jeden gość robił wszystkie głosy. Denerwowało mnie to.
--
--