Jedynie co powiem, to to, że żałuje, że poszedłem do technikum na tynieckiej. Nie będę się rozwodził dla czego, ci co wiedzą to wiedzą. Czasy są inne to i może jest inaczej, ja nie wspominam dobrze mojego pobytu w tym ośrodku.
@Camila nie umiałbym tego ująć lepiej, tam były dwie grupy internatowcow, jedni wyzywali cię od idiotow/debili bo sami nie umieli rozwiacac prostego rownania liniowego, droga grupa miala cie tak w dupie ze az to przykre bylo bo jak cos bylo srednio dostepne bo na przyklad my przynajkmniej nie mielismy brajlowskich podrecznikow do matmy to nie mial ci kto nawet zadania przeczytac, a potem w szkole sama musialas sie tlumaczyc
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Uwież, ja też, przynajmniej tą która mnie uczyła. Oczywiście personaliów nie podaję z jasnych przyczyn. Chociaż doszło tam parę młodszych nauczycieli, byłem na łączeniu u jednej i na prawdę fajne lekcje były. Ale jedna ze starszego pokolenia też jest całkiem spoko nauczycielką.
O kurwa. Czyli historia się powtarza. W ośrodku dla niewidomych nie ma podręczników dla niewidomych, no brawo, a więc jaki sens takowych ośrodków?
-- (nuno69): @Camila nie umiałbym tego ująć lepiej, tam były dwie grupy internatowcow, jedni wyzywali cię od idiotow/debili bo sami nie umieli rozwiacac prostego rownania liniowego, droga grupa miala cie tak w dupie ze az to przykre bylo bo jak cos bylo srednio dostepne bo na przyklad my przynajkmniej nie mielismy brajlowskich podrecznikow do matmy to nie mial ci kto nawet zadania przeczytac, a potem w szkole sama musialas sie tlumaczyc
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Magdo, weź proszę pod uwagę, że jednak chodziłaś do szkoły w innych czasach. Ba - Nuno także. Teraz wiele mogło się zmienić, a raczej zkomputeryzować. Ale, odbiegając od tego argumentu, nie oznacza to, że niewidomy takowe podręczniki miałby w masowej szkole.
Nie miałby, ale poniekąd wie z czym się mierzy idąc do masówki, w szkole dla niewidomych dostęp do podręczników należy się osobie niewidomej jak psu zupa.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Ośrodek zarabia dlatego, ze jest ośrodkiem i nauczyciele rónież, nie dość, że mają wyższą płacę, to jeszcze rok mnoży się przez 1,5 lub przez 2 nie pamiętam. WIęc zarabiają na niewidomych.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Tak, zwłaszcza gdy podręczniki się drukuje pół roku lub dłużej, a na dodatek robi się to po każdej reformie szkolnictwa, których sama za swoich czasów przeżyłam ze dwie. Dodatkowo jeszcze jak przychodzą, to się okazuje, że były zamawiane jak dla rocznika wyżej, więc są 3 sztuki na całą klasę, bo tam była jedna osoba, która ich potrzebowała, a w twoim roczniku 4 czy 5. I żeby jeszcze to były jakieś osobiste wymysły nauczycieli, żeby tak to urządzić...
Nauczyciele/wychowawcy mają obowiązek usiąść na swoich szanownych dupach i przeczytać niewidomym potrzebną wiedzę w ośrodkach dla niewidomych Powiecie, że nikt im nie każe, a ja powiem po chuj ośrodki w takim razie jak osoba niewidoma nie ma dostępu do podstawowej wiedzy.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"