Wstydzenie się niewidomych
Wróć do Środowisko niewidomych#161 damianzegarek
Tu po prostu chodzi o to, że ja nie lubię i jak widać większość również nie lubi ludzi, którzy się zwyczajnie wywyższają ponad wszystkich innych. I to akurat nie tyczy się środowiska, tylko ogółu. Moim zdaniem, co zawsze podkreślałem powinniśmy sobie pomagać i nie starać sobie zaszkodzić skoro jedziemy na jednym wózku, czyż nie? Otóż jak widać w tym środowisku nie i dlatego jest tak, jak jest. Jeśli już o czymś pisać i się chwalić, to czymś wybitnym w skali środowiska, a nie jakimiś błachostkami i robić z tego niewiadomo co. Ja tak jak napisałem do komentarza Zuzler stosuję prostą zasadę jak najmniej wiedzy o moim życiu i z tym jest mi mega dobrze. Ciekawe dlaczego inni nie potrafią tego wcielać w życie... Nigdy nikt nie lubił jak się ktoś wychyla, więc gdzie chcesz Amerykę odkrywać niby? Odwołując się stricte do Twojego przykładu, bo akurat mogę. Grasz sobie w showdowna i opisujesz to i to jest super i gratulacje i zawsze będę Ci kibicował, zrobił Dawid tą rakietę? No i zajebiście i super moje szczere gratulacje. Ale już ustawiania się w rządku w taki sposób, że patrzcie ja to jestem zajebisty, samodzielny, zrehabilitowany i w ogóle, a wy to jesteście zerami, bo nie robicie czegoś tak jak ja uznaje za bycie samodzielnym... no to tego to ja nigdy nie będę popierał i zawsze będę na to ostro reagował, no, bo od razu mam myślenie, że niby kim ty jesteś, żeby mi mówić co jest dobrze, a co źle... No, a niestety nie raz takie postawy w tym środowisku widziałem. Jest to conajmniej żałosne i godne potępienia w najwyższym stopniu. Teraz już masz jasność czego nie toleruję i jak widać większość?
-- (balteam):
@DamianZegarek, jakoś gryzie mi się to żeby nie dokopywać innym niewidomym, bo sobie nie radzą, a z drugiej strony piszesz, że nic dziwnego, że kogoś osiągnięcia są odbierane negatywnie.
Chyba o różnych osiągnięciach myślimy.
Jak chodzi ci o jakieś konkretne przykłady, to chętnie usłyszę.
--
#162 damianzegarek
No i jeszcze definitywnie kończąc razi mnie to jak to pewna grupa pisze jak to się wszystko da i w ogóle, a brzmi to conajmniej jakby byli oderwani od rzeczywistości i świata realnego. Nie wszystko się da, i nie wszystko można i należy o tym uczciwie mówić.
I wszystko w temacie z mojej strony.
#163 balteam
Dalej niespecjalnie rozumiem w czym problem, jeśli ktoś odbiera np. to, że napiszę załóżmy, że sobie sam zakupy zrobiłem w Lidlu, no nie wiem, bez pomocy osoby widzącej i ktoś to odbiera za wywyższanie się, to chyba coś tu jest nie tak.
Mógł bym policzyć przykłady gdzie ktoś się serio wywyższał na palcach jednej ręki, tak żeby mnie to raziło.
Może po prostu to co dla kogoś jest normalne, uznajesz za wywyższanie się.
Widzące osoby też piszą tony postów, nie wszystkie są o tym, jaki ktoś wyjątkowy jest faktycznie, ktoś ciasto upiecze i wystarczy żeby napisał to na blogu.
Co innego jeśli ktoś by artykół robił o tym, że jako jedyny niewidomy umie ciasta piec.
#164 damianzegarek
A w jakim celu to piszesz? Komu ta wiedza się do czegoś przyda? Wyobraź sobie, że ja też robię zakupy i różne inne rzeczy, ale jakoś nie piszę o tym, bo byłoby to conajmniej idiotyczne.
No właśnie, piszesz, że jakaś tam kwestia dla kogoś jest normalna, a zatem po co o niej pisze? Dla mnie jest to nielogiczne. Skoro jest coś normalne dla mnie, to nienormalne jest pisanie o tym. Tyle ile ludzi, tyle sposobów na radzenie sobie z życiem. I to nie jest, ani nigdy nie może być tak, że jeden sposób jest ok, a drugi jest nie ok. Każdy ma swój i tyle. No i o czym tu pisać powiedz?
#165 Zuzler
A o tym, że dla kogoś może to być coś szczególnego, dla niego samego, nie dla reszty świata. On zrobił ciasto, sam wyszedł na zakupy i uważa, że to wiele, bo np. ma niskie poczucie własnej wartości, które w ten sposób leczy, że cieszy się swoimi małymi sukcesami.
#166 damianzegarek
Ale Zuza układ jest prosty. Jeśli publikuje coś w internecie to muszę się liczyć z tym, że może być hejt. Jeśli no nie wiem wrzucę fotkę na fb to muszę się liczyć z różnymi komentarzami również tymi negatywnymi. Natomiast jeśli ktoś odczuwa potrzebę wypisania swoich małych sukcesów w ramach autoterapii bez narażania się na negatywne komentarze, to albo robi to do pamiętnika etc. albo do zaufanych ludzi, a nie na ogólnym publicznym forum. Jeśli ja nie życzę sobie, żeby ktokolwiek cokolwiek o mnie wiedział publicznie, to ustawiam prywatność tak, żeby nie mógł się dowiedzieć, proste to jest. A jeśli ma ktoś problem z przyjmowaniem krytyki, to albo to przetrenuje, albo niech sobie odpuści wypowiadanie się publicznie. Taka jest zasada.
#167 Zuzler
A że się cieszy głośno... Skąd wiesz, czy nie szuka w ten sposób potwierdzenia, że ma prawo do takiej radości albo nie chce się podzielić ze światem czymś fajnym w swojej opinii? Jasne, że wywyższanie się w takich wypadkach to rzecz nie tyle nawet naganna, co idiotyczna w części przynajmniej wypadków, ale, jak tak nawet o Eltenie pomyślę, nie widzę tu wielu wypadków takiego właśnie postępowania. Jeśli coś widzę, to że czasem tak chwalić się nadmiernie potrafią osoby nieco odklejone od rzeczywistości albo mało samodzielne. Czym innym jeszcze jest chwalenie się poza niewidomymi. I to jest akurat trudna kwestia, bo z jednej strony mamy widzących, którzy będą od niewidomych wymagali nawet więcej niż od widzących, ale to mniejszość, olbrzymia, obawiam się. Dla części reszty świata jednak jesteśmy tymi, którzy potrzebują opieki, bo wszystko robią gorzej, wolniej, żmudniej, o ile to w ogóle potrafią. I w sumie, niestety, ale opowiadanie takim ludziom o tym, że się poszło do sklepu, było na fajnej imprezie w miłym gronie, wyszło ze znajomymi na wycieczkę, zrobiło samodzielnie obiad itp. przedstawia taką samą wartość uświadamiającą, jak Dawida rakiety i może wzbudzić takie same zjawisko szczęk na podłodze.
#168 pajper
Tylko swoimi wpisami właśnie pokazujesz, że przyczyniasz się do kwasowości środowiska, przynajmniej tak to można zrozumieć.
Pierwsze ciasto zrobiłem jakieś 4 lata temu, był to pleśniak. I byłem z tego dumny. Chyba się tym faktem nie dzieliłem, nie pamiętam, ale mógłbym, bo cieszyłem się, że mi coś wyszło.
Wśród widzących nawet takie coś można napisać, a dla niewidomego to tym większe osiągnięcie, bo niestety z kuchnią jesteśmy często mniej obyci.
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
#169 Zuzler
Wiesz co, Damianie, ja Cię jednak poproszę o doprecyzowanie, o jakie konkretnie sytuacje, jakiego typu posty, filmy itp. Ci idzie i w sumie od tego powinniśmy chyba zacząć, bo kto wie, czy w zasadzie nie mamy dokładnie takiej samej opinii, tylko wyobrażamy sobie różne przykłady.
#170 damianzegarek
No nie wiem, bo dużo by wymieniać. Jeden robi zakupy na Glovo, a drugi samodzielnie i ten co samodzielnie hejtuje tego co na Glovo a ten co na Glovo tego co samodzielnie i każdy ma swoje argumenty, a moim zdaniem to po prostu dwa różne sposoby radzenia sobie. Czy nie wiem jeden jeździ taksówkami, drugi chodzi pieszo z nawigacją, a trzeci autobusami etc. i tu też będzie że ten to niesamodzielny, tamten to hiperzajebisty etc. Ciężko to tak opisywać, bo przykładów jest tyle, ile sytuacji w życiu. A ja każdą opcję po prostu traktuje jako swój sposób dla tej osoby na radzenie sobie z życiem. Widzisz jeden się boi ognia niewidomy, a ja z ognia korzystam i co mam napisać? Że jest zjebany i niesamodzielny bo się ognia boi? No ma prawo. Po prostu Zuza ja uważam, że nic nikomu do tego jak kto sobie radzi czy jak żyje i nikt nie ma prawa się w to wtrącać jeśli taka osoba swoim zachowaniem nie wyrządza nikomu krzywdy.
#171 papierek
Tylko to, że ty czegoś nie możesz nie oznacza, że się nie da. :D
Jest bardzo trudno zrobić całkowicie samodzielne zakupy w hipermarkecie, ale nie oznacza, że się nie da, tylko oznacza, że dla większości z nas jest to za trudne i prosimy o pomoc.
Pajperowi pewnie chodzi o coś takiego, że gdyby ten niewidomy pochwalił by się, że słuchajcie, ja wiem, że jest to dla większości trudne, ale ja zapamiętałem układ sklepu i robię sam zakupy w lidlu z lookoutem, a nagram wam podcast, jak to przebiega, to by sypnęła się fala hejtu, że ten niewidomy się wywyższa, udaje widzącego, a o pomoc trzeba prosić w każdym sklepie, bo inaczej się nie da i tyle.
Co jest reakcją poniekąd naturalną i wcale nie dla naszego środowiska, bo większość ludzi czuje się nieco gorzej z faktem, że ktoś umie coś, czego nie umiem ja i większość, a w internecie jest na tyle odważny, żeby swoją niepochlebną opinię wyrazić. Ale nadal, nie dotyczy to środowiska, każdy, w każdym środowisku, kto wybija się ponad poziom jest ściągany przez jakąś część w dół.
-- (damianzegarek):
No i jeszcze definitywnie kończąc razi mnie to jak to pewna grupa pisze jak to się wszystko da i w ogóle, a brzmi to conajmniej jakby byli oderwani od rzeczywistości i świata realnego. Nie wszystko się da, i nie wszystko można i należy o tym uczciwie mówić.
I wszystko w temacie z mojej strony.
--
#172 Zuzler
Hej, ale TY piszesz nie o sytuacjach, w których ktoś się przechwala, tylko o tych, gdzie ktoś ciśnie po innych, że nie ogarniają czegoś bardziej niż ogqrniają. To akurat jest oczywiście obecny i to jak jeszcze, ale czy dokładnie to miałeś na myśli od samego początku?
#173 damianzegarek
lak, w największym stopniu o to mi właśnie chodziło i temu jestem, byłem i zawsze będę na ostro przeciwny
.e TY piszesz nie oT sytuacjach, w których ktoś się przechwala, tylko o tych, gdzie ktoś ciśnie po innych, że nie ogarniają czegoś bardziej niż ogqrniają. To akurat jest oczywiście obecny i to jak jeszcze, ale czy dokładnie to miałeś na myśli od samego początku?
--
#174 Zuzler
Aha, no to w takim razie cieszę się, że jednak to wyjaśniliśmy, bo ja, widzisz, wyobrqżałam sobie sytuację, w których ktoś tam sobie pisze np. "jestem z siebie dumny, zrobiłem samodzielnie cały obiad i jeszcz zmyłem naczynia! Uważam, że to wielkie osiągnięcie", a ludzie zaczynają po nim jeździć, że wcale nie i jak może się takim gaunem chwalić oraz że takich właśnie wypowiedzi Ty sam nie popierasz i się dziwisz, jak tak można się chwalić takimi bzdurami.
#175 damianzegarek
Ogólnie Zuza to również tego nie popieram, bo jest to dla mnie dziwne. Nie uważam jednak, żeby z takiego powodu po kimś cisnąć. Największy zarzut jednakże jaki mam dla niewidomych to właśnie to ciśnięcie po innych, że ja to wielki zrehabilitowany super hiper zajebisty, a ty to zero i w ogóle się nie odzywaj. To jest takie słabe, że aż zęby trzeszczą. No, bo co to kogo obchodzi jak kto sobie radzi? Pytam się kogoś o radę? No nie, załóżmy, więc na diabła się popisujesz? To mnie tak przede wszystkim irytuje, potem plotkarstwo, a na końcu takie niepotrzebne chwalenie się błachostkami, ale jechaniapo kimś o te błachostki to nie uznaje. Jedynie napisałem, że jeśli już ktoś ma taką potrzebę autoterapii publicznej no to niestety, ale musi się liczyć z różnymi wypowiedziami. Jak w życiu.
Dobranoc :D
#176 matid25
Dla mnie nie ma znaczenia jak kto żyję czy jest zrechabilitowany czy nie. Ja mam swoje życie a inni swoje życie i tego się trzymam :)
#177 damianzegarek
No i super Mati :) to się chwali i takich postaw należy życzyć reszcie i będzie cudownie :)
Ja wiem... pomarzyć, że się przestaną inni wpieprzać to dobra, ale niewykonalna niestety rzecz... :(
#178 matid25
Ja wychodzę z założenia nie czyń drugiemu co tobie nie miło. :). Nie lubię jak ktoś się w moje życie wpiepsza to i ja tego nie będę robił w czyjeś :).