Pewnie masz rację że ogólnie to się nie opłaca, bo właściwie tak jak napisałaś wcześniej długo trwa rozgrywka i tylko dostaje się pd. Ja gram tylko dlatego że lubię grać w ustawkę.
-- (Paulinux): A, spoko. Ja chyba za mało jeszcze grałam, bo wyszłam z założenia, że nie opłaca się to zbytnio.
Musisz mieć Bru'kana. Taregosę która zachowuję na stałe ulepszenia które dostaje podczas walki. I wtedy jak umiera duchowy raptor czyli towarzysz Bru'kana jak jest złoty to dwukrotnie aktywuje swoją agonię. Czyli żywioły z mocy specjalnej a inwokacja ognia podwaja atak. No i Baron który robi to że stronnicy aktywują swoją agonię dwukrotnie, jak jest złoty to chyba trzykrotnie. Drogocenny się przydaje żeby szybciej zdrowie taregosie rosło, tak samo jak przemytniczka piskląt. I przy takim stole Taregosa podczas jednej rundy 31-krotnie zwiększa swój atak. Moja Powinna mieć 67805281216 ataku. No ale jak już kiedyś pisałem to durne ograniczenie.
Jaką dzisiaj miałem dziwną sytuację. Grałem sobie nie wiem która to była runda, ale dość wysoka może koło 12. Grałem z gościem któremu tak się bufował stół, że zaraz po skonczonej rundzie wskoczyłem do następnej rundy, bez możliwości kupienia czegokolwiek. Albo to było właśnie przez to że ta walka tak długo trwała, albo jakiś bug.
Dziś kolejny ciekawy przypadek:) Zostało nas dwóch każdy miał cały stół murloków i każdy był trujący:) Więc co rundę wszyscy gineli i remis. Mogłem tak to zostawić i poczekać co się stanie, ale nie chciało mi się czekać nie wiadomo ile.
This site uses cookies to enhance your experience.