Na niejednych studiach tego typu przedmioty się pojawiają. Jakie zatem macie doświadczenia? U mnie np. treścią zajęć jest dość skomplikowana obróbka dokumentów tekstowych, z którą, jako mało ogarnięta w te klocki osoba, rady za bardzo sobie nie daję i prawdę mówiąc dawać nie chcę. Mądrzejsi ode mnie zatrudniali widzącego korektora do formatowania swoich prac, czyli że żadna to ujma dla niewidomego, że na siłę nie próbuje robić czegoś, czego z przyczyn technicznych nie musi być w stanie ogarnąć, a już na pewno nie bez olbrzymiego nakładu sił. A jak Wy sobie radzicie/liście? Wasze BON-y coś pomagały, staway na stanowisko "pan wymaga Bóg wie czego, do roboty leniu śmierdzący"? A może dogadywaliście się z wykładowcą lub po prostu robiliście zadania bez mrugnięcia okiem i uważacie, że wszystko było proste albo przynajmniej sensowne? \
Ja jeszcze działałam na XP. Miałąm sympatyczną Panią, która wyjaśniła mi pewne funkcje WOrda i u niej edytowałam teksty. Miała intuicję informatyczną tzn. rozumiała, że niejestem w stanie użyć myszki..
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Przecie to to się da. Wszelakie justowania, wyrównywania, akapity, interlinie, listy wielopoziomowe, spisy treści, hiperłącza i inne. Robiłem to w technikum bez problemu.
Takk, to się da, ale ona nie była po przeszkoleniu tyflo i potrafiła mi to wytłumaczyć.
-- (Pitef): Przecie to to się da. Wszelakie justowania, wyrównywania, akapity, interlinie, listy wielopoziomowe, spisy treści, hiperłącza i inne. Robiłem to w technikum bez problemu.
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
This site uses cookies to enhance your experience.