Trafiliście kiedykolwiek na doradcę zawodowego, który dobrze by doradził niewidomemu? Jakie macie z nimi doświadczenia?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
niebardzo, pytano mnie co chciałabym robić, później były testy, z których zwykle wychodziło akurat to, o czym mówiłam wcześniej. Doractwo zawodowe jako przedmiot szkolny w obecnej formie też niestety nie ma zbyt wiele sensu.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Moim zdaniem poziom ich jest żenująco niski. Kiedyś na jednym z projektów podsunięto mi test psychologiczny, który niby miał odpowiedzieć na pytanie, do jakiej to pracy jestem predysponowany. Test zawierał kilkadziesiąt pytań a tylko kilka (raczej mniej niż 5) dotyczyło obsługi komputera. Odpowiedziałem negatywnie na jeden z punktów, gdyż dotyczył excela o którym wówczas niemiałem zielonego pojęcia co spowodowało, że wynik testu wyszedł że niepowinienem pracować z maszynami. XD
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Pic na wodę fotomontaż takie doradztwo zawodowe. Miałem w życiu kilka, po szkole, w różnych projektach i nie dowiedziałem się niczego do czego wcześniej sam bym nie doszedł.
Niestety takie doradztwo zawodowe, zwłaszcza w projektach z PFRON, nie daje nic. Byłam parę razy na takim i było to bardzo słabe. Raczej pokazanie, że nie widzę, jestem nic warta i mało umiem, niż sensowne rady. A w efekcie i tak mi zaproponowali kurs HTML. :p Jaki sens, jaka logika?
Ujmę to tak, że mój szkolny to może i był... No, byłby? Jest? (wiem, że wciąż pracuje w szkole, nie wiem, czy na tym samym stanowisku) dobry, przynajmniej pod względem znajomości rynku pracy i realiów życia niepełnosprawnych. Problem w tym, że nie mam z człowiekiem kontaktu od ukończenia szkoły, a będąc tam jeszcze, nie mogłam go w pełni ocenić i docenić, jako że byłam wtedy praktycznie nieśrodowiskowa i zieloniutka życiowo. A po ukończeniu szkoły z nikim takim kontaktu nie miałam i, szczerze mówiąc, ni chuchu mi nie brakuje.