Arkadia

arkadia wontek ogólny

Założony przez balteam 156 wpisów ostatni wpis 7 miesięcy temu Strona 4 z 8

#61

las z orkami znalazłem, a gdzie obozowisko? I czym różnią się tamtejsze orki?
po co mi sygnatura?

#62

Tamte orki jakieś silniejsze, bardziej niezależne ;) i czasem lubi przypałętać się do nich jakiś hoggoblin albo nawet sam troll. A w obozowisku spokojniej, uważam.
W pobliżu polecam żywić się i poić w wiosce a nie Pod Wrześniowym Piwem. W wiosce karczma licha, ale tania i jezioro z wodą pitną obok.
INFP

#63

Od skrzyżowania jeszcze przed lasem z rozwidleniami na ne;e i nw, ścieżka mniej więcej tak: e;;s;se;max e;se;e i jesteś na początku obozowiska.
Jak sprytnie wdepniesz do namiotu przywódcy i dasz tam spójrz to dostaniesz wiedzę. Za obejrzenie lokatoró o ile będą obecni a nieubici, tez jest wiedza. Wiedza czyli exp :)
INFP

#64

Jak chcesz Papierku to może w sobote się zgadamy na expienie?
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.

#65

zobaczymy, czy nie założę nowej postaci, znowu bardziej pod gladiatora. Co do miecznika i puklerza, użycie puklerza to średnia z parowania i tarczownictwa. Czyli nawet przy mocnym wytrenowaniu parowania u miecznika, zakładając, że mamy na maksa wytrenowane tarczownictwo w gp, czyli 25% daje i tak nam dość mały wynik. Chociaż i tak oczywiście jest dużo lepiej, niż gdyby nie miec puklerza w ogóle
po co mi sygnatura?

#66

A no tak, zapomniałem. jak założe drugie konto na tej samej postaci, to ani urny nie dostanę, ani wioski startowej, generalnie słabo. Bo na start jestem totalnie bez niczego, pieniędzy, broni, zbroi i muszę zaczynać od paczek, ale znowu do paczek potrzebna jest reputacja no i tak. Skoro jestem nową postacią na starym koncie i zabierają mi przywileje płynące z bycia nową postacią, to niech mi dadzą też zalety z tego płynące, w końcu jestem doświadczony, więc mogę roznosić paczki, gdzie chcę. :D To przynajmniej bym zarobił. Tak co mi zostaje, żeby zarobić niezłą kasę? Ryby i szczury. xd.
po co mi sygnatura?

#67

Można nowe konto założyć, mam inne maile, ale jeszcze ktoś się dokopie po IP i mi wywalą, a to nie jest trudne.
po co mi sygnatura?

#68

Uważam, że marudzisz. Zaniesieniu kilku paczek daje jużtroszkę kasy na jakieś inwestycje np. by zrobić questa, za któego dostaniesz z 10 złota i więcej. itd. :) pzoa tym wystarczy z kimśzagadać pogadać i kasa się znajdzie
INFP

#69

No oczywiście, że marudzę, to jest fakt. W końcu reputacja kiedyś się zrobi i kasa się zarobi. Ale fakt, że dla kogoś już co wie o tym świecie trochę, nosił wcześniej te paczki i tak dalej, to jest nużące robie nie tego samego od nowa. Ale, to jest problem każdego muda.
po co mi sygnatura?

#70

A ja mam inne z goła pytanie. Czy gdzieś da się znaleźć jakieś sensowne ubranie dla faceta?
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.

#71

A i chciałbym zrobić, aby moja postać czciła przodków, ale do tego potrzebna jest znajomość mahakamu, a nie wiem jak to rozwinąć.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.

#72 Edited

Rzeczywiście, kult przodków jest wymagającym wyzwaniem jeśli chcesz je wziąć. Trzeba trochę połazić po okolicach, zwłaszcza Carbon i Mons Arx i mieć nieco w wyobraźni gdzie jest jaka góra, poznać ich opisy, bo zawierają często jakieś historie. Do tego trzeba poczytać książki z biblioteki pod Carbon, a zwłaszcza tą o legendzie topora. Niektóre z pytań są związane z nazwiskami z niej, a wręcz jedno z pytań jest chyba zawsze zadawane.
Nie słyszałem jednak o żadnej liście pytań i odpowiedzi by to komuś móc ułatwić, po prostu trzeba ogarnąć lub mieć kogoś, kto wie koło siebie na egzamnei. ;)
PS. Doczytałem raz jeszcze. Nie chodzi tu o żadną umiejętność ani nic, tylko wiedzę o świecie, z gry. Ty musisz znać odpowiedzi by ich udzielić. To nie żaden skill.
INFP

#73

Sensowne ubranie albo w Novigradzie w sklepie z ubraniami, albo w Rinde w sklepie z Ubraniami, a z tego co mi pisałeś grasz krasnalem, to pewne elementy stroju znajdziesz w twierdzy Mons Arx u krawca.
Jeszcze inne sklepy z ubraniami są w Gelibolu (to szczególnie polecam), Wyzimie, Hagge, Scali i Eysenlaan.
INFP

#74

Ma ktoś takie dobre porównanie zawodów gladiatora i korsarza? Jeden nie ma skilli drużynowych, gladiator a korsarz je ma. Korsarz nawet lepiej posługuje się tarczą, prawie jak legionista. Za to glad ma mocnego speca, pewnie mocniejszego od korsarza. Nie wiem, jak reszta zawodów mieści się w tej hierarhii. Barb i fanatyk to typowe ofensywne zawody, przy czym fanatyk robi za dmg, barb niezle dmg, ale dodatkowo ogłusza. Straznik to bardziej support, który wytraci bron, w innej roli go nie widzę. Miecznika nie wiem jak sklasyfikować, bo puklerzem i mieczem jednoręcznym i tak będzie gorzej władał, niż nawet gladiator tarczą, spec silny, ale też nie powala. Znowu z mieczem dwuręczny fajne jest ranienie kilku przeciwników, ale znowu, wygląda mi bardzo to na coś do zabawy, a nie realną korzyść. Wiem, jak walczyłem dwuręcznym na kilku wrogów. Nożownik to typowe PVP, mocna specka, pewnie słabsza niż ta u fanatyka, ale pewnie i tak wystarczająco mocna. Ukrywanie i ataki z zaskoczenia też podrasowywują. Uniki w walce 1/1 i praktycznie nie do trafienia. Legionista, typowy tank, mocne tarczownictwo, ale słaby ofęsywnie, jakoś tak. To mój krótki opis, ale nadal nie jestem pewny mojej klasyfikacji, niech ktoś jakoś doświadczony się wypowie.
po co mi sygnatura?

#75

I kolejne pytanie, do czego służy umiejętność walka w szyku?
Zasłanianie, to proste, jak skutecznie zasłaniasz, rozkazy też logiczne, jak dobrze wydajesz/słuchasz rozkazów. To czy walka w szyku odpowiada za zdloność przełamywania się do zasłoniętego przeciwnika, czy coś jeszcze?
po co mi sygnatura?

#76

Zestawienie w paru kwestiach dośc dobre, ale kilku ważnych rzeczy tam nie ująłeś. O strażniku mam odmienne zdanie, że jest to właśnie tak zwany tank, o ile skupia się w życiu na wytrzymałości. Ma grupową zasłonę, czyli zgarnia przeciwników na siebie i z niego wrogowie są rozprowadzani na resztę drużyny. Korsarz też ma tą grupową zasłonę, a legionista ani gladiator nie. Problem w graniu strażnikiem samemu polega na trudności w expieniu, bo zadawane ciosy są słabe i bez czyjegoś wsparcia to trochę ciężko się walczy. Zwłaszcza przeciwko npc z bronią, bo najpierw strażnik skupia się na wytrąceniu, a dopiero później zadawaniu obrażeń ciosem specjalnym. Jemu lepiej jest pokonywać wrogów bez broni czyli jakieś potwory. Korsarz doszlifowuje się z czasem, jest lepiej grywalny po wytrenowaniu umiejętności na jaki taki poziom. Osobiście nigdy nie udało mi się polubić korsarza. Za to oprócz bojowych sprawności ma kilka umiejętności przydatnych w eksploracji świata i w dostawaniu się w różne dziwne miejsca czyli wspinaczka, pływanie.

Właśnie sprawa taka jak walka w szyku i rozkazy. O ile w grze solo ma to niewielkie znaczenie, bo ciężko dojść do etapu na którym rozwalałbyś samemu grupy zasłaniających się przeciwników. O tyle w walce drużynowej ma to znaczenie.
Jedni mogą zasłaniać drugich, czy to przed walką czy w jej trakcie. Zasłaniając, postać albo npc bierze na siebie ciosy tego, przed którym zasłania. Natomiast walka w szyku to umiejętnośc, która ma wpływ między innymi na skuteczność złamania takiej obrony. Jak ktoś jest zasłonięty można spróbować przelamac obrone tego kogoś. I tutaj miecznik ma sporą przewagę. Przy łamaniu obrony liczona jest też odwaga czyli jedna z cech postaci.

Skłaniam się ku stwierdzeniu, że gladiator jako jeden z nielicznych zostanie dłużej na polu bitwy i będzie miał lekki problem by zadbać o swoich kompanów. Korsarz byłby natomiast dobry kiedy wrogów jest chmara i walczy on razem z drużyną przeciwko nim.
INFP

#77

Legionista jest świetny ze swoim wycofywaniem się za innych. To raz, że dodatkowa szansa na bycie zasłoniętym jako legionista, ale też bardzo przydatne jak masz w drużynie kogoś, kto bardziej idluje w grze niż aktywnie uczestniczy w walce. Wycofujesz się za takiego półprzytomnego przez co wróg go atakuje i już włącza się przez to dowspólnej walki. ;)
Grupowy atak od miecznika to też pewien atut, jak wesprze w walce z całą grupą to potem tylko lekko zakombinować by lać tego przeciwnika co miecznik i jakoś to idzie.
INFP

#78

Ciosy zadawane bronią dwuręczną są silniejsze od ciosó jednorękiem. I tutaj miecznik dostaje plusy. Jego przydatność polega na tym łamaniu szyków przeciwnika i zadawaniu nie najmocniejszych, ale konkretnych ciosów. Polecam miecze półtoraręczne, wtedy wytrącenie powoduje, że chwytasz broń jedną ręką a jak rączka przestanie boleć, automatycznie wraca do chwytu dwoma.
INFP

#79

Strażnik może i broni się dobrze, ale przed jednym czy dwoma przeciwnikami, bo ma praowanie i uniki. Chociaż jak pójdzie w wytrzymałość, to raczej kosztem zręczności, czyli znowu zmniejszenie uników i parowania.
Z obserwacji wynika, że w walce z mobami tarczownictwo jest najbardziej skuteczną umiejętnością defensywną.
Więc średnio go widzę jako tanka.
Gladiator natomiast może i by potankował, ale zanim zasłoni kogo tam chce, to trochę minie.
Podobnie jak legionista, jeszcze mocniejsza tarcza, ale znowu te zasłanianie takie pzeciętne
Korsarz znowu, przez mocne zasłanianie, sporo w tarczy i grupowe zasłanianie sprawia wrażenie idealnego tanka.

-- (Postukujacy):
Zestawienie w paru kwestiach dośc dobre, ale kilku ważnych rzeczy tam nie ująłeś. O strażniku mam odmienne zdanie, że jest to właśnie tak zwany tank, o ile skupia się w życiu na wytrzymałości. Ma grupową zasłonę, czyli zgarnia przeciwników na siebie i z niego wrogowie są rozprowadzani na resztę drużyny. Korsarz też ma tą grupową zasłonę, a legionista ani gladiator nie. Problem w graniu strażnikiem samemu polega na trudności w expieniu, bo zadawane ciosy są słabe i bez czyjegoś wsparcia to trochę ciężko się walczy. Zwłaszcza przeciwko npc z bronią, bo najpierw strażnik skupia się na wytrąceniu, a dopiero później zadawaniu obrażeń ciosem specjalnym. Jemu lepiej jest pokonywać wrogów bez broni czyli jakieś potwory. Korsarz doszlifowuje się z czasem, jest lepiej grywalny po wytrenowaniu umiejętności na jaki taki poziom. Osobiście nigdy nie udało mi się polubić korsarza. Za to oprócz bojowych sprawności ma kilka umiejętności przydatnych w eksploracji świata i w dostawaniu się w różne dziwne miejsca czyli wspinaczka, pływanie.

Właśnie sprawa taka jak walka w szyku i rozkazy. O ile w grze solo ma to niewielkie znaczenie, bo ciężko dojść do etapu na którym rozwalałbyś samemu grupy zasłaniających się przeciwników. O tyle w walce drużynowej ma to znaczenie.
Jedni mogą zasłaniać drugich, czy to przed walką czy w jej trakcie. Zasłaniając, postać albo npc bierze na siebie ciosy tego, przed którym zasłania. Natomiast walka w szyku to umiejętnośc, która ma wpływ między innymi na skuteczność złamania takiej obrony. Jak ktoś jest zasłonięty można spróbować przelamac obrone tego kogoś. I tutaj miecznik ma sporą przewagę. Przy łamaniu obrony liczona jest też odwaga czyli jedna z cech postaci.

Skłaniam się ku stwierdzeniu, że gladiator jako jeden z nielicznych zostanie dłużej na polu bitwy i będzie miał lekki problem by zadbać o swoich kompanów. Korsarz byłby natomiast dobry kiedy wrogów jest chmara i walczy on razem z drużyną przeciwko nim.

--
po co mi sygnatura?

#80

No ja Ci to mówię tak po latah grania nie żeby coś ;) wiem z kim chodzę w drużynie i jak ten ktoś jest usytuowany w szyku, czy zasłania czy wspiera głównie. Strażnicy prowadzą i sątrzonem ochronnym drużyny.
Gladiator możę pozasłaniać przed walką i trzymać w walce, jeśli wróg nie łamie szyków.
INFP