inne

Jak tam u was sytuacja z psem?

Started by balteam 138 posts last post 2 years ago Page 4 of 7

#61

Odpowiedział bym nie, ale nie wiem co znaczy małe, po prostu jak masz miejsce żeby psu dać legowisko, no to raczej dostaniesz.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#62

Wiem, że ostatnio tak mi przynajmniej mówiła koordynatorka projektu psa dostała osoba mająca mniej więcej 30 metrowe mieszkanie, więc myślę, że tak jak Krystian na pisał trzeba mieć miejsce na legowisko i tyle bo, moim zdaniem to czy mamy 45 metrów czy 30 to dla psa wielkiego znaczenia nie ma bo i tak naszym obowiązkiem jest wychodzenie z nim kilka razy dziennie na spacery a raczej w domu nie będziemy go uczyć aportować.

#63

A tak bezpośrednio do ciebie Kat, to ci tylko powiem, że były przypadki gdzie np. facet dostał psa, a z psem bawiła się jego żona i córka, on go brał tylko do roboty, po jakimś czasie pies chciał już tylko przebywać z dziećmi i żoną, ponieważ ten mężczyzna wymagał praktyce tylko od psa, a nie dawał mu żadnej nagrody, nie bawił się z nim.
To tylko taka drobna wskazówka z czym byś mogła mieć ewentualnie problem.
No, ale Tomeckiego żona sobie radzi, bo ma psa, więc nie jest to coś wielkiego, ale warto sobie zdawać sprawę takiego zagrożenia.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#64

Na pierwszym spotkaniu trenerka mi o takim zagrożeniu mówiła, że na to trzeba uważać i karmić ma raczej tylko właściciel a nie reszta domowników.

#65

Na pierwszym spotkaniu trenerka mi mówiła o tym zagrożeniu, że trzeba na to uważać i raczej karmić powinien właściciel psa i wychodzić na spacery, to samo z głaskaniem, ja powiniennem decydować kiedy kto ma go głaskać a kiedy nie.

#66

Inna sprawa, że każdy pies zrobi to co mu się bardziej opłaca. Jeśli będzie miał kontakt z dzieckiem, które ciągle będzie chciało się z nim bawić, to oczywiste, że prędzej pójdzie do dziedzka.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#67

Tak, zdaję sobie z tego sprawę i to jest ten aspekt, który ostatecznie mnie wstrzymuje przed staraniami się o psa.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#68

Właśnie rzecz w tym, że przynajmniej teoretycznie ma tak nie być, przynajmniej przez pierwsze kilkamiesięcy raczej trzymymy psa, że tak powiem przy sobie, pewnie w praktyce wychodzi różnie.

#69

Pies przewodnik i dziecko to chyba w ogóle słaby pomysł, nie? Trudno przecież dziecku zabronić kontaktu z pieskiem, a taki labrador rzeczywiście może uznać, że się woli z dzieckiem bawić.
Dlatego mnie właśnie irytuje, że się tak w Polsce przy tych przylepiających się do każdego, kto da jeść labradorach upierają, choć rozumiem, czym to jest podyktowane.

#70

Moim zdaniem nie koniecznie słaby pomysł, nie chodzi o to żeby zakazać dziecku głaskać tylko żeby ustalić konkretne zasady, że owszem głaskać dziecko możesz,ale karmię ja jako właściciel, albo jakoś tak po układać to żeby dziecko za bardzo na tym nie ucierpiało, myślę, że do zrobienia, ale jak więcej się dowiem na szkoleniu to może na piszę.

#71 Edited

Dziecko i pies nie taki słaby pomysł, po prostu trzeba zwracać uwagę, żeby nie tylko dziecko się bawiło, może jakieś ograniczenia dawać dzieciom czy coś w tym stylu.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#72

Myślę, że trzeba jasno wytłumaczyć dziecku, że to nie jest piesek dziecka, względnie całej rodziny, tylko piesek mamusi i tylko mamusi.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#74

Nie każdy. :) Moja nie lubi. Ale to dygresja.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#75

Też tak myślałem, ale wystarczyły dwa tygodnie przebywania i zmiana pieska totalna. Oczywiście, są też psy, które nie tolerują dzieci za raz po urodzeniu, bo pies był jedynym pupilkiem Pani, a tu musi sobie poradzić z całkowicie nową sytuacją. I tak, niekażdy pies ją zaakceptuje. Sam miałem kiedyś psa oddanego mi, bo nie tolerował noworodka.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#76

@Julitka
Wykonalne tylko w teorii, bo labrador nie jest tak zwanym psem jednego pana. Nawet w opisach rasy jest podkreślane, że to pies rodzinny. Znam kilka labradorów i wszystkie z automatu lgną do dzieci.
Miałam psa, który był typowym psem jednego pana i sprawa z nią wyglądała tak, że miała ludzi, których lubiła, ale i tak cały czas patrzyła za mną. Raz doszło do tego, że niepostrzeżenie wsiadła do samochodu, którym jechałam do szkoły i nie dawała się wyciągnąć.
I oczywiście taki pies się prawdopodobnie na przewodnika z wielu względów nie nadaje, ale ta zbyt duża otwartość labradorów też ma wcale nie małe wady.

#77

A czy miałaś psa przewodnika, że uważasz,że wykonalne tylko w teorii? Po za tym tu nie chodzi o to żeby zupełnie izolować psa od dziecka.

#78

Kilka niewidomych ma psy i dzieci, więc raczej się da.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#79

Ale tu Elanor troszkę się mylisz. Wiele ras sprawdza się jako psy rodzinne i nawet jest taka notka przy opisie Owczarka niemieckiego, co nie znaczy że wejdzie do pierwszego lepszego samochodu i pojedzie w siną dal z kim kolwiek.
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#80

W Labradorze ruszyła wstępna kwalifikacja.