Wiadomo, że zależy to od konkretnego kierunku. Zazwyczaj odbywają się w innych miejscach niż uczelnia. Mogą wymagać dodatkowych umiejętności. Jak sobieradziliście z praktykami? Czy uczelnia udzielała wam jakiejś pomocy?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Miałam praktyki w różnych szkołach na tych moich fakultetach. ;) Uczelnia... Wysłała i rozliczała. ;) Trzeba było sobie wypracować sposoby ogarniania kwestii wszelakich. Dałam radę. :) Dobrze te "belferskie początki"wspominam. :)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
Ja odbywałem praktyki w Szkole muzycznej II stopnia oraz w gimnazjum, do którego uczęszczałem. Największym problemem okazała się uniwersytecka biurokracja. Dwie instytucje nie mogły się porozumieć i wyszło więcej papierologii niż powinno.
Studiując na akademii muzycznej w Poznaniu miałem praktyki też w swojej dawnej szkole u swojego pierwszego nauczyciela. Było naprawdę super. Kolejne już musiałem odbyć w Poznaniu w szkole i to na nieszczęście u nauczyciela, który tempił uczniów a cogorsza jeszcze mnie gnoił i kazał ustawiać mi uczniakowi rękę na instrumencie, a zwrócił się z tym do mnie w sposób bezczelny w stylu podejć no i ustaw mu rękę i sprawdź czy jest dobrze.