Wątki archiwalne

Księga pochwał (wpisy z okresu lipiec 2020 - czerwiec 2021)

Started by misiek 1209 posts last post 5 years ago Closed Page 52 of 61

#1021 1 like

W sumie to był całkiem znośny dzień jednak
***
🇺🇦 🇵🇱

#1022 4 likes

Dostałam maluśkie, malusieńkie światełczeko w czarnym tunelu. Są na tym świecie ludzie dobrej woli.

#1023 2 likes

Spędziłam bardzo fajny weekend w super składzie.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#1024 6 likes

Widziałam się przez chwilkę z kimś fajnym... :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#1025 2 likes

I co tam na reumatologii? Cały czas diagnostyka, ale chyba światełko w tunelu widać, przynajmniej w zarządzaniu bólem ;)
ENFP

#1026 1 like

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Będę troszkę dłużej, co mnie cieszy.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#1027 2 likes

Odnowiłam kontakt z pewną osobą, i spędziłam elegancko czas. :)
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#1028 3 likes

Popukałam sobie wczoraj. ;)

#1029 Archived

popukałaś sobie? łał, i serio jest to powód do hwalenia się?

-- (Zuzler):
Popukałam sobie wczoraj. ;)

--

#1030 2 likes

W cajona. A tyś co myślał? :P

#1031 2 likes

Niema to jak sobie popukać XD
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#1032 2 likes

A co, miałby być do wstydu?

-- (mustafa):
popukałaś sobie? łał, i serio jest to powód do hwalenia się?

-- (Zuzler):
Popukałam sobie wczoraj. ;)

--

--
***
🇺🇦 🇵🇱

#1033 2 likes

Pewnie Cinkciarzu, to jest takie odświeżające. I energii dodaje, i rozluźnia. A jak cieszy... :)

#1035 Archived

Do wstydu to nie, ale wydźwięk taki jakby to święto było, a powinno to być czymś normalnym.

-- (Monia01):
A co, miałby być do wstydu?

-- (mustafa):
popukałaś sobie? łał, i serio jest to powód do hwalenia się?

-- (Zuzler):
Popukałam sobie wczoraj. ;)

--

--

--

#1036 2 likes Edited

Dla mnie to święto. Nieczęsto mam okazję, żeby sobie popukać. Zresztą, częściej bym i nie chciała, bo cajon to ewidentnie nie ta bajka. Jakby tak chodziło o normalny zestaw perkusyjny... MMmmmmmmm... <3

#1037 Archived

Masz rację, w cajona. nie pukam, ale nie, nie zazdroszczę.

-- (misiek):
Jak nie puka to innym zazdrości.

--

#1038

no tak kolega chce innym najwyraźniej popsuć radość, jakie to piękne gdy pies ogrodnika sam nie ma a innemu nie da

#1039 Edited Archived

Skończ te Insynuacje i zajmij się swoim życiem.



-- (mucha):
no tak kolega chce innym najwyraźniej popsuć radość, jakie to piękne gdy pies ogrodnika sam nie ma a innemu nie da

--

#1040 4 likes

Miałem dzisiaj zajebisty dzień, co nie zdarza się często, więc czuj dobrze w serduchu :D
Dałem ulubionej pani od Angielskiego naszą Polską tradycją kwiaty na ostatniej z nią lekcji, a ona z organizowała nam taką jebitnie dużą torbę pełną ponczków, ciasteczek, i innej czekolady, której nie dało się zjeść, bo za słodka!
Naszym zadaniem, co też zostało napisane na tablicy dla podkreślenia jego powagi, było zjedzenie tego wszystkiego do dzwonka.
Nie udało się, ale staraliśmy się!
Po godzinie wygłupów, żartów i produktywnych, acz śmiesznych zabaw językowych, całą klasą się przytuliliśmy, a pani z aprobatą skomentowała zapach perfumu którego psiknąłem na bluzę przed szkołą :)
Potem po ponad roku czasu udało mi się zjednoczyć z przyjaciółką z ekipy która swoją drogą naprawdę naturalnie i pozytywnie mnie przyjęła w szkole, nie ma co, ale przez lockdowny i kilka prywatniejszych problemów z obu stron, straciliśmy trochę kontakt, ale tym razem nie dopuściłem do tego!
Szukała mnie, i w końcu się znaleźliśmy. Przepraszam za dziwne z formułowanie, nie chodzi o pod teksty z wiedźmina jak kto czytał.
Wymieniliśmy się info i w sumie przegadaliśmy jeszcze z pół godzinki.
Potem poszedłem do sklepiku kupić kole, i cóż, przyjechałem do domciu czując się świetnie.
Nie zawsze jest łatwo znaleźć naturalnych, otwartych i jakichś w miare na moje standardy normalnych widomków, ale zdarza się!
Pozdrawiam,
Senter!
Senter San